Historyjka o małej Istotce, jej rodzicach i o reszcie otaczającego świata.

Utworzono: 2013-10-10

Pierwsze zdjęcie Istotki.

Nie musiałam długo namawiać męża na to, aby pojechał ze mną na pierwszą wizytę u ginekologa. Myślę, że jest mi teraz wdzięczny za to, że dałam mu możliwość zobaczenia swojego nienarodzonego jeszcze dziecka, którego wymiar jak na razie można porównać mniej więcej do rozmiaru ziarna fasoli, ale jest to fasolka z bijącym serduszkiem. Na dodatek na tym etapie już mogliśmy obserwować subtelne ruchy naszej Istotki. Wieczorem, tego samego dnia, co było robione UZG, będąc już w łóżku, przyglądałam się przez moment wielkiemu rogalu na twarzy przyszłego tatusia - wiem, że myślał i przywoływał w pamięci krótką, ale jakże istotną scenę, w której, w roli głównej występował nie kto inny jak - Nasza Istotka. Również ja zasnęłam z równie serdecznym uśmiechem i rozpromienionym serduszkiem. Do tej pory na widok zdjęcia i na samą myśl o dziecku, automatycznie poprawia mi się humor. Dziękuję za ten dar każdego dnia! 

Pierwsze zdjęcie Istotki.

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Szczęśliwa mężatka i przyszła mamusia, o wielkim sercu przepełnionym miłością! Pisze wiersze, szyje na maszynie... Kocha psy. Dużo marzy i stawia sobie określone cele, w kierunku których stara się wytrwale dążyć.
Grudzień 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj