powrót do bloga

rss wpisy: 106 komentarze: 221

Mamy oko

Jestem mamą. I mam oko na różne sprawy - te związane z dziećmi, z rodziną, z tzw. polityką prorodzinną. Będę o nich pisać tak, jak je widzę. Ten blog to takie "mamy oko" ;)

Utworzono: 2014-06-11

Nie zostawiaj dziecka w aucie nawet na chwilę

Tragedia w Rybniku, do jakiej doszło w ostatni wtorek, to nie jedyny przypadek pozostawienia dziecka w zamkniętym samochodzie.

 

Na Śląsku skończyło się śmiercią dziecka, które nie miało żadnych szans na przeżycie w upalny dzień, zamknięte przez ojca na osiem godzin w samochodzie. Ale ratownicy mówią, że dla małego dziecka groźny może być nawet kwadrans czy 10 minut. Podczas takich upałów, jakie teraz nawiedzają Polskę, samochód postawiony w pełnym słońcu rozgrzewa się do 60-70 st. C bardzo szybko.

 

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy w ogóle można zapomnieć o dziecku?

 

Można. Życie pędzi, człowiek który jedzie do pracy często głowę ma już zajętą czym innym, rozmowa telefoniczna czy odebrana wiadomość od szefa mogą skierować myśli jeszcze na inny tor. Jeśli dziecko zaśnie po drodze, rodzic – zwłaszcza ten który na co dzień nie odwozi dziecka do przedszkola czy żłobka – może nie pamiętać.

 

Powinien, pełna zgoda. To, że jednak nie pamięta, to nie jest żadne usprawiedliwienie, tylko stwierdzenie faktu. Tak, rodzicom (opiekunom) zdarza się zapomnieć o dziecku. Można wieszać na nich psy, ale zdecydowanie lepiej działać, by nie zapominali.

 

Wiedzą o tym w innych krajach, w których od lat prowadzone są kampanie społeczne przypominające rodzicom i opiekunom, że dziecka w samochodzie zostawiać nie można i co robić, by nie dopuścić do zapomnienia.

 

Można kłaść dokumenty, rzeczy osobiste (marynarkę, sweter, torebkę, portfel) na tylnim siedzeniu obok fotelika.

 

Można nastawić sobie alarm w telefonie, najlepiej na minutę czy dwie przed planowanym postojem pod przedszkolem czy żłobkiem.

 

Można oczywiście rozmawiać z dzieckiem czy po prostu mówić do niego.

 

Można wsadzić sobie za lusterko ramkę dziecka w widocznej ramce.

 

A jeden z moich znajomych, gdy odwozi dzieci do przedszkola, zawsze melduje żonie, że już są w placówce. Tak się umówili, i nie ma zmiłuj. Każdy sposób jest dobry, żeby nie zapomnieć!

 

Częścią tych kampanii są również informacje dla tych, którzy zauważą, że w samochodzie jest zamknięte dziecko. Liczą się wtedy minuty. Nie ma co czekać i rozglądać się po parkingu, czy ulicy. Trzeba natychmiast dzwonić na policję lub inne służby ratownicze.

 

Jeśli widzimy, że z dzieckiem dzieje się coś złego (na przykład wygląda jakby spało albo jest całe mokre) już czekając na przyjazd radiowozu czy karetki powinniśmy zbić szybę w samochodzie (z przodu), wyciągnąć malucha i przeprowadzić akcję ratunkową. Jak?  

TUTAJ znajdziecie instrukcję.  

Najważniejsza informacja, z punktu widzenia postronnych świadków: naprawdę - każda sekunda jest ważna.  

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Grudzień 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj