Blog - chyba troszkę za duże słowo, ale blodżek może być:) Codzienność w moim domu widziana okiem moim, czyli architekta, kucharza, kelnerki, opiekunki do dziecka, księgowej, sprzątaczki, itd.:)Zapraszam:)

Utworzono: 2016-03-30

Cudowne lata dzieciństwa

Blisko 30 lat temu byliśmy super paczka 3 urwisów: ja, moja koleżanka i kolega - wszyscy z sąsiedztwa. Chętnie lubiliśmy wszystkim pomagać, a strategie pomocy omawialiśmy w pobliskim sadzie pod największym drzewem, gdzie była nasza baza. Nasza pomoc dotyczyła różnych dziedzin, ale przede wszystkim była w wielkiej tajemnicy, aby nikt nie wiedział kto i co:) W okresie wiosennym malowaliśmy drzewka, ale zamiast wapnem - białym lakierem bardzo grubo. Aby ulżyć działkowcom w porze jesiennej, wyrywaliśmy z grządek wszystkie jarzyny układając w stosiku bezszelestnie się oddalając. Na pobliskim parkingu dzielnie dbając o ochronę środowiska wkładaliśmy chusteczki w rury wydechowe - oj działo się - jest długa lista naszych "pozytywnych" uczynków:)

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama Karolinki, żona swojego męża, house manager 24h na dobę:)
Listopad 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Co było/jest/będzie dla ciebie najważniejsze przy wyborze imienia dla dziecka?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj