szpitale położnicze w Warszawie

Wysłane przez mammaIza 

mammaIza (offline)

07-04-2009 11:12:31

Moje dwie córeczki urodziłam w szpitalu przy ul. Madalińskiego. Najgorzej wspominam przejście przez izbę przyjęć. Potem już szpitalna maszyna wchłonęła mnie w zasadzie bez zarzutu. Moje dwie ciąże prowadził dr Ludwik Kosmal, który w tym szpitalu cały czas pracuje. Bardzo dobry lekarz, który m.in. konsultuje przypadki, z którymi inni lekarze mają jakiś kłopot. Jego zdanie jest wtedy ostateczne i bezbłędne. Dodatkowo jest chirurgiem -onkologiem. Dr Kosmal nie był przy moich porodach, ale za każdym razem to on polecał mi położną i wczasie porodu dzwonił do niej i pytał, co u mnie.

domimo25 (offline)

13-04-2009 22:43:38

warszawa
ja rodzilam w sw.Zofii (10 lat temu) ale dla mnie supeer szpital ...
drugi raz rodzilam na inflanckiej..powiem jedno chcialam z stamtad uciekac ..potraktowano mnie jak smiecia..krzyczano na mnie , mowiono ze klamie ze rodze itp..masakra..ostatni raz rodzilam na Karowej..mimo ze szpital jak linia produkcyjna bardzo dlugo czekalam az przeniosa mnie z bloku porodowego do normalnej sali to zdecydowalabym sie tam rodzic jeszcze raz..naprawde milalam super opieke

ani78 (offline)

30-05-2009 15:55:32

warszawa
a moze ktoras rodzila w praskim szpitalu

yen (offline)

22-09-2009 16:45:24

Warszawa
Madalińskiego Do szpitala trafiłam z rozwarciem właśnie 7 cm - skurcze od 8 godzin, odejście wód płodowych 12 godzin wcześniej. Chciałam mieć poród domowy. Na znieczulenie zewnątrzoponowe, za które dodatkowo oczywiście zapłaciłam, czekałam bagatela 4 godziny!!! Tylko ten, kto rodził wie, co znaczy 7 godzin bóli przy rozwarciu 7 cm, bez postępu. Z decyzją o cesarce zwlekano do momentu, aż dostałam gorączki, podskoczyły mi strasznie białe krwinki i zaczęły się problemy z biciem serca u mojej córeczki. Zewnątrzoponowe dostałam 20 minut przed podpajęczynówkowym, niezbędnym do cesarki. Po prostu szkoda słów. Przez to wszystko później moja córka dostawała przez pierwsze 4 doby życia leki, antybiotyki, robiono jej stosy badań i non stop miała wenflon w rączce. A wszystkiego tego można by uniknąć - dla szpitala także byłyby to mniejsze koszty, gdyby nie czekać nie wiadomo na co przez nie wiadomo ile. Ech. Szkoda gadać. Lekarze pediatrzy byli bardzo nieprzyjemni. Przez szpital przewijały się tumany studentów z najrozmaitszych szkół - położnych, pielęgniarek, pediatrów i lekarzy-położników. Każdy obchód to tabun ludzi. Najgorsze zaś jest to, że moje dziecko za każdym razem oglądali stażyści i "trenowali" na nim badania najrozmaitszych odruchów itp. Reasumując - nigdy więcej do tego szpitala. Tragedia!

Instytut Matki i Dziecka Dla odmiany prócz jednego incydentu z pielęgniarką z oddziału noworodków - wszystko super i na medal. Warunki takie sobie, ale ludzie z ogromnym sercem, bardzo życzliwi, troskliwi, którzy nie traktują swojej pracy, jak taśmy w fabryce. I mimo, że drugi poród był mocno skomplikowany i zakończony niezbyt dobrze dla dziecka, to wiem, że zrobiono wszystko najlepiej, jak to było możliwe. Gorąco polecam.




everything in its right place
konkursowe zdjęcie gwiazdkowe

Punia (offline)

22-10-2009 14:26:26

Kozienice
ja rodziłam na karowej. patologia ciazy super, ale położnictwo to cyrk na kółkach sad smiley((
pozdrawiam

ptysiowa_mama (offline)

27-10-2009 12:20:57

Warszawa
Ja rodziłam na Karowej winking smiley według mnie to bardzo dobry szpital, oddział położniczy wspominam bardzo dobrze.


renia1014 (offline)

10-11-2009 14:23:16

Ja również rodziłam na Karowej i uważam ,że to miejsce godne polecenia.Mam porównanie bo pierwsze dziecko rodziłam w Radomiusmiling smiley


Renia1014

atyde12 (offline)

13-12-2009 21:46:11

Tarczyn
Ja rodziłam na Starynkiewicza. polecam każdemu ten szpital. Naprawdę miła i fachowa opieka przez cały pobyt. W kwietniu drugi poród i też tam planuję.


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

bronka (offline)

18-02-2010 22:13:06

Warszawa
Ja rodziłam na Madalińskiego. Z super położną - Danutą Midurą. Świetne warunki, przyjmowali mnie 2 razy do szpitala i zakażdym razem było przemiło. Szybkie badania, bardzo sprawna opieka - sączyły mi się wody i dlatego zostałam przyjęta, choć za 1 razem nie urodziłam. Po 4 dniach trafilam ponownie i znowu super przyjęcie. USG od ręki. KTG tak samo. Poród wspominam jako ciężki, ale w bardzo miłych warunkach. Skończyło się cesarką. Położne po zabiegu byly bardzo pomocne, tak samo przy Dzidzi. Ja bardzo polecam ten szpital. Jest taki "ludzki". No i moją położną - Midurę - także. Super kobieta!

babcia62 (offline)

17-05-2010 11:18:20

Witam przyszłe mamy!

Przestrzegam przed skutkami zaleceń w szpitalu św. Zofii w Warszawie. Przez ostatni tydzień dziecko mojej synowej dawało trzy razy sygnały, że chce wyjść na świat. 10 kwietnia po raz kolejny, gdy już krwawiła i wiła się z bólu, kazali wziąść Nospę i iść do domu, czekać do wtorku, czyli trzy dni, bo wtedy będą wolne miejsca. Tego samego dnia dziecko urodziło się w szpitalu na Inflanckiej. Walczyło o życie, było przyduszone. Pediatra z Inflanckiej stwierdziła, że do popołudnia byłoby już za późno. Nie wiem skąd renoma tego szpitala. Słyszę często o tym, że nie zalecają do udania się do innego szpitala. Dranie!
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5287, Posty: 1331142, Użytkownicy: 73132.
Ostatnio dołączył/a hellis.

Statystyki tego forum
Wątki: 102, Posty: 343.