W ostatnim czasie postanowiłam usunąć swój profil na facebooku. Obecnie eBobas zastępuje mi go w zupełności. Chciałabym opisywać różne momenty mojego codziennego życia, które wydadzą mi się ważne.

Utworzono: 2014-08-09

Szpital, Lekarz, Położna i 5 porodów :)

Wieczór: zaczęłam odczuwać dziwne napieranie na dół, wręcz bolesne. Nie chcąc się denerwować postanowiłam się położyć spać i zobaczyć co będzie dnia następnego.

 

Ranek: bez zmian. Godzina za godziną. Zdecydowałam się napisać do mojej położnej, by zapytać co się dziać może. Myślałam, że mnie uspokoi, a jednak zaleciła wyjazd do szpitala by mnie zbadał lekarz.

 

Z racji, że to moja kolejna ciąża różnie być może i każde takie uczucie może być niepokojące. Zaczęłam się denerwować. Cały czas leżałam w łóżku, bo wtedy nie czułam tego ucisku. Sporo przepłakałam. Bałam się.

 

Po powrocie męża z pracy, z racji że jesteśmy u rodziców, pojechaliśmy do naszego domu spakować rzeczy do szpitala w razie trzeba byłoby zostać, a przeważnie tak się dzieje. Potem zakupy spożywcze żeby nie umrzeć tam z głodu, czasopisma itd. by nie było większej nudy.

 

Szpital: Położnicza Izba przyjęć-proszę dzwonić dzwonkiem po drugiej stronie. Tak też uczyniłam. Wyszła położna by zapytać co się dzieje? Gdy jej wyjaśniłam ona od razu do mnie z tekstem: „a czemu Pani nie zgłosiła się do swojego lekarza prowadzącego tylko do nas?” -była nieuprzejma i dobitnie pokazywała jak bardzo jej przeszkadza, że się tam zgłosiłam i nie ma spokoju. Poprosiła o moją kartę ciąży, kazała poczekać i zniknęła za białymi drzwiami. Po dłuższej chwili wyszła, zaprosiła mnie do gabinetu naprzeciwko. Była tak miła i zupełnie inna niż chwilkę wcześniej. Jakby wyszedł do mnie ktoś zupełnie inny.  

Mam na to swoją teorię. Zobaczyła kim w ich szpitalu jest mój lekarz prowadzący i od razu zaczęła inaczej śpiewać. Niestety to nasze realia. Jak płacisz i chodzisz do kogo trzeba to Cię traktują dobrze. Oczywiście nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, bo nie zawsze i wszędzie tak jest. Ale w moim przypadku doskonale to się sprawdza.

 

Później badanie lekarskie. Trafiłam na młodego, przystojnego, uprzejmego lekarza, który mnie zbadał wyjaśnił wszystko co i jak.

 

Z racji tego, że w naszym szpitalu nie było miejsc zaproponował hospitalizację w innym, jednak oddalonym o 70km od mojego domu. Mogłam jednak się nie zgodzić bez żadnych konsekwencji dla mnie. Wybrałam leżenie w domu oraz sumienne zażywanie zaleconych lekarstw.

 

Bardzo spodobało mi się jak z pięknym uśmiechem powiedział, jak bardzo dumny jest z naszych kobiet. Na jego zmianie już 5 urodziło siłami natury. Były dzielne i wszystko skończyło się tak, jak powinno.

 

To bardzo przyjemne i sympatyczne, gdy lekarz tak ładnie wypowiada się i docenia to czego udało

nam-kobietom się dokonać.  

szpital

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Lubię słodkie gorące kakao, dużo czekolady i jeszcze więcej czekolady, nie dbam o kalorie, często mam zimne stopy, uwielbiam przetwory robić i jeść, jeść i robić :) A co poza tym? Mam dwa najpiękniejsze imiona świata: Mamo i kochanie :*
Sierpień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Najmilsza rzecz w czasie tych wakacji to:



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj