powrót do bloga

rss wpisy: 198 komentarze: 117

W obliczu miłości

Czyli o 28-latce, która w jednej osobie jest podwójną mamą, żoną, gospodynią domową, córką, przyjaciółką, a co najważniejsze po prostu kobietą.

Utworzono: 2013-06-10

Perypetie młodej Mamy

Karmienie piersią było dla mnie bardzo ważne. Marzyłam już o tym w pierwszej ciąży, ale gdy Nikoś się urodził z piersi leciała woda, a z czasem powietrze. Zaprzestałam karmić po całych 6 tygodniach jeśli to wogóle karmieniem można nazwać. Wiele osób mówiło mi, że zbyt szybko się poddałam, że źle zrobiłam podając dziecku butelkę. A co miałam zrobić wg nich? Zagłodzić własne dziecko? Może dlatego tak bardzo przejmowałam się tym, gdy urodziłam Lenę. Bałam się, że poraz kolejny organizm mnie zawiedzie i w piersiach będzie tylko powietrze. A tu miła niespodzianka. Mimo kilkakrotnych nocnych pobudek karmiłam wmawiając sobie, że teraz robię dla swojego dziecka wszystko co najlepsze. Karmiłam 8, 10, 15, 20, 23 miesiące, co miesiąc mówiąc, ze zakończę w następnym miesiącu. Nie ukrywam, było to dla mnie wygodne wystawić pierś i nakarmić dziecko. Gdziekolwiek bym nie była mleko zawsze było na wyciągnięcie ręki, zdrowe i w odpowiedniej temperaturze. Obiecywałam zakończenie karmienia. No cóż, za każdym razem obietnica była złamana. Teraz, gdy zaraz Lela skończy 2 lata już wiem, że tak naprawdę było to dla mnie zatrzymaniem wyobrażenia, że moja Córka jest taka maleńka i bezbronna, że bez mojego cyca nie da sobie rady. Ciągle widziałam w niej niemowlaka i nie dopuszczałam myśli, że Lenka rośnie i staje się coraz starsza. Wiem, że taka przygoda już raczej się nie przydarzy i z dnia na dzień odsuwałam myśli, czy aby nie zakończyć. To przede wszystkim matka musi dorosnąć do takiej sytuacji, nie dziecko i pokazał to mój przykład. Lenusia bez problemu przyjęła decyzję mamy. W pierwszą noc troszkę popłakała, budząc się co 30 minut i domagając karmienia. W kolejną nie obudziła się już wcale, ale dała mały popis przy zasypianiu, które trwało 35 minut. A następna noc była już bajką nie tylko dla mni, ale i dla niej. Zasypianie odbyło się błyskawicznie, bo już po 10 minutach Lenusia słodko chrapała, w nocy się nie wierciła, a o godzinie 8 obudziła się z pięknym uśmiechem na twarzy. Skończył się problem z jedzeniem, skończyło się nocne wstawanie. Moja decyzja jednak była słuszna.

A ja od dzisiaj biorę tabletki na zahamowanie laktacji. Zobaczymy co z tego będzie....

 

Lenka

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Szczęśliwa i spełniona mama i żona, kobieta o wielu zainteresowaniach, uwielbiająca ludzi..
Wrzesień 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj