Blog - chyba troszkę za duże słowo, ale blodżek może być:) Codzienność w moim domu widziana okiem moim, czyli architekta, kucharza, kelnerki, opiekunki do dziecka, księgowej, sprzątaczki, itd.:)Zapraszam:)

Utworzono: 2015-11-22

Dziecinne psikusy

Moja opowieść dotyczy lat 50 - tych kiedy mój tata był małym urwisem lubiącym robić psikusy. Wraz ze swoimi braćmi swoją uwagę skupili na Mikołaju w mroźny wieczorny dzień. Cała parafia szykowała się na spotkanie z Mikołajem, który miał przynieść sporo prezentów w towarzystwie diabełka i aniołka. Tata z braćmi zaczaili się na drodze czekając na zacnych Gości i widząc niesfornego diabełka, podbiegli i urwali mu ogon i złamali rogi. Podczas rozdawania prezentów stał przy ołtarzu poturbowany diabełek a w kościele Mikolaj poznał niesforne dziedziaki, które musiały obiecać przy wszystkich, że będą grzeczni i nikomu nie zrobią na złość:)

Mikołaj nasz

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama Karolinki, żona swojego męża, house manager 24h na dobę:)
Listopad 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Co było/jest/będzie dla ciebie najważniejsze przy wyborze imienia dla dziecka?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj