rss wpisy: 9 komentarze: 14

Nauka bycia MAMĄ

Jako "świeżynka" w byciu mamą codziennie staram się robić wszystko jak najlepiej i uczyć się opieki nad moją kochaną córeczką, teorię mam przestudiowaną, czas na praktykę :)
  • Utworzono: 2015-04-22

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Rodzinny weekend

         W końcu po 2 tygodniach wrócił Tatuś, Julka rano otworzyła oczy, spojrzała na niego, na mnie, znowu na niego i się uśmiechnęła. Potem patrzyła na tatę, uśmiechała się i za chwilę obracała główkę jakby się wstydziła, no bo o co tu chodzi? Zawsze rano jest tylko mamusia a tu jakiś facet  'o'..

      

    W sobotę rano zajechaliśmy na pocztę, żeby odebrać paczki a było ich kilka, bo przyszły zamówione dla Julci zabawki, Myszka Minnie, garnuszek na klocuszek i radyjko Fisher Price. Po wizycie na poczcie pojechaliśmy dalej, do Grudziądza na zakupy całą naszą małą rodzinką :) Oczywiście najwięcej rzeczy dostała Jula hihi ;) 

     

       Mamusia kupiła sukienkę z Minnie a tatuś komplecik z H&M ( wprowadzili nowy model, bardzo dziewczęcy :) ). Uwielbiam jakoś bodów i leginsów H&M, nie dość, że są świetne gatunkowo to dodatkowo rosną razem z dzieckiem ;) Mamuśka w końcu znalazła coś dla siebie, miętowy żakiecik, śliczny. Godzinę po powrocie do domu przyjechał kurier z zamówionym przeze mnie dywanem dla Julii. Niunia już coraz dłużej potrafi siedzieć, więc będzie się mogła bawić zabawkami na przecudownym dywaniku w kwiatki i motylki. Wieczorkiem córunię hyc do babci podrzuciliśmy i pojechaliśmy do kina na "Szybcy i wściekli 7", jeju jak ja uwielbiam tą serię filmów <3 a w tej jeszcze występował Jason Statham..ach :)

     

        W niedzielę poszliśmy na spacerek, tatusiek kupił mamci różowe róże... taki bukiet bez okazji jest najwspanialszy. Po południu pojechaliśmy do znajomej odkupić bujawkę dla Pysi, będzie na dwórku na słoneczku się bujała :) zajechaliśmy do teściów, Julka płakała jak prababcia i babcia ją na ręce brały. Bardzo dobrze, bo teściowa ma do nas 8km, może wziąść swoją mamę i przyjechać do mnie i Julki, bo siedzimy całymi dniami same, ale nieee, tłumaczy się że "zawsze coś jest do roboty"....

     

        W poniedziałek jeszcze ostatnie zakupy i o 15 tatuś jechał do Hamburga :( Co się Myszka przyzwyczai do obecności taty to zaraz on musi wracać, za szybko te weekendy mijają :( dobrze że we wakację pojedziemy do Berlina  na miesiąc całą trójką, już się nie mogę doczekać!!! <3

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-02-24

    Nadrabiamy zaległości

        W końcu znalazłam chwilkę dla siebie od czasu porodu, ale to taką dłuższą chwikę, że zadbałam o całe ciało, włosy i paznokcie. 

     

        Od środy Julka jest chora, od piątku zaczęło ją bardzo męczyć to choróbsko, jest marudna, popłakuje, kaszel ją męczy, co chwile jej się przez niego ulewa, katarek cieknie, ona i ja jesteśmy już zmęczone tą chorobą :( dzisiaj wieczorkiem ładnie zasnęła i śpi do tej pory także wzięłam się za siebie.

     

        Nie wiem czy w waszym przypadku też tak jest, ale mi zaczęły od 2 tygodni strasznie wypadać włosy- efekt po ciąży i od karmienia piersią. Normalnie garściami wyciągam, wszędzie się moje włosy walają, dlatego żeby tego uniknąć ciągle je wiążę. Kupiłam szampon i odżywkę ze skrzpu polnego, mam nadzieję że pomoże. A może macie jakieś sprawdzone sposoby aby wzmocnić włosy???

     

       Zrobiłam sobie maseczkę na twarz, potem peeling, później nałożyłam maseczkę nawilżającą a po jej wchłonięciu krem. Super efekt.

     

       Ogarnęłam też w końcu stopy :D peelingiem i kremem nawilżającym wiśniowym ( jak on pięknie pachnie mmm) :)

     

    Żeby wzmocnić paznokcie używam odżywki Eveline, po dłuższym stosowaniu na prawdę pomaga :)

     

       No i nakremowałam się balsamem brązującym, smaruję się tak co 2 dni żeby uzyskać ładny efekt, bo za 3 dni Chrzest Juleczki, więc mamuśka też musi jakoś wyglądać :P chciałam iść na solarium, ale nie mam z kim małej zostawić :( może jak tatusiek przyjedzie to w przyszłym tygodniu wyskoczę na chwilkę, tak dla przyjemności :) co za dużo to nie zdrowo, ale raz nie zawsze ;D

     

    Co jeszcze mama może zrobić dla siebie żeby zadbać o swój wygląd? Czekam na wasze porady ;)

     

  • Utworzono: 2015-02-17

    Walentynkowe Love <3 :)

     

       Jak my się bardzo kochamy, mam nadzieję , że tak będzie zawsze :) Walentynki zaczęliśmy dzień wcześniej, w piątek. Dawid napuścił wody do wanny, zapalił świeczki, przygotował winko i lampki do wina a ja położyłam spać Juleczkę. Także wspólna kąpiel w takim klimacie była cudowna.  *_*

     

       W sobotę rano Dawid pojechał po bułeczki na śniadanie i wrócił z bukietem róż dla mnie i jedną różyczką dla Julki, a dodatkowo kupił nam jeszcze 3 ramki na zdjęcia - białe drewniane serca połączona pionowo sznurkami. Muszę teraz porobić każdemu z nas fotkę i nasza trójeczka zawiśnie na ściane w sypialni :) żeby nie kupować Dawidowi zbędnego prezentu, który nie będzie mu się za bardzo podobał, np kubek albo majtki w klimacie walentynkowym kupiłam mu to co lubi. Naklejkę VW na szybę naszego Golfika i koszulkę z TopGear ( zaraził mnie pasją do oglądania tego programu) :D Zadowolony był bardzo.

     

      Po porannych przyjemnościach pojechaliśmy kupić nową pralkę, nie wiecie jak ja na to długo czekałam haha :D wieczorem się wystroiliśmy, kobietki w sukienki, tatuś w garnitur ( co było dla mnie szokiem bo go jest strasznie trudno namówić a tego wieczoru od razu się zgodził! ). Pojechaliśmy na kolację do restauracji, tatusiek wziął sobie pizzę a ja coś bardziej zdrowego, filet po góralsku, gotowane warzywa i ziemniaczki kuleczki. Mimo że nie lubie gotowanych warzyw smakowały mi a całość była przepyszna. Na deser wzięliśmy lody w pucharku o smaku wiśni i gumy balonowej, z bitą śmietaną i owocami, dawno nie jadłam tak dobrych lodów jak te :) Po powrocie do domku piliśmy winko, ale też tylko po 2 małe lampeczki jak dnia poprzedniego i oglądaliśmy najnowszy odcinek TopGear'a ;D

     

      Wieczór romantiko pełną gębą hihi :) Piękne były te Walentynki w trójeczkę <3

    PS Roża leżała obok Julki, ale ona ją wolała złapać i przytulić do siebie ;)

     

     

     

  • Utworzono: 2015-02-17

    Broszka House of April

     

       Dzisiaj doszła broszka wygrana w "Małych przyjemnościach mam" i chciałam się wam pochwalić :) Jest cudowna, bardzo lubię fiolet a z tymi kryształkami prezentuje się ślicznie :) Już pisałam na ten temat z platynką, ona dostała turkusową, więc chyba czytali w naszych myślach wysyłając jedne z naszych ulubionych kolorków :)

       Za 2 tygodnie chrzest Julii, mam szarą sukienkę więc broszka będzie idealnie pasowała, już się nie mogę doczekać :)

       Dziękuję bardzo ebobas za docenienie moich wpisów :)

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-02-17

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Koleżanki i odwiedziny

     
     
        Odwiedzinki koleżanek to jest to czego chyba każda mama potrzebuje. Może nie codziennie, bo wtedy nie ma chwili odpoczynku, tylko musi być wysprzątane, nawet sobie nie można poleniuchować z dzieckiem, ale tak raz w tygodniu miło jest jeżeli przyjdzie jakaś znajoma porozmawiać, poplotkować, wymienić się doświadczeniami jeżeli też ma dziecko. Przebywanie samemu z dzieckiem 24/dobę tak jak jest w moim przypadku ( bo tatuś za granicą) jest troszkę przytłaczające. Nie żebym narzekała, bo uwielbiam być przy mojej córeczce ale z nią nie można porozmawiać, ewentualnie można pogaworzyć :)
     

       A człowiek jednak potrzebuje tej rozmowy z drugą osobą żeby się nie zamknąć w sobie, szczerze wam powiem że przez długi czas nikt nas nie odwiedzał ani my nigdzie nie wychodziłyśmy i ja mam przez to problemy z wysławianiem się, trochę się jąkam, brakuje mi czasem słów, no w szoku jestem, że można zapomnieć się wysławiać płynnie :D

     

       Dzisiaj była moja znajoma z córeczką Zuzanną. Zuzia miała się urodzić 23.11 a moja Julia 5.11, ale dziewczynki się zamieniły i Zuźka urodziła się 9.11 a Julka 17.11. A jak jeszcze byłyśmy z brzuchami to planowałyśmy że może urodzą się w ten sam dzień, bo nie wiadomo jak będą chciały wyjść a jednak Zuza wyszła szybciej 14 dni a Julka 12 dni później :) i mimo że Zuza jest 8 dni starsza przy urodzeniu ważyła 400g mniej od mojej córci a teraz waży kilogram więcej :P i to nawet widać, ten pultasek po prawej to Zuzia a ta druga laleczka to moja Julka :)

       Pogadałyśmy sobie z Natalią i wyszło na to że prawie tak samo wychowujemy córeczki :) takie pogaduchy to przyjemność dla mnie a nie non stop tv i internet, człowiek się może zanudzić ;)

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-29

    Czas z eBobas i wami mamusie :*

     Tak, tak, mam nałóg i muszę się do niego przyznać. Jestem uzależniona od eBobas :)

     

    Dodaję zdjęcia, czytam artykuły, komentuję, oglądam zdjęcia waszych dzieciaczków- wszystkie są śliczne, sprzedaję ubranka, piszę na forum z moimi kochanymi "listopadówkami"- pozdrowionka dla was dziewczyny ;) Codziennie wchodzę tu wieczorkiem, kiedy mój mały Aniołek śpi. Nawet teraz Julka leży koło mnie w łóżku a ja oddaję się przyjemności pisania :) Jejkuuu jaka ona jest śliczna *_* .  Ma taki malutki nosek, uszka, malinowe usteczka, długie czarne rzęsy, małe paluszki, które całuję od rana do wieczora. . .A te jej minki przez sen, raz podkówka, raz uśmieszek, powodują że wzruszam się ogromnie. Może wam się wydać dziwne że tyle o niej piszę, ale to najwspanialsza osóbka jaką znam i najlepsze co mi się w życiu udało to stworzyć tę małą królewnę <3 oczywiście z "małą" pomocą partnera :P

     

    Kiedy mój partner, Dawid, wraca co 2 tygodnie na weekend z zagranicy to wiadomo, że chcemy ze sobą spędzić ten czas, ale nałóg wygrywa i musi mi dać chwilkę żebym tu pobuszowała :D Od miesiąca stałym moim tekstem jest " Oj nie przeszkadzaj bo bobasów szukam" haha. Ostatnio mi odpowiedział " Po co ci bobasy? Mamy Julkę, chyba że bardzo chcesz to możemy nad tym popracować i zrobimy bobaski. Chcesz bliźniaki?" :) . . . nie, nie, dziękuję. Na razie jedno maleństwo mi wystarczy :P

     

     

    A jak jest u was mamuśki? Często tu zaglądacie? Co na to wasi partnerzy, mężowie? Jestem ciekawa :)

    A na tym zdjęciu, które dodałam Julka miała 26 dni, takie maleństwo a teraz już mała kobietka <3

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-26

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Peeling,maseczka,krem czyli doprowadzamy cerę do porządku

     Będąc w ciąży moja cera wyglądała ładnie, chociaż mówią że córeczka zabiera mamie urodę, moja wręcz mi jej dodała, bo nie miałam żadnej krostki a buzia była gładka hehe. Po porodzie na początku też jeszcze było ok, ale z dnia na dzień zaczęłam dostawać wyprysków a skóra zrobiła się sucha że miejscami nawet mi się łuszczy, ale to raczej przez to że karmię już ponad 2 miesiące piersią i wszystko co wartościowe trafia do córeczki a nie do mnie ;)

     

    No i tak od dłuższego czasu mówię sobie: "Jutro kupię jakiś krem nawilżający, no bo jak ja wyglądam" , ale zawsze zapominałam :P Dzisiaj byłam z malutką w Biedronce po zakupy a mają tam jeszcze poświąteczne wyprzedaże kosmetyków i różnych zestawów. Popatrzyłam na wszystko, ogólnie rewelacji nie ma, ale ten nawilżający zestaw rzucił mi się w oczy, za dyszkę? A co tam, na spróbowanie może być :) 

     

    Dzisiaj o godzinie 22:30 pierwszy raz wybróbowałam te kosmetyki, bo wcześniej Julka nie dawała mamusi ani chwili ;)

     

    ~Najpierw zrobiłam sobie peeling drobnoziarnisty oczyszczająco-wygładzający, po 2 minutach masowania zmyłam go a skóra gładka jak pupka niemowlaka :P

     

    ~Następnie nałożyłam maseczkę nawilżającą głęboko regenerującą. Kolor ma jasno zielony, bardzo ładnie pachnie, nie zostaje warstwą na skórze tylko szybko się wchłania ( u mnie wyjątkowo szybko przez tą suchą cerę), po ok 15 minutach ściera się nadmiar wacikiem.

     

    ~Ostatnią częścią pielęgnacji skóry w 3 krokach jest nałożenie i delikatne wklepanie kremu nawilżającego na dzień i na noc. Nie pozostawia uczucia tłustej warstwy, dobrze się wchłania i nawilża a na dodatek pięknie pachnie-naprawdę, nie spodziewałabym się tego po taki tanim kremie.

     

    Dziecko śpi jak aniołek, mamusia zadowolona że znalazła chwilę dla siebie i mogła o siebie zadbać a skóra się cieszy że ktoś się nią w końcu zajął hihi. Także wyszłam na plus kupując ten zestaw za 10,50zł i mogę go wam Mamusie z czystym sumieniem polecić :) My mamy też musimy o siebie dbać a nie tylko o dzieciaczki, chociaż z doswiadczenia wiem że kiedy idę na zakupy z zamiarem kupienia sobie np spodni, wracam bez spodni a za to z reklamówką ciuszków dla córki <3 hihi

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-20

    Największa przyjemność

     Gdybym napisała na innym portalu co sprawia mi przyjemność ludzie popukali by się w głowę i mnie nie zrozumieli, ale co innego tutaj, wśród MAMUSIEK :) 

     

    Na tę przyjemność znajduję czas codziennie, jest ona dla mnie niezwykle ważna w harmonogramie dnia, robię to tylko i wyłącznie dla własnej radości, zastanawiacie się co to jest?

    Patrzenie na moją śpiącą córeczkę.!!!

    Nie ma nic piękniejszego, żadne spa, kosmetyczka, kino temu nie dorówna. To najcudowniejszy widok na świecie, a jeszcze jak robi te swoje minki przez sen i się uśmiecha to na sercu robi mi się gorącą i nie ukrywam, że czasem polecą mi łezki ;)

     

    I każda matka dokładnie zrozumie co ja czuję wtedy :)

     

    Zresztą same zobaczcie jak mój 2-u miesięczny aniołek bosko śpi, prawda? P RZESŁODKO !!! <3

     

     

     

     

     

     

  • Utworzono: 2015-01-20

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Po prostu chwila na KAWKĘ

     Wypicie KAWY,  przed ciążą była to dla mnie normalna sprawa, niby nic nadzwyczajnego. Siadałam sobie przed telewizorem sama lub z koleżanką, piłyśmy kawkę, plotkowałyśmy, wszystko na spokojnie i luzie. A teraz? Kiedy piję kawę gdy mój mały aniołek śpi jest to dla mnie chwila relaksu, czasami dosłownie chwila, bo córcia ma jakby "instynkt" :) śpi sobie słodko no to mamusia idzie zrobić kawkę, przychodzi z nią do pokoju, chce wziąć łyka a tu niespodzianka ! Julcia ma oczy jak 5 zł, chce albo pogaworzyć z mamą albo chce cycusia -  a kiedy skończę ją karmić to kawa jest zimna uuu. . . ale oczywiście nie narzekam, nigdy w życiu!  Moja córeczka to mój największy skarb, mogę pić nawet lodowatą kawę byle by ona była najedzona i szczęśliwa :)

     

    Czasem się zdarzy- tak jak na załączonym zdjęciu, że Pysia śpi w kołysce, a mamka może zjeść kaloryczne ciacho i wypić przepyszną karmelową Latte Macchiato z ekspresu <3 I love these moments <3

     

    DZIECKO KAWA + CIASTKO = TRIO IDEALNE

<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_prev.gif" class="img_paginator" alt="" />
<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_next.gif" class="img_paginator" alt="" />

Mam na imię Monika. Szczęśliwa mama JULKI <3
Maj 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Czy szczepienia dzieci powinny być obowiązkowe?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj