Utworzono: 2014-06-19

Przygotowania pełną parą!

My tu o drobiazgach, a tak naprawdę każdy dzień rozpoczynam z myślą "a co by tu jeszcze".

Tak naprawdę od 2 tygodni szalejemy i rozglądamy się za wózkiem i innymi gadżetami do pokoiku dla Szkraba. Wiadomo jak każdy zaczęliśmy od kilku drobnych ubranek... cala masę i tak dostaliśmy po mojej Bratanicy (mimo tego ze kończy w tym roku 5 lat, jej kochani rodzice wierzyli ze kiedyś przyjdzie taki dzień ;)), jednak dopiero przeskakuję etap prania - a co dopiero prasowania tych maleńkich „skrawków” materiałów. Niestety stanie przy desce wiąże się z częstymi przerwami, więc myślę że to i tak dobry moment by mieć ten etap za sobą (co dopiero będzie np. za 4 tygodnie?!).

Łóżeczko - i tu już bardziej przyjemna część. Łóżeczko powinno pojawić się w tym tygodniu. Znany wymiar, więc kupowanie dodatków nie było problemem. Kołderka i prześcieradło jest prezentem od Dziadków - babcia sama postanowiła uszyć powłoczkę, więc raz ze będzie dobrej jakości (zawsze doceniałam poświęcenie mojej mamy w kierunku krawiectwa, zarówno ja jak i Brat mogliśmy tego doświadczyć już od swoich najmłodszych lat), dwa będzie wspaniałym upominkiem dla nas.

 

 

Mama - poza gonitwą za tym co takie miłe i słodkie w końcu przyszło mi zmierzyć się z rzeczywistością i zacząć zbierać wszystko to, co będzie mi potrzebne do szpitala. Wiadomo, ze w Internecie nie brakuje opinii na różne temat z cyklu "co lepiej kupić". Jednak wszystko to wydaje mi się zawsze przekształcone przez pryzmat firm, które promują swoje produkty. Prawdę mówiąc uważam, ze rynek produktów nastawiony na świeżo upieczone mamy jest zbyt ciasny (czyli zawalany przez ilość marek i zbędną różnorodność produktów). Wiadomo - konkurencja napędza rynek, są rzeczy tańsze i droższe, jednak nie zawsze tańsze oznacza gorsze (temat na pewno nie dotyczy laktatorów, a szkoda). Nie oszukujmy się, że w większości przypadków taniej i wygodniej będzie odszukać hurtownika na Allegro, niżeli wejść z ulicy do sklepu np. Smyk (a tu marża zwykle jest najbardziej zabawna). gdzie w jednym i drugim "sklepie" dostaniemy często dokładnie TE SAME produkty – podkreślam, że te same, ponieważ jak wspomniałam rynek posiada swoje firmy określane mianem „tańszych” i „droższych” i często porównywanie jednych z drugimi byłoby niesprawiedliwe. Nie chciałabym generalizować, jednak dla dotychczas dokonanych zakupów koszty wraz z dostawą były bardziej opłacalne niżeli zakupu od ręki ze sklepu. Ponieważ będzie to moje zboczenie zawodowe, jednak mogę śmiało napisać, ze dzięki takim decyzją można spokojnie zaoszczędzić 25% wydanych pieniędzy - a wilk syty i owca cała :)

 

 

Kwestia kosmetyków – znajoma poleciła mi kartę Rossnę (z Rossmanna), w którą można już się zaopatrzyć w okresie ciąży (dodam że bezpłatnie). Szybka rejestracja/aktywacja karty i na start wpada nam 3% zniżka na artykuły dziecięce (nie tylko kosmetyki, chusteczki czy pampersy, ale również produkty spożywcze dla Dziecka). Dokonując regularnych zakupów (regulamin określa ile i w jakim okresie) można zwiększyć swój rabat, który maksymalnie może wynieść 10%. Chyba dobra okazja, w szczególności dla wszystkich tych, którzy do Internetowych zakupów nie chcieliby się przekonać?  :)

 

Armia ciuszków i co teraz?

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Świeżo upieczona Mama :)
Październik 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj