Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

|

|

Kiła wrodzona. Choroba, która wciąż istnieje

Kiłą można zarazić się też przez pocałunek

Zachorowalność na kiłę od kilku lat wzrasta i coraz częściej dotyczy nienarodzonych jeszcze dzieci. Najlepiej, żeby każda kobieta, która planuje urodzić dziecko, wykonała badania w kierunku kiły, zanim jeszcze zajdzie w ciążę.

Nie tylko kobiety z grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na kiłę powinny przed zajściem w ciążę zbadać się czy na kiłę nie chorują.

Fot. iStockphoto

Nie tylko kobiety z grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na kiłę powinny przed zajściem w ciążę zbadać się czy na kiłę nie chorują.

Syf, franca, świerzba…, jakby jej nie nazwać, po latach kiła znów przeżywa renesans: XXI wiek okazał się dla niej łaskawy. Problem dotyczy w szczególności krajów rozwijających się, ale istnieje również w Polsce.

Najgorzej sytuacja wygląda w uboższych częściach Afryki, gdzie kiła jest przyczyną jednej trzeciej odnotowanych zgonów noworodków. Kiła zagraża też dzieciom z sąsiadującej z Polską Białorusi – ponad 2 tys. poronień i martwo urodzonych noworodków w latach 1996-2004. I pojawia się nawet w wyprzedzającej Polaków pod względem organizacji opieki zdrowotnej Wielkiej Brytanii (przyrost przypadków kiły wrodzonej z 2 w 1996 roku do 14 w roku 2005).

W Polsce liczba zachorowań w skali roku oscyluje w okolicach 900 przypadków. Obecnie roczne żniwo kiły jest większe niż liczba nowych zakażeń wirusem HIV (400-600 rocznie), choć o tych drugich jest znacznie głośniej. Paradoksalnie jednak kampania informacyjna dotycząca AIDS i wirusa HIV zwiększa też wykrywalność kiły. Miesięcznie do poradni HIV Wrocławskiego Centrum Zdrowia zgłasza się około 200-300 pacjentów. HIV wykrywa się statystycznie u pięciu z nich, za to nie ma dnia, żeby u kogoś nie zdiagnozować nowego przypadku kiły.

Obydwie choroby są zresztą szczególnie aktywne na Dolnym Śląsku i coraz częściej dotyczą ciężarnych kobiet (przed trzema laty kiłę zdiagnozowano u podobnej liczby ciężarnych Polek jak w okresie, w którym w Polsce było o ponad 100 tys. więcej porodów).

 

Zaraźliwy pocałunek

 

Kiła, choć nosi miano choroby wenerycznej, jest przenoszona nie tylko przez stosunek seksualny (pochwowy, oralny czy analny). Osoba zdrowa może się zarazić przez pocałunek z chorym, u którego krętek blady zagnieździł się w błonach śluzowych gardła.

- Bardzo silne jest u nas przekonanie, że najbardziej narażone na zakażenia chorobami wenerycznymi są osoby z grup podwyższonego ryzyka czyli prostytutki, narkomanii, homoseksualiści – mówi dr Leszek Szenborn, kierownik specjalizującej się w leczeniu zakażeń odmatczynych, w tym kiły wrodzonej Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu. – Takie zakażenia często zdarzają się jednak także u osób przypadkowych. W dobie ogólnego rozluźnienia obyczajów, nie trudno o przygodny stosunek seksualny – mówi.

Zakażenie płodu przez ciężarną matkę zwłaszcza w pierwszej fazie choroby jest niemal pewne (u 75-95 proc. matek chorych na kiłę wczesną), bo krętek blady po przeniknięciu do zdrowego organizmu bardzo szybko się mnoży i rozsiewa drogami chłonnymi oraz przez krew nosiciela (w ten sposób dociera do płodu), co z kolei prowadzi do choroby ogólnoustrojowej organizmu.

Nawet u kobiet obciążonych mniejszym ryzykiem zakażenia kiłą a chorujących na nią, od ponad 2 lat, niespełna jedna czwarta porodów kończy się urodzeniem zdrowego dziecka. Bardzo ważne jest więc szybkie zdiagnozowanie choroby u matki i profilaktyka płodu. Zastosowanie odpowiedniego leczenia u ciężarnej przed 16. tygodniem ciąży pozwala z dużym prawdopodobieństwem zapobiec zakażeniu płodu. Brak leczenia jest zaś w 40 proc. przypadków przyczyną zgonu nienarodzonego dziecka. Jeśli dojdzie jednak do porodu, noworodek będzie najprawdopodobniej cierpieć na kiłę wrodzoną.

Jednym z pierwszych objawów choroby u najmłodszych jest sapka czyli problemy z oddychaniem, spowodowane gromadzeniem się wydzieliny w przewodach nosowych. Z czasem pojawiają się zmiany skórne, które u dzieci przyjmują postać wypełnionych płynem pęcherzy. Charakterystyczne są również zmiany zapalne w obrębie kości lub chrząstki, powiększenie węzłów chłonnych i żółtaczka z małopłytkowością oraz hiperleukocytozą. U dzieci z kiłą wrodzoną w pierwszym okresie często występują tzw. zęby Hutchinsona (szeroko rozstawione górne siekacze i trzonowce z licznymi małymi guzkami). Obserwuje się również wypukłe kości czołowe i siodełkowaty nos oraz słabo wykształcone kości szczękowe. Z czasem nie leczona ogólna infekcja organizmu może prowadzić do ślepoty, głuchoty, poważnych problemów ze stawami, kiłowego zapalenia okostnej, będącego przyczyną zmian podniebienia i przegrody nosowej, a także do upośledzenia umysłowego.

 

 

Strona: 1 2
Oceń artykuł:
nie lubię lubię to | Bądź pierwszym który to lubi.

Warto zobaczyć

Poczytaj również

Zobacz więcej na temat: ciężarna, ciąża, choroby, bakterie, badania, antybiotyki

Polecamy

Podczas zatrzymywania laktacji, dziecko przystawiamy na krócej do piersi, tak, by pierś nie do końca była opróżniana.

Zatrzymanie laktacji. Farmakologiczne i naturalne

Powrót do pracy, kłopoty ze zdrowiem, bariery psychologiczne czy inne powody mogą zmusić kobietę do podjęcia się zatrzymania laktacji wcześniej niżby chciała. Jak to zrobić, aby organizm kobiety i jej dziecko dobrze to znieśli? O czym może świadczyć mleko...

czytaj

Od 28. tygodnia ciąży mama powinna codziennie odczuwać ruchy dziecka.

Jak odczytywać ruchy dziecka w brzuchu matki?

Jak rozpoznać ruchy dziecka? Kiedy można czuć pierwsze ruchy dziecka? Czy da się je odróżnić od perystaltyki jelit, chociaż czasem objawiają się bulgotaniem, przelewaniem? Kiedy maluch kopie, tylko dlatego, bo się obraca, a kiedy wyraźnie daje znać, że...

czytaj

Mocno zaczerwienione gardło, gorączka i wysypka. To może być tzw. choroba bostońska

Choroba bostońska u dzieci. Objawy i leczenie

Syn znajomej dostał wysokiej gorączki i bolało go gardło. Lekarz podejrzewał anginę. Ale gdy pojawiła się wysypka, nie było wątpliwości: to wirusowa "gorączka bostońska". Przepisany antybiotyk okazał się niepotrzebny.

czytaj

Czy szczepienia dzieci powinny być obowiązkowe?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj