Moje życie to jedna wielka niewiadoma.Dziś jest tak,jutro zmiana o 180 stopni.Jak każdy mam problemy,z którymi umiem sobie poradzić.Choć czasem jest bardzo ciężko,czasem popłaczę,wyżalę się.Ale są dni,że mogę góry przenosić,gdy widzę radość na oczach moich dzieci ,czy jak widzę,gdy bliscy pomogą wtedy ,gdy tej pomocy potrzebuje.Czasem sami wyczytają to z moich oczu,nie prosząc ich o to.

Utworzono: 2014-08-31

Kacperunio,Koko: W odwiedzinach

Kończą się wakacje.Z mamusią postanowiłem je godnie zakończyć.Wczoraj więc byliśmy u mojego brata ciotecznego,Wojtka.On już do I klasy idzie.Wyjechaliśmy o 10,po drodze wstąpiliśmy do biedronki po drobiazgi dla Wojtka /mamusia chciała cos dać Wojtkowi,ponieważ to jej chrześniak,tak,na dobry początek rozpoczęcia nauki szkolnej/ i przed południem dotarliśmy do cioci i wujka.Ale było fajnie! Zjedliśmy obiad,a po obiedzie poszliśmy wszyscy na plac zabaw do parku.Cudowny ten dzień.Wróciliśmy późno do domu,bo jeszcze wstąpiliśmy do innej cioci,takiej przyjaciółki mamusi,i chociaż bolały ans nogi,bo szliśmy ok 4 km pieszo,to wróciliśmy szczęśliwi.Ja nareszcie wybawiłem się z Wojtkiem,a mamusia porozmawiałam ze swoim bratem.

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama trójki dzieci-dwójki w wieku szkolnym,trzecie najmłodsze rozpieszczane przez wszystkich; Obecnie pracuję zawodowo po urlopie wychowawczym.
Październik 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj