Utworzono: 2010-03-22
Mali pomocnicy.
Dziś postanowiłam umyć okna, przynajmniej w jednym pokoju. Nalałam wody do miski i wszystko już sobie przygotowałam. Moi synkowie krążyli w okół mnie. Oczywiście obaj chcieli mi pomagać. I w tym momencie zadzwonił telefon. Szybko odstawiłam miskę z wodą na szafkę. Specjalnie postawiłam ją wyżej, żeby Patryś jej nie złapał. Mama gadu gadu przez telefon, a mój najmłodszy spryciarz wszedł na krzesełko i dosięgnął miskę, przechylił ją i wylał zawartość!!!! Od razu rozłączyłam się i podeszłam do mokrego synka. W sumie nie wiem, jak on to zrobił, ale miał mokrą tylko rękę, którą przechylił miskę. Nie powiem, wkurzyłam się trochę, ale ogólnie to śmiać mi się chciało. No bo dlaczego mama nie zaczekała z tym myciem okien do drzemki Patryka??? Zadaje sobie to pytanie do teraz. Wtedy nie miałabym dodatkowej roboty. A tak, mama odsunęła Patrysia, Ksawkowi kazałam nie podchodzić i zaczęłam wycierać wykładzinę. I nie wiem jak to się stało, ale odkładając ciągle kawałek dalej Patryka, bo oczywiście pchał się do mokrego miejsca, to Ksawek wlazł nogą w miskę do której zbierałam wodę i wylał mi wszystko spowrotem! No tak. Pech! Ale nic. Mama starała się być spokojna. Wzięłam chłopców do drugiego pokoju i przebrałam Ksawkowi skarpetki. Wróciliśmy do "mokrego" pokoju i od nowa zabrałam się za sprzątanie wody z wykładziny. Nim się mama obejrzała, to tym razem Patryk wpakował się mi do miski z tą zebraną wodą i wylał ja spowrotem! Przyznam się, że w tym momencie chciałam zostawić wszystko i szybko wyjść na dwór z chłopcami! Totalnie chciałam olać podłogę, a co! Niech sama sobie schnie! A my wychodzimy i już! Gdy już z tych myśli ochłonęłam, to najpierw przebrałam i uspałam Patryka, bo już był czas na jego drzemkę. A potem spokojnie juz sprzątnęłam wykładzinę. Starałam się jak najbardziej ją osuszyć. Jakoś mi się udało. Ale potem namyślałam się czy wziąć się za mycie tego okna? No i zięłam się za to nieszczęsne okno, puki Patryk spał. Ale Ksawery nie odstępował mamy na krok i też chciał swoją ściereczkę i ręczniczek by też myć okno. Więc mama mu dała ściereczkę i ręczniczek i pomógł mamie umyć okno balkonowe;) To nic, że mama potem poprawiła trochę po synu, ale jaką miał frajdę! I najlepsze było jeszcze to, że przy tym myciu Ksawek pomoczył sobie bluzkę i mama musiała mu inną ubrać. :):):) Ach ci moi pomocnicy! Mama sama raz dwa by wszystko zrobiła i było by ok. Ale nie! Oni muszą brać czynny udział w obowiązkach domowych:) Kocham tych moich małych pomocników!!!
Listopad 2024 | ||||||
PN | WT | ŚR | CZ | PT | SO | ND |
01 | 02 | 03 | ||||
04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |
Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?
Zobacz wyniki ankiety, skomentuj
Ulubione spodnie dzieci? Wiadomo, że dresy! Dzieci mają tu upodobania zbieżne z...
agniechaa1984 | 22-03-2010 23:21:32 | zgłoś naruszenie
Nie każda dziewczyna z taka nowiną potrafi sobie poradzic. Sama miałam taki problem, w momencie gdy probowałam znaleźć pewnych informacji ktore by mi poomogły w rozwiązaniu problemu trafiłam na historie pewnej nastolatki która opowieść zmieniła moje całkowite nastawienie do ciązy.Uważam ze każda dziewczyna ktora ma jaki kolwiek problem zwiazany z ciązą powinna to obejrzec. Szczerze polecam gdyż na prawde daje duzo do myslenia. Podaje link gdyz tam jest umieszczona cała informacja. http://www.ultrasonline.com/ref/KasiaX/
aniolka | 22-03-2010 23:35:56 | zgłoś naruszenie
lolcia | 23-03-2010 07:55:29 | zgłoś naruszenie
laska | 23-03-2010 13:31:22 | zgłoś naruszenie
szatynka240 | 24-03-2010 21:08:44 | zgłoś naruszenie
diogeneska | 25-03-2010 12:56:51 | zgłoś naruszenie