rss wpisy: 133 komentarze: 432

W drodze do domu

Blog o mnie i o moich dzieciach, które są światłem mojego życia
  • Utworzono: 2012-12-31

    Podsumowanie

     To był całkiem udany rok. Obeszło się bez poważnych chorób i kłopotów. Moje ostatnie wyniki badań są dobre. Udało nam się z mężem zrealizować kilka zamierzeń. Nawet spędziliśmy udane wakacje i bawiliśmy się na dwóch weselach J . Ciągle darzymy się uczuciem i ciągle potrafimy się zaskakiwać. Dzieci rosną. Gabi dorośleje i robi się z niej coraz ładniejsza i mądrzejsza dziewczyna. Już nawet wpadła na pomysł pożyczania ode mnie sweterków! Antoś to cudowne dziecko, które w tym roku w pełni ukazało talent plastyczny. Pani z warsztatów malarskich jest pod wrażeniem jego prac. I chociaż tonami kupuję bloki rysunkowe, to jednak cenię nad wszystko chwile, kiedy syn tworzy swoje dzieła. Prace te zaskakują, są pełne ciepła i szalonych pomysłów. To dziecko, które ma w sobie wiele miłości i które zawsze odpowiada: „ Kocham i mamę i tatę i Gabę”.  Antoś lubi bawić się w teatr, „odprawiać Mszę” i rymować. W dziedzinie pracy to nie był prosty rok, ale jakoś udało się pokonać wszystkie trudności. Ten rok pozwolił mi także doświadczyć nowego przeżycia jakim był udział w operze Pawła Adamka. Wspaniała przygoda, łącząca śpiew z grą aktorską na scenie. Pół roku pracy, kilka występów w Dębicy, Łańcucie i Krośnie, pozytywne recenzje odbiorców, ale przede wszystkim własna satysfakcja i wrażenia, które pozostaną w nas na zawsze. W tym roku także zostałam członkinią Grupy Literackiej Słowo i poznałam tam wspaniałych ludzi, którzy tak jak ja kochają poezję. Spotkania z nimi dają mi inspirację do dalszego rozwoju i utwierdzają w tym, że tworząc poezję dajemy innym cząstkę siebie, którą tak naprawdę chcemy ocalić.

    Dzisiaj ostatni dzień tego roku, jutro Nowy Rok, a z nim nowe doświadczenia, nowe zmagania i nowe wyzwania.

      Niech Nowy Rok przyniesie Wam zdrowie, miłość i realizację wszelkich zamierzeń. Nieście radość wszystkim, z którymi się spotkacie, pomoc tym, którzy jej potrzebują i dobre słowo tym, którzy na nie czekają. Kiedy zaś sami będziecie potrzebować uśmiechu, pomocy i ciepłego słowa niech zjawią się ci, którzy Wam to ofiarują. Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich:)

  • Utworzono: 2012-12-06

    Toszuszka: Mikołaj jest wspaniały:)

    Był u mnie Mikołaj. Podrzucił prezenty pod drzwi, zadzwonił i umknął. Ani herbatki nie chciał się napić, ani nie sprawdził jaki porządek zrobiłem w pokoju. Dostałem super prezenty. Mikołaj napisał też do mnie list, w którym wyjaśnił, dlaczego nie kupił młota pneumatycznego. Za to przyniósł mi wspaniałe klocki Lego-straż pożarną. Z malutką pomocą taty złożyłem je i przystąpiłem do zabawy. Radości nie było końca! Dzisiaj zobaczyłem Mikołaja w przedszkolu i wiecie co mi powiedział? A otóż: "Ty Antoni to biskupem zostaniesz". Chyba dlatego, że białą koszulę miałem na sobie. Dostałem auto i stos cukierków. Jadłem je przez całe popołudnie i nawet mama nie zabraniała. Co za dzień!To tyle tej relacji, mama tutaj coś chce jeszcze napisać.
    Udało mi się uchwycić pierwszy moment radości po ujrzeniu klocków. Bezcenne:)

  • Utworzono: 2012-11-14

    Mój pięciolatek

     Antosiu nasz syneczku. Skończyłeś pięć lat. Zastanawiam się jak szybko mija czas. Jeszcze niedawno taki malutki byłeś. Nosiliśmy cię z tatusiem na rękach, a teraz stoi przed nami duży chłopak, z niebywałymi pokładami wyobraźni. Pogodny, o ciepłym, czułym sercu, dzielący miłość po równo, na zabój zakochany w koparkach i bizonach, pragnący zostać na przemian raz strażakiem raz księdzem i niesamowicie uzdolniony plastycznie. Z jednej strony cieszy fakt, że się rozwijasz, z każdym dniem jesteś coraz mądrzejszy i zadajesz bystrzejsze pytania, a z drugiej chciałabym zatrzymać czas i mieć cię zawsze malutkiego, by świat nie dał ci poznać zła, cierpienia i ciągłego pośpiechu. To jednak nie jest możliwe. Życzymy Ci kochanie dużo zdrowia, uśmiechu na twarzy, mnóstwa pomysłów na zabawy, kolorowych snów i ogrom ciepła, byś je nam rozdawał. Bądź szczęśliwy syneczku J   

  • Utworzono: 2012-11-01

    Przemyślenia

     Dzisiaj ten szczególny dzień Wszystkich Świętych, nie zmarłych jak niektórzy mówią. Świętych, którzy, jak ktoś pięknie napisał „ most zwodzony spuszczą nam z nieba na łańcuchach naszych modlitw”. Kolejny raz idziemy odwiedzać naszych zmarłych bliskich, wspominamy, płaczemy, przenika nas ból i wewnętrzna zaduma. Bo trudno, oj jak trudno zrozumieć, że śmierci nie ma, jest Życie. Po drugiej stronie czeka Bóg i jego wielka miłość. Oczekuje na nas wszystkich i pragnie byśmy chcieli zostać Świętymi. Dzisiaj ksiądz uświadomił mi po raz kolejny, że świętym może być każdy i ja też, zwykła nauczycielka, zwykła mama, walcząca na co dzień z chorobami, z pogodzeniem pracy z opieką nad dziećmi, biegnąca zdyszana do domu, wycierająca łzy i prasująca po nocach. Świętość jest dla nas wszystkich! Tylko my ciągle o tym zapominamy. Stałam dzisiaj nad grobem mojego ucznia, który zginął niedawno potrącony przez auto i przyszła mi do głowy myśl: Ten spokojny 13-latek, wytrwały, obowiązkowy i uśmiechnięty, on już osiągnął niebo, a dlatego, że tego dnia zrobił mamie zakupy i wiózł je rowerem do domu.

     

    Mówić nie umiem więcej

                                Mojemu uczniowi Łukaszowi D.

     

    Jeszcze przed chwilą siedziałeś w ławce

    Książkę czytając w skupieniu

    Miałeś trzynastoletnie marzenia

    Które uleciały w okamgnieniu

     

    Trudno jest zrozumieć losu tajemnicę

    Dlaczego odszedłeś?- aż niepojęte

    Przez łzy widzę twą twarz

    I oczy szczere uśmiechnięte

     

    Niedoścignione minione chwile

    Mówić nie umiem więcej

    Boskie spojrzenie dotknęło cię

    I przytuliło Matki serce

     

    W pamięci składam dziś

    Związane z tobą wydarzenia

    W kopertę wspomnień z napisem

    „Nie do zapomnienia”

     

  • Utworzono: 2012-05-26

    Dla wszystkich mam

     Najlepsze życzenia i wierszyk dla wszystkich mam.  Dodatkowo filmik,  w którym mój syncio składa mi "śpiewająco" życzenia.

    Mamo

     

    Gdy byłam mała

    mlekiem karmiłaś

    łzy ocierałaś

    uśmiechem darzyłaś

     

    Gdy podrosłam wspierałaś

    mówiłaś o życiu

    Zawsze rozumiałaś

    choć płakałaś w ukryciu

     

    Jak sama matką zostałam

    nadal przy mnie byłaś

    Gdy bardzo się bałam

    Będzie dobrze- mówiłaś

     

    Jesteś mamo daleko

    A twarz Twoja blisko

    Jak wtedy, gdy nalewałaś mleko

    Dziękuję Ci za wszystko

     

    Dzisiaj życzenia Ci ślę

    Wciąż czując to samo

    I powiedzieć Ci chcę

    Że kocham Cię Mamo!

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2012-04-06

    Dla Was wszystkich

     Wszystko juz przygotowane, sałatki, chrzanik, placuszki i babeczki. Można cieszyć się nadchodzącymi dniami i gości przyjmować:) Antoś dzielnie mi pomagał i mimo że czasem wołałam : nie trzeba synu, poradzę sobie, to odpowiadał znanymi mi z filmu słowami: To ci pomogę! Koszyki są, serwetki są, bukszpan jest. Antek już dziś chciał iść do święcenia. Fajny z niego chłopak, a ja ciagle mam mało czasu, by o nim pisać. Boję się, że pewne sprawy umkną mi i o nich zapomnę. Ale nie o tym dziasiaj...

    Kochani moi. Chciałabym złożyć Wam wszystkim serdecznie życzenia zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, by Zmartwychwstały Chrystus przyniósł Wam i Waszym dzieciom wszystkie potrzebne łaski, a Jego miłość zajaśniała w Waszych sercach i niosła siły w zmaganiach z codziennością. Spokojnych Świąt:)

     

  • Utworzono: 2012-02-14

    Walentynki

     Dzisiaj mój Antoś rzucił mi się na szyję i mówi: Powiem ci wielką tajemnicę, na ucho. Bardzo cię kocham mamuś! Co za wspaniałe słowa i to jeszcze okryte tajemnicą:)

    Tatuś doradza synkowi: Zrób mamusi laurkę, bo są Walentynki. Antkowi nie trzeba dwa razy powtarzać. Pobiegł, rozłożył farby i w niedługim czasie otrzymałam poniższy rysunek. Serce w koronie drzewa. Myślę nad tym, co wyobraża to dzieło i nie mogę oprzeć się pokusie, że on to wielki dąb, silny i uśmiechnięty, w którym zawsze kryje się miłość do matki i na odwrót dla którego serce matki bije zawsze z miłością. Cudowne prawda?

  • Utworzono: 2012-02-11

    Załóżmy ocieplacze!

     Mróz od tygodni. Już do znudzenia. Moje pisanie aż zamroził:) Dzieci ciągną na podwórko, po chwili przylatują z powrotem z czerwonymi nosami i policzkami. Starsza woła: Mamo sanki przymarzają do pewnej części ciała. Antek stoi i nie odzywa się. Pytam: Co Antosiu zamarzłeś? A on po chwili: Powiem jak odlodzieję! I nie ma widoków na lepiej. Przestałam chodzić w krótkim rękawku i moje ulubione gołe nogi musiałam odziać we frotowe skarpety-w języku synka-„ocieplacze”. Antek nie chce chodzić w pantoflach, jedynym wyjściem z sytuacji stały się skarpetki z gumowymi spodami. Na szczęście znalazłam taaaki duży numer!  Spojrzenie na termometr. O zgrozo, a co będzie w nocy!

    A co u mnie? Przeczytałam ostatnio, że zawód nauczyciela osiągnął jedno z najwyższych miejsc w rankingu najbardziej stresujących. I co tu powiedzieć lekarzowi, który mówi: Pani Beato stresu unikać jak ognia. Oj nie jest to proste. Krótko, łatwo i za duże pieniądze to się tylko tym wydaje, co w tym zawodzie nawet godziny nie przepracowali.

    Zmarła poetka. Powiem lubiłam jej wiersze. Mają głęboki sens, dopracowane każde słowo i nieskazitelną formę. Szkoda, że Boga w nich odnaleźć nie można. I stąd powiem-za skromny ten pogrzeb.

    Zbulwersowana też jestem śmiercią małej Madzi. Taka słodka dziewczynka. Co doprowadza ludzi do takich czynów? Bo jakoś w historię z kocykiem trudno mi do końca uwierzyć!

    Zaniedbania w pisaniu nadrobię, obiecuję. I to, że nie piszę nie oznacza, że nie śledzę Waszych spraw i nie czytam blogów. Pozdrowionka dla Was wszystkich:)

  • Utworzono: 2012-01-01

    Noworocznie

     Kochani wybaczcie, że się nie odzywałam i nawet życzeń świątecznych Wam nie złożyłam. Na przeszkodzie stanęła choroba. Wigilia rano, a Antek wstał z jakąś wysypką, że ładniej udekorowany był niż najpiękniejsza bombka. Wcześniej miał trochę katarek, ale ani temperatury, ani innych objawów. Dobrze, że uszka i pierogi zrobione wcześniej były, bo zamiast do kuchni pobiegłam do telefonu, by poszukać auta i jakiegoś lekarza, który w tym szczególnym dniu drzwi mi otworzy. Znalazła się pani doktor życzliwa i skłonna poświęcić mi czas. Diagnoza- szkarlatyna. Nie wiem skąd to paskudztwo przytaszczył, chyba z przedszkola. Trochę się przeraziłam, bo to nieciekawa choroba i z paskudnymi powikłaniami. Antek dostał antybiotyk-trzeci z kolei na przestrzeni dwóch miesięcy. Martwię się o niego. Ledwo wyszedł z tamtych infekcji i teraz znów choroba i to zakaźna. Osłabienie odporności i nie wiem co dalej. Do tej pory wcale nie chorował, odkąd poszedł do przedszkola ciągle coś łapie. Mam nadzieję, że się w końcu uodporni. Święta minęły więc pod znakiem antybiotyku, kichającej i pociągającej reszty rodzinki.

    Poprawiając się chcę Wam złożyć życzenia.

    Dla całej Redakcji Portalu i dla Was koleżanki i koledzy przesyłam najserdeczniejsze życzenia, by ten Nowy Rok przyniósł Wam zdrowie, realizację planów i marzeń. By w Waszych rodzinach gościła zawsze miłość, tam gdzie są dzieci rozbrzmiewał ich śmiech, tam gdzie pragniecie pociechy, by Bóg Was nią obdarzył, a wszystkim, by na swej drodze spotykali życzliwych, niosących pomoc i pogodę ducha ludzi.

  • Utworzono: 2011-12-06

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Toszuszka: Mikołaj

    I był u mnie Mikołaj! Ten najprawdziwszy. Wieczorem ktoś zadzwonił do drzwi. Tatuś poszedł otworzyć, ale nikogo tam nie było. Za to ja zauważyłem, że w pokoju na fotelu leżą paczuszki. Tak to były prezenty. Dostałem piłę motorową, o której marzyłem. Narysowałem ją Mikołajowi w liście. Wspaniale, że mi ją przyniósł. Napisał mi, że byłem grzeczny i że za rok też do mnie przyjdzie.

<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_prev.gif" class="img_paginator" alt="" />
123456789

Mam 40 lat. Dwoje dzieci, dziewczynkę i chłopca. Jestem polonistką. Na co dzień pracuję z dziećmi, do których mam wiele cierpliwości i serca.
Maj 2019
PN WT ŚR CZ PT SO ND
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj