Wszystko co mnie cieszy i smuci. Czyli to czym chciałabym się z Wami podzielić o mojej rodzince.

Utworzono: 2016-03-30

Kiedyś było inaczej.

      Dziś sama jestem mamą 3 dzieci, z czego starsza dwójka lubi chadzać własnymi ścieżkami. Ja jako mama lubię jednak mieć kontrolę nad swoimi dziećmi, choćby w takiej postaci, że wiem gdzie są i z kim. Kiedy czasem bierze mnie na wspomnienia, to aż się sama dziwię, że kiedy to ja byłam dzieckiem, moja mama najczęsciej nawet nie wiedziała gdzie jestem czy z kim jestem! Po szkole przychodziłam do domu, zjadałam obiad, odrabiałam lekcje i już mnie w domu nie było! Biegłam do sąsiadów jednych lub drugich, w każdym razie tam gdzie były dzieci i razem bawiliśmy się w chowanego, ganianego, w zbijaka, czasem razem łaziliśmy po drzewach czy po prostu po płotach. Albo szliśmy na pachte do sąsiada, wiem ze to nie ładnie, ale co zrobić, jak ktoś miał cudne truskawki w ogródku, a nam sie chciało taką dobroć zjeść. I o dziwo nikt kiedyś nie skarżył się na nas do rodziców, no chyba że jakąś wielką szkodę się komuś zrobiło, ale tak, to każdy machnął ręką i było po sprawie. A dziś? Dziś każdy od razu przyleci do rodzica, albo i lepiej, zadzwonią, żeby poskarżyć się na moje dziecko, bo zrobiło to czy tamto! Ehhh.... Kiedyś to nawet jak się pokłóciłam z przyjaciółką lub nawet pobiłam się z nią, to rodzice nawet o tym nie wiedzieli, a jeśli się dowiedzieli, to mówili, ze same musimy dojść do porozumienia i oni się do tego wtrącać nie będą. I my po kilku dniach już znów byłyśmy przyjaciółkami. A dziś rodzice potrafią z każdym nawet najmniejszym pierdołem zadzwonić do innego rodzica na skargę. Nawet tym rodzicom przyjść sie nie chce - wolą zadzwonić! Dziwne - ale prawdziwe. Nie jednokrotnie opowiadfałam synom, że kiedy byłam w ich wieku lubiłam z kolegą z sąsiedztwa jeździć małym motorkiem - on kierował a ja jako pasażer jeździłam. Ale osobiście bym nie pozwoliła synom takim sprzętem jeszcze jeździc! He, he, jestem chyba bardziej zaborcza od mojej mamy. Jednak staram się mieć do synów zaufanie, tak jak moja mama miała je do mnie. Oczywiście ja starałam się tego zaufania nie stracić u mamy, bo wtedy miałabym przechlapane. Tak samo jest z moimi chłopcami - dopuki nie stracą mojego zaufania, to "cugle" mają popuszczone :) 

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Pełnoetatowa mama dwójki kochanych urwisów:) Czemu te dzieci tak szybko dorastają? :):)
Wrzesień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
        01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Najmilsza rzecz w czasie tych wakacji to:



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj