powrót do bloga

rss wpisy: 11 komentarze: 3

Kacperowy pamiętnik.

Utworzono: 2013-02-16

My, samotniki.

Grubcio i ja, matka, pogrążyliśmy się w chorobie. O ile Grubemu choroba nie przeszkadza w funkcjonowaniu, zabawie, wspinaczce, pełzaniu i śpiewaniu, o tyle ja przez trzy dni nie byłam w stanie zleźć z łóżka, a kiedy tylko zamknęłam oczy od razu zasypiałam i tak pogrążona w śnie spędzałam ze 20 godzin na całą dobę. Przez pięć dni nie byłam w stanie wyrzucić z siebie zadnego dźwięku, więc o ile byłam przytomna to porozumiewałam się na migi. na szczeście mieliśmy dostatek probek mleka i Grubas miał się czym napaść, bo ja oblewałam się siódmymi potami, więc tatuś wykarmiał.

 

Akurat tak się zlozylo, że wszyscy wokół nas w tym samym czasie byli chorzy, więc zdani byliśmy na wolne tatuśka, żeby posiedział w domu.

 

Kiedy juz wstałam z łóżka, okazalo się, że wszyscy nadal są chorzy, tatusiek wyruszył do pracy i zostaliśmy sami z hektolitrami syropków i smarowidełek, do tego Grubas dotknął pilot od telewizora i nagle wszystko się zepsuło. I tak siedzieliśmy jak jaskinowcy, telefonow nie odbierałam, bo rozmawiac nie moglam, mówię od dwóch dni.Nikt nas nie odwiedza, bo wszyscy chorzy... Kraby pustelniki dwa z nas są. Jeden plus tego jest taki, że Kluska nauczyla się porządnie pod okiem matki raczkować, noga za nogą, nie jak wąż, któremu urosły lapki.

 

 

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama, kucharka, sprzątaczka- kobieta :)
Październik 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj