Szczepienia obowiązkowe i zalecane dla dziecka

Wysłane przez izabellamazurek 

izabellamazurek (offline)

17-02-2009 10:43:34

Takich chorób jak błonica, tężec, krztusiec, polio już nie ma, ale wciąż istnieją zarazki, które je wywołują. Dlatego ważne są profilaktyczne szczepienia obowiązkowe dzieci. Musisz zdawać sobie sprawę, że niezaszczepione dziecko może zachorować na jedną z tych chorób.

czytaj więcej



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-04-02 13:40 przez ptysiowa_mama.

toja51 (offline)

07-04-2009 12:09:52

Kraków
Nie wyobrazam sobie, zeby nie zaszczepic dzieci przeciwko tym wszystkim groznym chorobom. Bo jak bym sie czula, gdyby moje dzieci zachorowaly na ktoras z tych groznych chorob, przed ktorymi moglam je ustrzec? Ja szczepilam synow, korzystajac ze wszystkich dostepnych w latach 80. szczepionek. Poniewaz nie bylo szczepionek przeciwko ospie, obaj na nia chorowali. Wowczas rowniez nie szczepiono dzieci w szpitalu przeciwko zoltaczce typu B. Ale sama zadbalam o to, zeby zaszczepic synow za pieniadze, jak tylko pojawily sie akcje "zolty tydzien".

krysia (offline)

29-04-2009 01:08:40

Linki do poszczególnych stron z informacjami na temat szczepionek

[link widoczny po zalogowaniu] - Fakty TVN - o szkodliwości wypowiada się prof. Majewska z Instytutu Psychiatrii i Neurologii
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Strona angielskojęzyczna:
[link widoczny po zalogowaniu]

Szczepienia i powikłania poszczepienne
Opublikowano: 27.09.2008
Autor: Wolf-Alexander Melhorn - praktykujący lekarz; Tłumaczenie: Monice Drejer-Kaak
Źródło: www.melhorn.de

Szczepienia i powikłania poszczepienne u niemowląt i małych dzieci. Niebezpieczeństwa i niemoralne tło szczepień.
1. WSTĘP
W poniższym artykule chciałbym omówić ogólne problemy dotyczące szczepień. O większości z nich nie mówi się głośno, gdyż lekarze - przez wzgląd na własny interes albo z niewiedzy - szczepią dzisiaj wszystko, co się rusza. Dlatego też już najmniejsze dziecko dostaje pozornie ‘ochronne’ szczepienia na wszystko, tak samo jak starszy człowiek dostaje swoje roczne szczepienie przeciw grypie. W dodatku z reguły nie zwraca się uwagi na to, czy obaj kandydaci do szczepienia są w ogóle na tyle zdrowi, żeby można ich było w odpowiedzialny sposób zaszczepić. Znane jest mi wystarczająco dużo przypadków, kiedy zaszczepiono zarówno zakatarzonego malucha jak i zaziębionego seniora. W rzeczywistości robi się w ten nieodpowiedzialny sposób interes na zdrowiu pacjenta.
2. WŁASNE OBSERWACJE DOTYCZĄCE SZCZEPIEŃ
Wcześniej nie traktowałem szczepień aż tak krytycznie, jednak w ostatnich latach przyjrzałem się tej problematyce dokładniej. W mojej praktyce lekarskiej coraz częściej mam do czynienia z dziećmi zapadającymi na choroby nietypowe dla ich sytuacji rodzinnej i ich otoczenia: zaczynając od kurzajek na dłoniach i stopach, a kończąc na słabych wynikach w szkole i ciągle powracających przeziębieniach. To doświadczenia kazało mi inaczej spojrzeć na problem szczepień. Skutek tego jest taki, że dzisiaj każę moim pacjentom przynosić ze sobą książeczkę szczepień i sprawdzam po kolei energetyczne skutki zaaplikowanych szczepień. Z reguły po dłuższych poszukiwaniach trafiam przy szczepieniach na przyczynę choroby. Według moich obserwacji ‘winne’ są wszystkie szczepionki, bez wyjątku! Czasem nawet kilka szczepionek jednocześnie pozostawia swój szkodliwy ślad w młodym organizmie. Wtedy każdą ze szkodliwych substancji ‘wyprowadzam’ z osobna z organizmu.
3. OTOCZENIE DZIECKA
W dyskusjach o szczepieniach pomija się zazwyczaj fakt, że w naszym kręgu kulturowym z jego wysokim standardem życiowym małe dziecko jest dosyć dobrze chronione przed wszelkimi chorobami. Niemowlę leży na kocyku lub w łóżeczku i nikt nie pozwala dotknąć mu czegokolwiek, co mogłoby wywołać jakąkolwiek chorobę. Kontakt z brudem i zarazkami jest zatem możliwie najmniejszy. Dziecięcy system odpornościowy dojrzewa powoli i ostrożnie. Dziecko stopniowo poznaje zarazki występujące w jego bezpośrednim otoczeniu, a jego system odpornościowy powoli się do nich przyzwyczaja. Jedynym źródłem, od którego niemowlę może się zarazić, są przeziębieni rodzice albo rodzeństwo, które gdzieś ‘złapało’ jedną z dziecięcych chorób. Jednak, gdy niemowlę jest karmione piersią, choroby te nie stanowią dla niego prawdziwego zagrożenia, gdyż z mlekiem matki dostaje odpowiednie przeciwciała.
4. WCZESNE SZCZEPIENIA CELEM ZATUSZOWANIA REAKCJI UBOCZNYCH
Gdybyśmy pozostawili dziecko w tym idealnym otoczeniu, zaczęłoby ono w końcu chodzić i mówić i wszyscy mogliby potwierdzić, że rozwija się ono doskonale. Gdyby zaszczepić takie dobrze rozwinięte dziecko, każdy mógłby bez problemu dojrzeć związek między szczepieniem a ewentualnymi upośledzeniami i powikłaniami po szczepieniu. Przed szczepionką mieliśmy przecież normalnie rozwinięte dziecko, które chodziło i mówiło i które nagle po kilku tygodniach lub miesiącach tego nie robi i w ogóle nie rozwija się tak, jak tego byśmy oczekiwali. Całe grono krewnych i przyjaciół mogłoby więc potwierdzić poprzedni normalny rozwój dziecka i każdy sąd uznałby, że dziecko doznało uszkodzeń w wyniku szczepienia. Nagle do odpowiedzialności pociągnięty byłby lekarz, który nie poinformował należycie rodziców o możliwości wystąpienia takich powikłań i przemysł farmaceutyczny, który wyprodukował tą truciznę. Sprzedawcy szczepionek bardzo szybko rozwiązali problem odpowiedzialności za skutki szczepień: żaden pediatra nie czeka dzisiaj ze szczepionką, aż dziecko osiągnie taki etap rozwoju, który mógłby być potwierdzony przez osoby trzecie. Tylko dlatego szczepi się dzisiaj dzieci w stadium, w którym nie są jeszcze w pełni rozwinięte, mianowicie w wieku 3-6 miesięcy! Przez to bardzo trudno jest udowodnić, że dalszy stan zdrowia dziecka jest wynikiem powikłań poszczepiennych. Nikt z rodziny ani nikt z dalszego otoczenia dziecka nie jest w stanie udowodnić przed sądem prawidłowego rozwoju dziecka przed szczepieniem i tym samym związku między szczepieniem a szkodami na zdrowiu dziecka.
5. NEGATYWNE REAKCJE POSZCZEPIENNE U MAŁYCH DZIECI
Według badań prowadzonych przez monachijski Uniwersytet Ludwika Maxymiliana przeciw odrze i śwince szczepi się obecnie w Niemczech ok.70% dzieci, przeciw kokluszowi i różyczce ok. 50%, a przeciw żółtaczce typu B ok. 20%. Z tendencją opadającą (liczby te pochodzą z gazety “Heilpraktiker-News-letter” z dnia 15.05.2004). Jako homeopata pytam się jednak, po co szczepić zapobiegawczo przeciw odrze i śwince, różyczce czy kokluszowi. Są to choroby, które pokolenia przed nami przeszły bez żadnych problemów i na mój rozum trzeba by mieć naprawdę dobre powody, żeby mimo to w pojedynczych przypadkach szczepić. Szczegóły na ten temat można znaleźć w świetnej książce: dr med Gerhard Buchwald “Impfen - das Geschäft mit der Angst” , Droemersche Verlaganstalt, 2000 (”Szczepienia - biznes strachu”). Takie, moim zdaniem, kryminalne postępowanie należy potępić szczególnie, dlatego że małe dziecko jest szczepione nie tylko przeciw jednej chorobie, ale dostaje zazwyczaj szczepionkę skojarzoną przeciw kilku chorobom na raz. To trzeba sobie uświadomić! Wszystkim, którzy nie są pewni, czy szczepić, czy nie, polecam gorąco stronę internetową niemieckiej organizacji poszkodowanych przez szczepienia “Schutzverband für Impfgeschädigte e. V” - www.impfschutzverband.de - adres: Postfach 5228 - 58 829 Plettenberg, na której dostępne są statystyki dotyczące częstotliwości i rodzajów zachorowań po poszczególnych szczepionkach. Z katastrofalnej szczepionki wieloskładnikowej z 7 składnikami zrezygnowano na razie, ponieważ dochodziło po niej do wczesnej śmierci łóżeczkowej niemowląt, a poza tym już 6-składnikowa szczepionka miała wielokrotnie śmiertelne następstwa. We wrześniu 2005 r. wycofano z rynku szczepionkę skojarzoną Hexavac firmy Pasteur MDS/Leimen, która miała chronić przed dyfterytem, tężcem, krztuścem, żółtaczką typu B, polio oraz Hib. Wycofano ją ponieważ rzekomo nie dawała wystarczającej ochrony przeciw żółtaczce typu B. Powtórnych szczepień na żółtaczkę u dzieci szczepionych tą szczepionką jednak nie zalecono. Wiadomo poza tym, że dochodziło do wypadków śmiertelnych po podaniu tej szczepionki. Ale i 3- lub 5-krotne szczepionki są wystarczająco szkodliwe! Wydaje się, że są bezpieczne i że dzieci dobrze je znoszą. W pierwszym rzędzie mają jednak dla zwolenników szczepień tą zaletę, że bardzo trudno jest później udowodnić związek między szczepieniem a zaistniałymi reakcjami ubocznymi.
Kto więc uważa, że musi koniecznie zaszczepić dziecko, powinien obstawać przy pojedynczych szczepionkach i uważać, żeby dziecko było naprawdę zdrowe w momencie szczepienia. Szczególnie ważne jest, żeby do następnego szczepienia upłynęło kilka miesięcy. Takie postępowanie ma dla fanatyków szczepień tą wadę, że nie mogą wcisnąć dzieciom w krótkim czasie tylu szczepionek, ile są w stanie sprzedać. A przez to zmniejszają się ich zyski! Reakcje uboczne po szczepieniu można poza tym najłatwiej udowodnić, jeśli dziecko w ogóle nie było szczepione przed ukończeniem drugiego, trzeciego roku życia. Organizm dziecka nie jest w żaden sposób przygotowany na atak szczepionki skojarzonej. W szczególności mózg niemowlęcia nie jest jeszcze do końca rozwinięty, tak że wszystkie obecne w organizmie bakterie i częściowo wysoce trujące nośniki szczepionek, jak np. rtęć (Thiomersal) i jej pochodne dostają się także do niego. Oczywiście mówimy tutaj o najmniejszych dawkach tych trucizn, ale kto jako terapeuta zna poważne uszkodzenia zdrowia wywołane plombami amalgamatowymi, ten wie, o czym mówię i nie zakwalifikuje tych ‘minimalnych’ ilości trucizny jako dopuszczalnych u małego dziecka. Stąd spotyka się dziecięce mózgi, które zostały jakby nadgryzione albo przeżarte przez szczepionki. Sam leczyłem już takie przypadki.
6. WOJNA PSYCHOLOGICZNA LEKARZY I PRZEMYSŁU FARMACEUTYCZNEGO PRZECIW RODZICOM
Tego opinia publiczna nie jest świadoma! Ponieważ dzieci szczepi się tak wcześnie, problem skutków ubocznych po szczepieniach można łatwo rozmyć i zaciemnić. Powikłań poszczepiennych nie przypisuje się zazwyczaj szczepieniom, lecz zawoalowuje się je jako ogólne ‘genetyczne’ wady poszkodowanego dziecka. Lekarze nie chcą z reguły przyjąć do wiadomości, że to z winy szczepienia dziecko wciąż choruje albo jest nawet upośledzone. Nie ma się też co dziwić, że szkody poszczepienne zgłasza się bardzo rzadko i równie rzadko uznaje się je przed sądem, a cały świat udaje, że szczepienia są całkowicie bezpieczne. Inaczej byłoby, gdyby to szczepiący lekarz musiał udowodnić, że ewentualne reakcje uboczne nie są wynikiem szczepienia, a także gdyby był pociągnięty do odpowiedzialności za niepoinformowanie rodziców o ryzyku związamym ze szczepieniem. Powszechnie wiadomo, że lekarze zazwyczaj nie informują rodziców o możliwych skutkach ubocznych szczepień. Mam tu na myśli nie zaczerwienienie i opuchliznę po ukłuciu, ale późne i długotrwałe następstwa takie jak: epilepsja, upośledzenie umysłowe, paraliż, uszkodzenie systemu nerwowego, uszkodzenie systemu immunologicznego (m.in. ciągłe choroby z powracającym zapaleniem uszu), problemy w nauce, nadpobudliwość, alergie, astma. Z drugiej strony pediatrzy wywierają presję na niezdecydowanych lub wręcz niechętnych szczepieniom rodziców (w Niemczech szczepienia nie są obowiązkowe, a jedynie zalecane). Lekarze mówią przy tym otwarcie, że w przypadku odmowy szczepienia nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody na zdrowiu poniesione w wyniku odmowy szczepienia dziecka. Także chętne do pomocy media dają się w swojej naiwności świetnie zaangażować w reklamę na rzecz szczepień. Na przykład w mojej codziennej gazecie na stronie poświęconej zdrowiu znajduje się doniesienie, że zimą 2003/2004 roku ponad 5000 dzieci w wieku od 0 do roku trzeba było hospitalizować z powodu grypy. Liczba warta zastanowienia. Jak do niej doszło? W pierwszym rzędzie zastanawiam się, jak to sie stało, że maluchy miały w ogóle kontakt z ‘grypą’.W końcu nikt, kto jest mocno przeziębiony, a tym bardziej jeśli ma grypę, nie kontaktuje się normalnie z takimi małymi dziećmi. Zazwyczaj sam opiekun nie dopuszcza do takich kontaktów. Poza tym nie wszystko, co lekarze nazywają grypą, jest rzeczywiście prawdziwą, spowodowaną przez wirus grypą. Lekarze, stawiając diagnozę, kierują się zazwyczaj wyczuciem, gdyż dokładne badania wirusowe na grypę są za drogie dla kas chorych. Przede wszystkim trzeba tu przypomnieć, że właśnie w pierwszych 12 miesiącach życia dzieci dostają szczepionkę skojarzoną, którą niektóre z nich znoszą bardzo źle. U tych dzieci - szczególnie, gdy w momencie szczepienia nie były całkiem zdrowe, a to zdarza się bardzo często - nawet cięższe bakteryjne przeziębienie odbija się katastrofalnie na zdrowiu, więc na wszelki wypadek kieruje się je do szpitala. Tam ustala się, że rzeczywistym niebezpieczeństwem była grypa, a nie szkody wyrządzone przez szczepionkę. W oświadczeniu prasowym czytamy potem: “Izba lekarska Badenii-Würtembergii poleca wszystkim zagrożonym osobom, żeby zaszczepiły się przeciw wirusowi grypy.” A więc jeszcze więcej szczepień dla najmłodszych dzieci? No i stoi tak ta młoda matka i nie wie, co ma robić. Bez żadnej fachowej wiedzy, ale z pogróżkami lekarza w pamięci! I chciałaby wszystko zrobić dobrze, bo nie jest przecież ‘nieodpowiedzialną’ matką, jak jej niektórzy dają do zrozumienia. Co powiedziałby mąż i krewni, gdyby dziecko zachorowało na skutek odmowy szczepienia? A ona sama dopiero? Poza tym wszyscy inni przecież też szczepią! I pan doktor też powiedział, że szczepienie nie jest niebezpieczne. A jeśli u dziecka jednak wystąpią jakieś powikłania, to i tak nikt nie będzie wiedział, czy to rzeczywiście od szczepienia. Lekarz przecież i tak tego nie potwierdzi, inaczej mogliby go zaskarżyć. Z drugiej strony jednak, czy zrobiła wszystko dobrze, szczepiąc dziecko, jak na posłuszną matkę przystało!?


krysia

ptysiowa_mama (offline)

29-04-2009 22:33:52

Warszawa
Ech - ja bym chętnie poznała zdanie krysi na temat szczepionek, a nie zestaw linków do stanowisk antyszczepionkowych.

Ale z uwagą przeczytałam tekst, momentami rozsądny. Też np. uważam, że szczepić można tylko zdrowe dziecko. I że duża część powikłań bierze się z nieodpowiedzialnej postawy lekarza (a czasem też i rodziców), bagatelizującego np. katar przy szczepieniu. Ale generalnie należę do tych, którzy szczepią przeciw wszystkiemu, co możliwe - w granicach rozsądku. Np przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu nie. Ale przeciw pneumokokom i meningokokom - tak. Przeciw rotawirusom - też. Nigdy nie żałowałam, spośród moich znajomych kilkoro dzieci przeżyło atak "rotka" - wszystkie wylądowały w szpitalu, dużo komplikacji, strachu i cierpienia.

A anglojęzycznym wątpiącym w szczepionki polecam książkę Autism's False Prophets, Paula Offita. Bardzo pouczająca winking smiley






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-04-29 22:37 przez MAMA.

malgorzatap (offline)

02-05-2009 14:58:09

Hjørring
zaskakujace dla mnie jest to,ze najpierw wielu jest przeciwko szczepionkom a jak przychodzi ryzyko zachorowania na jakas chorobe to na gwalt szukaja mozliwosci szczepienia,dziwia sie,ze nie ma dostepnej szczepionki lub wystarczajacej ilosci. I tak samo byloby w przypadku chorob na ktore szczepimy dzieci - zachorowan prawie nie ma (i ryzyka epidemii) ale co roku przybywa osob,ktore szczepic dzieci nie chca - kiedy przekroczona zostanie "masa krytyczna" w populacji kiedy zachorowania zaczna narastac?


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Życie nie powinno być podróżą do grobu. Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc... "ALE TO BYŁA JAZDA..."

szczepienia (offline)

12-02-2010 23:59:19

Spójrzmy dokładnie na wybrane wypowiedzi ekspertów:

1. „Musisz zdawać sobie sprawę, że niezaszczepione dziecko może zachorować na jedną z tych chorób”. - komentarze poniżej
a. Krztusiec: co roku choruje w Polsce na krztusiec około 2000 osób, z czego 80% została zaszczepiona prawidłowo kilkoma dawkami szczepionki [Źródło: Przeglądy epidemiologiczne PZH]
b. Tężec: miliony Polaków nigdy nie dostało tej szczepionki (wprowadzona 1950-1960), która ma jakiekolwiek działanie ograniczone do 10lat. Mimo braku przeciwciał większość Polaków nie ma problemu z tężcem choć wypadki, skaleczenia czy prace w ogródku maja miejsce codziennie – co roku tylko kilkanascie osób choruje i zdrowieje po takim zakażeniu [Źródło: Przeglądy epidemiologiczne PZH]
c. Szczepione dziecko może „zachorować” przez szczepienie np. WZW-B na: „porażenia, neuropatie, zespół Guillain-Barre, zapalenie nerwu wzrokowego, stwardnienie rozsiane, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mózgu [Źródło: wybrane wyniki badan klinicznych przed wprowadzeniem szczepionki na rynek ENGERIX B zamieszczone w ulotce w sekcji odczyny poszczepienne].


2. „Szczepionki to nie żywe zarazki groźnej choroby, a jedynie specjalnie spreparowane ("zabite"winking smiley dawki, które nie powodują choroby” -
Z raportu PZH 2008 Stan Zdrowia Ludności Polski: „W efekcie prowadzonych szczepień, ostatni przypadek zachorowania na poliomyelitis wywołanego dzikim wirusem polio odnotowano w Polsce w 1984 r. Po tym terminie - mimo aktywnego poszukiwania zachorowań wywołanych przez poliowirusy wśród przypadków porażeń wiotkich (obowiązkowo zgłaszanych do nadzoru) - rejestrowano tylko pojedyncze zachorowania wywołane wirusem pochodzenia szczepionkowego (ostatni w 2005 r.).

3. „Szczepionki są bezpieczne i potrzebne, choćby do tego, żeby dziecko zostało przyjęte do żłobka czy przedszkola”- szczepienia nie sa w Polsce obowiązkowe (Pisze o tym w wątku o szczepieniach w pierwszej dobie) i nie mogą być wymagane przy przyjęciu do żłobka czy przedszkola.

4. „ten ułamek procenta, który się nie zaszczepi i tak jest bezpieczny, bo działa odporność populacyjna” – wakcynologiczna odporność polega jedynie na odpowiedniej ilości przeciwciał, które w każdej innej dziedzinie nauki świadczą jedynie o przebytym zakażeniu. O niczym więcej. Jak wiadomo poziom przeciwciał maleje i po 10 – 15 latach zanika. To oznacza, ze po 30tce większość obywateli nie jest odporna według standardów wakcynologii. Przykład takiego raportu to „Stan uodpornienia polskiego społeczeństwa na błonice z 2000 roku”, który uwzględnia również pochorobowe przeciwciała. Wkrótce - w imie przeciwcial - każdy dorosły będzie zmuszany do dawek przypominających na każdą możliwa chorobę co 10 lat, tak aby moc wykazać wysoki poziom przeciwciał. Plus coroczne szczepienia na grype. Zainteresowanych mechanizmem wieloletniej odporności odsyłam do tematu odporność komórkowa TH1.

5. „Ale dlaczego ryzykować zdrowiem i życiem dziecka w imię naszych odmiennych koncepcji wychowawczych” – moja decyzja o nieszczepieniu to nie jest koncepcja wychowawcza. Skąd taki pomysł? Odmowa podania mojemu dziecku neurotoksyn i metali ciężkich prosto do krwi to bardzo przemyślana decyzja.

6. „jeśli zachoruje niezaszczepione dziecko, to zapewne zarazi parę innych, a może rodziców lub dziadków” – na koniec będę sarkastyczny: Niech sie szanowni eksperci o mnie i moich rodzicow nie martwia, nie ma takiej potrzeby. Natomast ci rodzice ktorzy szczepia swoje dzieci na wszystko co możliwe, to zakładam, ze również szczepią siebie i swoich rodziców na wszystko co możliwe dawkami przypominającymi (jesli tego nie robia to sa zrodlem zakazen tak jak osoby nieszczepione). Zwlaszcza, ze jak widzimy na przykładzie krztusca szczepieni choruja a w przypadku polio szczepieni sa nawet zrodłem niebezpieczenstwa. Problem wydaje się być rozwiazany?



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-02-13 00:06 przez szczepienia.

kjojik (offline)

09-12-2011 00:03:19

Łódź
Szczepionka na tężec, obejmuje tężec niemowlęcy, a nie tężec w ogóle.
Krztusiec po szczepieniu, to co innego niż krztusiec wynikający z niezaszczepienia, prawdopodobieństwo zakażenia WZW B jest bardzo wysokie, prawdopodobieństwo zachorowania na którąkolwiek z wymienionych powikłań, znikome., WZW B można zarazić się w szpitalu, ale i u dentysty.

a prof Majewska w mojej ocenie sieje panikę, ale nie przedstawia rzetelnej prawdy, opera się o niesprawdzone i niepotwierdzone naukowo wyniki badań, które ze względu na błędy w prowadzeniu, takie jak brak grupy kontrolnej, nieprawidłowo prowadzona dokumentacja, zbyt mała gruba badanych nie mogły zostać uznane za wiarygodne, przedstawia nieprawdziwe argumenty. W Polsce do końca 2011roku będą dostępne 2 szczepionki dla dzieci zawierające rtęć: EUVAX i DTPw Biomedu, wszystkie pozostałe są jednodawkowe i nie posiadają w składzie szkodliwej rtęci. Od roku 2012 szczepionki z rtęcią zostają wycofane z obiegu, w tym pakietu szczepień refundowanych.
Wbrew zdaniu prof Majewskiej szczepionka przeciwko grypie rtęci również nie zawiera.
Rtęć znajduje się tylko w szczepionkach wielodawkowych, i służy jako konserwant, po otwarciu ampułki zawierającej 10 dawek.

wojtaszek (offline)

02-01-2015 15:38:22

Tarnów
Własnie wczoraj czytałam że niestety coraz więcej dzieci choruje na krztusiec i to pomimo szczepienia szczególnie szczepionką skoniungowaną. Ja szczepiłam synka własnie taką i jestem bardzo ciekawa czy za kilka lat lekarze stwierdzą że dzieci szczepione skojarzonymi szczepionkami mają niższą odporność na różne choroby. Póki co uważam że lepiej jest szczepić dziecko niż nie i liczyć że nie zachoruje.

donnavito (offline)

03-01-2015 12:45:18

Iława
Ja się bardzo boję, ale zaszczepię, tradycyjna szczepionka, bo wydaje mis ie, ze jesli w skojarzonej jest kilka naraz to trzeba niezłej chemii, żeby one ze sobą tam się nie "pogryzły", mogły byc razem.

martaleszno (offline)

06-02-2015 10:53:22

Leszno
Szczepię ale tradycyjnymi szczepionkami, nie zdecyduję się na skojarzone. Po wielu lekturach na ten temat uważam to za bezpieczniejsze. Żeby nie szczepić w ogóle - chyba nie mam odwagi, chociaż nie wiem czy to nie jest lepsza droga.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-02-06 10:57 przez martaleszno.
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5729, Posty: 1481809, Użytkownicy: 73546.
Ostatnio dołączył/a DominikaSc.

Statystyki tego forum
Wątki: 110, Posty: 30700.