Moje życie to jedna wielka niewiadoma.Dziś jest tak,jutro zmiana o 180 stopni.Jak każdy mam problemy,z którymi umiem sobie poradzić.Choć czasem jest bardzo ciężko,czasem popłaczę,wyżalę się.Ale są dni,że mogę góry przenosić,gdy widzę radość na oczach moich dzieci ,czy jak widzę,gdy bliscy pomogą wtedy ,gdy tej pomocy potrzebuje.Czasem sami wyczytają to z moich oczu,nie prosząc ich o to.

Utworzono: 2014-09-07

Kacperunio,Koko: Rowerkiem naokoło

Były sobie dożynki w sąsiedniej wsi.Mamusia się nie wybierała za bardzo,ale wreszcie postanowiła się przejechać. Zadzwoniła po ciotkę Agnieszkę,taką naszą wieloletnią sąsiadkę i przyjaciółkę mamusi.A ona miała inne plany,ale sie dogadały dość szybko i w ciagu kilku minut wszyscy bylismy gotowi do jazdy.Okazało sie ,ze najpierw pojechaliśmy do jej taty na jakieś pół godzinki,a potem całkowicie okrężną drogą na dożynki.Ale tam nie byliśmy zbyt długo,może kilka minut.Mamusia kupiła mi tylko loda,a spotkałem tam dziadka,który załatwił mi balona i ołówek.Super! Chyba z 10 km to zrobiliśmy.Ale co tam! Ja tam rowerem jeździć lubię.A wtedy aż szkoda było w domu siedzieć.

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama trójki dzieci-dwójki w wieku szkolnym,trzecie najmłodsze rozpieszczane przez wszystkich; Obecnie pracuję zawodowo po urlopie wychowawczym.
Sierpień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Najmilsza rzecz w czasie tych wakacji to:



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj