rss wpisy: 12 komentarze: 0

codzienność house menagerki:)

Blog - chyba troszkę za duże słowo, ale blodżek może być:) Codzienność w moim domu widziana okiem moim, czyli architekta, kucharza, kelnerki, opiekunki do dziecka, księgowej, sprzątaczki, itd.:)Zapraszam:)
  • Utworzono: 2016-03-30

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Cudowne lata dzieciństwa

    Blisko 30 lat temu byliśmy super paczka 3 urwisów: ja, moja koleżanka i kolega - wszyscy z sąsiedztwa. Chętnie lubiliśmy wszystkim pomagać, a strategie pomocy omawialiśmy w pobliskim sadzie pod największym drzewem, gdzie była nasza baza. Nasza pomoc dotyczyła różnych dziedzin, ale przede wszystkim była w wielkiej tajemnicy, aby nikt nie wiedział kto i co:) W okresie wiosennym malowaliśmy drzewka, ale zamiast wapnem - białym lakierem bardzo grubo. Aby ulżyć działkowcom w porze jesiennej, wyrywaliśmy z grządek wszystkie jarzyny układając w stosiku bezszelestnie się oddalając. Na pobliskim parkingu dzielnie dbając o ochronę środowiska wkładaliśmy chusteczki w rury wydechowe - oj działo się - jest długa lista naszych "pozytywnych" uczynków:)
  • Utworzono: 2015-11-22

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Dziecinne psikusy

    Moja opowieść dotyczy lat 50 - tych kiedy mój tata był małym urwisem lubiącym robić psikusy. Wraz ze swoimi braćmi swoją uwagę skupili na Mikołaju w mroźny wieczorny dzień. Cała parafia szykowała się na spotkanie z Mikołajem, który miał przynieść sporo prezentów w towarzystwie diabełka i aniołka. Tata z braćmi zaczaili się na drodze czekając na zacnych Gości i widząc niesfornego diabełka, podbiegli i urwali mu ogon i złamali rogi. Podczas rozdawania prezentów stał przy ołtarzu poturbowany diabełek a w kościele Mikolaj poznał niesforne dziedziaki, które musiały obiecać przy wszystkich, że będą grzeczni i nikomu nie zrobią na złość:)

  • Utworzono: 2015-11-16

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Z Mikołajem na wesoło:)

    Będąc małą dziewczynką mama zabrała mnie na spotkanie ze Św. Mikołajem do kościoła. Miałam na kartce napisany tekst, który miałam nauczony na pamięć a w razie czego miałam go przeczytać. Kiedy Mikołaj wezwał mnie po paczkę i zapytał czy powiem mu wiersz, niedługo myśląc wsadziłam Mu kartkę w ręke i powiedziałam: "przeczytaj sobie, a paczkę możesz mi już dać". Mikołaj musiał wyjść bo ze śmiechu zaczęła się broda odklejać. Ponieżej tekst, który Mikołaj sam sobie przeczytał:)

    Mikołaju - gdzie się znajdujesz? gdzie zamieszkujesz?
    Może siedzisz w niespodziance jajku? Może mieszkasz w pięknym kraju?
    Może kompletujesz sanki, łyżwy, rolki lub od deszczu kolorowe parasolki?
    Może jesteś w otoczeniu rogatych reniferów, a może przy sprzedaży sportowych rowerów? A mnie to wszystko jedno - gdzie i co, bo wiem że pamiętasz o mnie że ho, ho:)
    Jeśli przyjdziesz do mnie mam dla Ciebie dobre nowiny i zapraszam serdecznie na witaminy: na osłabienie - herbatka z miodem, na przeziębienie sok malinowy, a na rozgrzanie - grzaniec imbirowy. Na
    wzmocnienie butelka rumu - na posilenie Twojego rozumu:)
    P.S. I nieśmiało przypominam, że: mam mamę i tatę, kotka i pieska,
    babcię i dziadka acha i brata niejadka. Mój tata jest mężem, mama jest
    żoną a ja niech będą Twą przełożoną. Dobra rada dla Ciebie- ciepłe
    skarpety, wygodne kapcie a do pomocy żywotne babcie:)

  • Utworzono: 2015-08-16

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Recenzja książki - "Ona w Jego oczach"

    Dostałam książkę - 200 stron - pomyślałam dam radę może w całe wakacje. Dałam radę w jeden wieczór:) - śmieszna, ciekawa, zadziwiająca, w sam raz na letnie wieczory - "Ona w Jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach" Ilony Adamskiej. Fascynujące wypowiedzi panów ze świata: biznesu, sztuki, sportu o własnych doświadczeniach z kobietami - najważniejsze kobiety ich życia, pierwsze miłości, poszukiwania idealnych kobiet. Te wyznania wzbudzają radość, wzruszenie, że stać ich na takie uwielbienie.

  • Utworzono: 2015-06-30

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Recezja książki "Blondynka w dżungli"

    Książka, która wysłała mnie w najdalszą podróż mojego życia palcem po mapie to "Blondynka w dżungli". Moja przygoda z tą książką rozpoczęła się w upalne popołudnie 7 maja. Leżałam wtedy cała obolała po wypadku i to była jedyna rzecz ("Blondynka w dżungli"), która ukruciła moje cierpienia. Te fantastycznie dobrane opisy przyrody i w ogóle życie ludzi, z którymi Pani, Pani Beato przyszło się spotkać, sprawiły, że przeżywałam "to bycie" w Amazonii razem z Panią. Czytając przygody blondynki chciałoby się zabrać plecak i ruszyć razem z Nią i nawet te grubaśne, białe robaki byłyby przysmakiem

    P.S. I ta sesja dla "Playboya" ...

     

  • Utworzono: 2015-02-27

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Karolcia: wizyta u pediatry

    brzydki katar trwa,tylko noce pięknie przespane, bez furczenia. Jak się okazało to na tle alergicznym. Dostała skierowanie do alergologa. Dobrze że choć na tym się skończyło. Od poniedziałku - azymut przedszkole:)
  • Utworzono: 2015-02-26

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Karolcia: Mówię już osiem (lub więcej) słów, oczywiście część po swojemu.

    Dzisiaj moja córeczka wpadła na pomysł zrobienia akwarium - ale z papieru (ulżyło mi). Sama poddała pomysł jak to ma wygladać. Pomogłam jej jedynie przy rysowaniu rybek, reszta należy do Karolci:)
  • Utworzono: 2015-02-25

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Karolcia: Zajęcia manualne

    U nas trwają ferie, więc trzeba przedszkolaczkom zorganizować czas w domu, bo pogoda nie sprzyja spacerom. Wymyśliłyśmy z Karolinką zrobienie akwarium:) - ale takiego innego, bardziej kreatywnego, bo przy pomocy papieru, tektury, flamastrów i kredek
  • Utworzono: 2015-02-12

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Karolcia: wizyta u logopedy

    Dzisiaj Karolcia miała termin do logopedy i jako obowiązkowy przedszkolaczek była na umówioną godzinkę.
    Po całym roku chodzenia, ćwiczenia,ćwiczenia i ćwiczenia - widać światełko w tunelu:)
    Pięknie wypowiada "sz" a co najważniejsze "rz". Jeszcze została praca nad "cz", ale już coraz bliżej. Oby tak dalej Karolciu:)!
  • Utworzono: 2015-02-05

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Karolcia: Świętowałam...

    Dziś były moja imieninki. Karolinka dzielnie pomagała w przygotowaniach i robieniu sałatki. Proste czynności pozwalam wykonywać Karolince, gdyż to rozwija zdolności manualne i przygotowuje do dorosłego życia od najmłodszych lat:)
<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_prev.gif" class="img_paginator" alt="" />
12

Mama Karolinki, żona swojego męża, house manager 24h na dobę:)
Listopad 2019
PN WT ŚR CZ PT SO ND
        01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj