rss wpisy: 198 komentarze: 117

W obliczu miłości

Czyli o 28-latce, która w jednej osobie jest podwójną mamą, żoną, gospodynią domową, córką, przyjaciółką, a co najważniejsze po prostu kobietą.
  • Utworzono: 2015-07-10

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Literkowo

     Kto z Was jeszcze nie zna "Literkowa"?

    Najwyższa pora nadrobić zaległości

    "Literkowo - poznaję literki" to zabawne historyjki wprowadzające dziecko w świat alfabetu.

    Od arcytrudnej literki A, do zabawnej literki Z dziecko przez zabawę poznaje wszystkie literki.

    Wierszyki do każdej literki zawierające po kilka wyrazów na daną literę są bardzo śmieszne, 
    a zarazem ciekawe i pobudzające wyobraźnie, dzięki rymom łatwo się ją czyta.

    Książka bardzo ładnie wykończona, posiada twardą oprawę,  jak również i kartki, a w środku kolorowe literki i obrazki wprowadzają  w świat magicznego "literkowa".

     
  • Utworzono: 2015-01-27

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Rozmowa o wszystkim i niczym

     "Mamusiu, czy Ty kiedys umrzesz?" ni stąd ni zowąt pyta mój synek

    "Oczywiście" - odpowiadam - "jak każdy z nas"

    "Ale czy Ty umrzesz już teraz?" - dodał mój niespełna 5 letni Mądrala

    "Na razie nigdzie się nie wybieram" - odparłam z uśmiechem na twarzy

    "O to dobrze. To w takim razie możesz zrobić mi kawkę i się ze mną zrelaksować?"

    "Z największą przyjemnością" - odpowiedziałam i zabrałam się za przyrządzanie INKI

    "Mamusiu, a żeby już nam tak na prawdę super było, to moze Ty pomiziasz po pleckach mnie, a ja później Ciebie, co?"

    I tak w towarzystwie swojego synka, z kubkiem kawy w ręku, otulona kocem z Jego głową na kolanach mizialiśmy się po pleckach rozmawiając i śmiejąc się do woli.

    Może Ktoś woli relaks w spa wśród pięknych zapachów, olejków i masaży. Ja swoich przyjemności nie oddałabym za żadne skarby. Zapach mojego dziecka, jego oddech na mojej skórze i przemiłe rozmowy o wszystkim i niczym są najpiękniejszym odpoczynkiem dla mojego ciała i duszy.

     

     

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-21

    Broszka

     Kochani,

    jestem wzruszona, podniecona, zauroczona!!! 

    Broszka dotarła i wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest CUDNA!!!! IDEALNA!!! PRZEPIĘKNA!!! WYJĄTKOWA!!! A przede wszystkim moja. Dziękuję z całego serca, za to cudowne wyróżnienie, za to, że sprawiliście mi prawie urodzinowy prezent. Dziękuję!!!

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-19

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Ruch to zdrowie

     Odkąd sięgam pamięcią zawsze podpierałam ściany na wfie, a to problemy z kolanem, a to z przepływem krwi. Nie mogłam się przemęczać i muszę przyznać, że w tamtym okresie o niczym innym nie marzyłam tylko o byciu "normalną" dziewczynką, która może poskakać w gumę czy porzucać piłką do kosza.

    Teraz, gdy okres dziecięcy mam już stanowczo za sobą ;))) Postanowiłam to zmienić. Nie straszne mi były komentarze - przecież ci nie wolno!!.  Powiem nieładnie - w tyłku to mam. Chę to robię.

    I tym o to sposobem kupiłam sobie płytę na xboxa i wieczory są moje!!!! Moje i trenera. Do przystojnych nie nalezy, ciała też jakiegoś cudnego nie ma, ale zaraża i ja czuję się chora od stóp do głów.

    To mój sposób na nerwy. To mój sposób nazły humor. A przede wszystkim sposób na lepsze samopoczucie., Skończyły się bóle pleców, skończyło się wahanie nastroju. Czuję się szczęśliwa, spełniona i zadbana. Matka, dwojga dzieci, dociągająca do 30. Matka na pełnych obrotach. Matka, która teraz wie, że zyje nie tylko dla innych, ale i dla siebie

     

  • Utworzono: 2015-01-16

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Rozkwitam

     

    Nie wiem jak u Was, ale u nas wiosna pełną parą. Słoneczko pięknie przygrzewa, temperatura powyżej 10 stopni i choinka w mieszkaniu.

    Zaczęło mi to przeszkadzać.

    Toteż dzisiaj pełna wiosennej energii zabrałam się za sprzątanie. Choinka mimo, że miała doczekać kolędy nie doczekała. Została rozebrana i schowana. Wszelkie bałwanki. mikołaje, wianki, girlandy świąteczne znalazły swoje miejsce w kartonie na strychu. Każdy kąt został odkurzony. Firanki mimo niedawnego odświeżania i tak trafiły do pralki. W domu czuć powiew wiosny dzięki otwartym oknom, a i one doczekały się umycia.

    Wracam do żywych, bo mi się chce. Rozwijam się jak pierwszy przebiśnieg. Rozkwitam!!!

  • Utworzono: 2015-01-16

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Odchamiona

    Ktoś, kto stwierdził, że zakupy poprawiają humor kobietom, na pewno miał rację. Zmęczona codziennością, chorobami i byciem w domu postanowiłam się zrelaksować i tym razem nie z dziećmi.

    Biegając po sklepach czułam się jak motyl, który fruwa nad zakwieconą łąką zbierając nektar z pięknie pachnących kwiatków. To co, że wróciłam prawie z niczym. To co, że nogi wchodziły mi w tyłek. Ważne, ze byłam sama z sobą. Z własymi myślami. Sama!!! 

    Wróciłam odmieniona. Nie potrzebne mi spa, nie potrzebne drogie zabiegi. Wystarczy chwila odchamienia, chwila w murach, obcych murach...

     

     

  • Utworzono: 2015-01-09

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Relaks w wydaniu Luśki

     Przerwa świąteczna mnie dobijała. Siedziałam wymyślając co róż coś nowego, a moje Brzdące ciągle się nudziły. Z braku sił westchnęłam, na co moja Córcia odparła

    "Dalej Nikoś ubieraj się, Mamusi potrzebny relaks, my idziemy na plac zabaw, a Mamusia posiedzi w wózku."

    Po czym zwróciła się do mnie mówiąc:

    "Bo wiesz Mamusiu, taka przejażdzka wózkiem uspokaja. Możesz popatrzeć na ptaszki i nic nie robić. Tylko usiądź na miejscu Nikosia, bo moją połowę na pewno zarwiesz"

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-09

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Mamusiu, odpocznij

     Krzątam się po kuchni, nerwowo zbierając naczynia. Mój 4 letni Synek bacznie się temu przygląda. 

    - "Mamusiu, choć szybko tutaj" - ni stąd ni zowąt wypala

    - "Kochanie, teraz nie mogę, sprzątam"

    - "Ale Mamusiu, sprzatanie, nie kura (tu się zamyślił) nie zniesie jajek - odparł 

    - "Skoro nie kura, to idę" - uśmiecham się i podązam w jego stronę

    - "Mamusiu teraz się połóz, a ja ci pomasuję główkę. Jesteś dzisiaj zbyt nerwowa. Musisz się uspokoić. Może ten masaz cię zrelaksuje. Szkoda stracić taki piękny dzień"

    Łza mi się zakręciła. Masaż idealny, a słowa miodem na moje serce. I co można??

     

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2014-12-10

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Mamusiu, chcesz kawę??

    Nie znoszę zimy bez śniegu. Wprawia mnie w dziwny nastrój, melancholijny.

    Nikulek mimo choroby i ciągłych wymiotów humor ma rewelacyjny. Biega, bawi się autkami, zajmuje się sam sobą, a ja się krzątam i staram się ogarnąć mieszkanie.  

    "Mamusiu, zostaw juz to wszystko i odpocznij. Może chcesz kawę? Zrobię Ci, chcesz?"

    Przy robieniu kawy miałam pomocnika, a później oznajmił.

    "Masz ją podmuchaną i teraz usiądź i się zrelaksuj. Gdybyś coś potrzebowała jestem obok"

     

    I po co mi wychodzenie z domu skoro we własnym gniazdku mogę się "zrelaksować"??

     

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2014-12-05

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Przyjemności

     Remont mnie wykańcza. Dzieci w przedszkolu, a ja nie wiem w co ręce włożyć. Dosyć mam tego bałaganu i wiecznego narzekania "zrobiłabyś coś z tym".  A co ja sama tu mieszkam???

    Wkurzona nawałem pracy rzucam wszystko i wychodzę. To co, że mróz szczypie w nos i uszy. Najważniejsze, by odetchnąć i nabrać dystansu.

    Chodzę beztrosko po okolicy wpatrując się w szarobure krajobrazy. W końcu dostrzegam, że jestem już daleko. Wracam. Poskaczę sobie jak mała dziewczynka. Przeciez mi też wolno. Powrotna droga mija mi dość szybko, bo zamiast bezmyślnie stąpać skaczę z nogi na nogę. Z przejeżdżających samochodów uśmiechają się ludzie, machają. Niesamowicie przyjemne jest być zauważoną.

    Zatrzymuję się w lesie i zaczynam gonić się z drzewami. Małpie figle mi w głowie. Jednak biegam i podskakuję ocierając się o drzewa. Z jednym nawet tańczę.

    Co mi z kosmetyczki czy zakupów?? Paznokcie zaraz się połamią przy przenoszeniu kartonów, ubrania z czasem zostaną rzucone w kąt. A na małpie zaloty mogę sobie pozwolić codziennnie. Bałagan? No cóz, sam się nie posprząta. Trzeba się za niego zabrać.

    Wracam więc do domu pełna sił witalnych. Mogłabym teraz przenosić góry. Nawet marudząca sąsiadka nie wytrąci mnie z równowagi. Ogarniam połowę i jestem z siebie dumna. Tak mało mi było potrzeba. Spacer, który był lekiem na całe zło. Spacer, który wyłonił ze mnie małą dziewczynkę. Spacer, który pomógł mi zrozumieć, że i ja mam prawo do odpoczynku i bycia szczęśliwą.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_prev.gif" class="img_paginator" alt="" />
123456789

Szczęśliwa i spełniona mama i żona, kobieta o wielu zainteresowaniach, uwielbiająca ludzi..
Październik 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Co było/jest/będzie dla ciebie najważniejsze przy wyborze imienia dla dziecka?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj