powrót do bloga

rss wpisy: 106 komentarze: 221

Mamy oko

Jestem mamą. I mam oko na różne sprawy - te związane z dziećmi, z rodziną, z tzw. polityką prorodzinną. Będę o nich pisać tak, jak je widzę. Ten blog to takie "mamy oko" ;)

Utworzono: 2015-03-09

Przedszkole i żłobek tylko z kompletem szczepień?

Pojawiające się zewsząd doniesienia o możliwej epidemii odry przynoszą zadziwiająco szybkie efekty. Polacy mądrzy jednak przed szkodą? Pomysły i inicjatywy zapewne wywołają kontrowersje, ale wszystko wskazuje, że lobby antyszczepionkowe znajduje się w defensywie.

 

Po pierwsze, prywatnie praktykujący pediatrzy coraz odważniej mówią rodzicom: - Chętnie będę się opiekować państwa dzieckiem, pod warunkiem skompletowania szczepień. Nie jest to nowość - to samo usłyszałam ponad siedem lat temu, gdy szukałam pediatry dla swojego dziecka. Cieszący się znakomitą opinią warszawski pediatra na wstępie zastrzegł, że prowadzi wyłącznie dzieci szczepione według kalendarza, wyjątki dopuszcza tylko w sytuacji gdy są ku temu wskazania medyczne. Mnie osobiście to ucieszyło - przez pierwsze dwa lata życia ceniłam sobie pewność, że idąc z chorym (a więc mającym osłabioną odporność) dzieckiem do lekarza nie natknę się na nosiciela różyczki, świnki czy ospy.

 

Wydawałoby się - nic dziwnego. Lekarze powinni doradzać rodzicom szczepienie dzieci, skoro wszystkie dowody naukowe przemawiają za tym, że szczepienia są jedyną skuteczną metodą zapobiegania chorobom zakaźnym. Takim, które zdecydowana większość dzieci może przechorować bez żadnych powikłań, ale które zawsze niosą niebezpieczeństwo poważnego uszczerbku na zdrowiu, czy nawet śmierci. Banalny wirus odry zabiera jedno życie na tysiąc. Powinni o tym pamiętać ci, którzy mówią że odra jest zwykłą chorobą wieku dziecięcego, którą można spokojnie przechorować.

 

Jeszcze dalej chce pójść część krakowskich radnych. Zaproponowali, by dzieci niezaszczepione - ze względów innych niż wskazania medyczne - nie mogły uczęszczać do samorządowych przedszkoli i żłobków. Ta sprawa ma stanąć na jednej z najbliższych sesji rady miasta. Prezydent Krakowa jest za. Prawnicy się spierają - czy takie kryterium jest zgodne z przepisami oświatowymi, regulującymi rekrutację. Wysuwają wątpliwości, czy można je wprowadzać w ostatniej chwili (rekruytacja do placówek już trwa). Radni przedstawiają fakty: w roczniku 2013 więcej niż co trzecie dziecko nie jest zaszczepione przeciw odrze. To już jest poziom, przy którym epidemia staje się całkiem realna. A specjaliści przestrzegają, że kilkaset zachorowań rocznie na odrę świadczy, że ten zjadliwy wirus cały czas krąży.

 

Nawet, jeśli inicjatywa w tym roku polegnie, temat został podjęty. Być może w ślady Krakowa pójdą inne miasta i gminy. Co na ten temat sądzicie? Czy to dobry sposób na ustrzeżenie się przed epidemią?

 

 

 

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Lipiec 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
          01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Czy szczepienia dzieci powinny być obowiązkowe?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj