powrót do bloga

rss wpisy: 27 komentarze: 6

Mój mały świat...

...zaszłam w ciążę, niby nic nowego, jak wiele kobiet zostałam zostawiona przed faktem dokonanym, i się zaczęło...

Utworzono: 2012-12-28

Melodyjnie

Pomimo kłopotów które widocznie nas upodoały a mam nikłą jednak nadzieję że limit chorób na przyszły rok został już wyczerpany, uśmiech z ust Gabrysia nie schodzi. Podziwiam dziecięcą pogodę ducha, wytrwałość, że nawet niech się wali, niech się pali, one mają pozytywne nastawienie do życia, ludzi, otoczenia. Po dzisiejszej kontroli pediatra przepisała kolejne pięć zastrzyków które sprawią że piedestał sie zatrzęsie pod stopami malutkiego. Cóż zrobić skoro jak trza to mus i byle tylko rozeszło sie szybko po kościach. Oj biedna pokuta dupinka...mały na widok pielęgniarek reaguje tak że trzeba mieć moc i siłę olbrzyma by utrzymać mego słodkiego klocka. Jacek nadal leży i nie wiadomo co dalej, jego leczenie zawisło w powietrzu pod znakiem zapytania, jestem bezradna, bez mocna, bezsilna wobec końca roku, tym bardziej że lekarzy jak na lekarstwo, każdy żyje imprezą Sylwestrową, urlopami, nowymi przepisami które już niebawem powalą Fundusze Zdrowia. Mam nadzieję i tego sie trzymamy. Staram się być pozytywnie nastawiona, nieś dzieciom otuchę, tyle bo co można zrobić wiele, nie lubię się nad sobą rozczulać, pastwić, rozdrabniać, uważam że wszystko jest po coś, dla jakiegoś celu, powodu. Dzieciaki w domu szaleją, Gabryniu od parunastu tygodni okupuje komputer z hitami Mini Mini, siedzi przy Kornelkowym biurku i słucha, patrzy, mruczy, wcina ciasteczka, smakołyki a wszystko przy akompaniamencie Tofikowego popiskiwania. Często jednak bierze swoje kartki do malowania i tworzy dzieła artystyczne, pisakami maluje esy - floresy, przy tym głośno wyrażając swoje zdania na temat jego problemów odnośnie doboru kolorów. Uwielbia także siadać przy oknie i podziwiać ptaki, zwłaszcza gawrony gdzie na ich widok krzyczy kraaa kraaa, wróbelki są słodkie malutkie i puszyste które okupują karmnik na balkonie w raz z sikorkami, one także dla Gabrynia są wielkimi kraaa , poza tym malutki wie wszystko, wystarczy że powiem by przyniósł mi to czy owo a on posłusznie idzie i przynosi daną rzecz, Lubi słuchać i wykonywać polecenia, lubi jak mu sie czyta książeczki z bajkami, lubi kiedy mu śpiewamy, lubi pomagać wiec go włączamy do zadań domowych, skoro ubóstwia odkurzacz jako formę nie tylko ciągania za kabel, rurę, szczotki, pomaga przy sprzątaniu , siedzi sobie wielki cwaniak na ; sprzęcie ; i podziwia widoki mebli, krzeseł, stołu...Niuniol jednak zatracił umiejętność siedzenia na nocniku, nigdy wcześniej nie było kłopotu, usiadł i z krzyża spuścił, rzucił śmierdzącego klocka ku radości rodziców i siostry a tu masz ci babo placek, przez zastrzyki, pokutą dupinkę strach przed zielonym kibelkiem jest duży, I by nauka nie poszła w las, nie uciekła gdzie pieprz rośnie, sadzam ot tak sobie dla zachowania chociażby pozorów. Zbliża sie koniec roku, tego starego, znanego, ujarzmionego, idzie Nowy Rok, ten bardziej z wielką nie wiadomą, co przyniesie, jakie plany, jakie zdarzenia? czas pokarze...Nie lubię planować, nie lubię stwarzać tabelek w które segreguję, układam swoje postanowienia, żadnego nie udało mi się dotrzymać, kwestia słabej woli, braku samokontroli? nie wiem, chyba tak jest łatwiej, prościej, niech życie niesie swoje plany według własnego widzi mi się, Jednego czego mogę sobie życzyć to zdrowia, miłości, cierpliwości, tolerancji.

Byćie matką

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Jestem wesoła, spontaniczna, impulsywna, śmieszna a i poważna. Kocham książki, dzieci, męża, psa i przypadkowego kota, lubie jak jest ciepło, ryba bierze, motyle fruwają...
Wrzesień 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj