powrót do bloga

rss wpisy: 15 komentarze: 4

Przyszła mamusia:)

Utworzono: 2014-09-01

30-33 tc - zakupy, sesja, skurcze

Po kilku tygodniach niemożności wykonania badania na poziom glukozy, udało mi się to w 30 tc.To był w końcu jednen z pierwszych zimnijeszych dni po 30 stopniowych gorączkach. Dzielnie zniosłam wypicie z odrobiną cytryny dawrę glukozy oraz przeczekałam bez ruchu 2 godziny, po czym ponownie pobrano mi krew. Wynik wyszedł ok -  nie mam cukrzycy ciążowej. W tym samym tygodniu (30) po cotygodniowym czwartkowym spotkaniu z położną, wybrałam się z koleżanką też z brzuszkiem do hurtowni dziecięcej do większego miasta, by tam zamówić wózek dla naszego chłopczyka. Zdecydowałam się na Jogger'a polskiej firmy Adamex, w kolorstyce biało - granatowej w pepitkę. Zestaw 3 w 1 mysle bedzie dobrą opcją. W następnym 31 tc byłam z koleżankami z zajęć z położnymi z wizytą na oddziale położniczym w naszym miejskim szpitalu, by zaznajomić się z lokalizacją, z możliwościami i z warunkami. Przyznam szczerze, że gdy weszłam do jednej z sal porodowych, coś do mnie dotarło...coś tzn. to że jestem w ciąży, że brzuszek który mam nie będzie na wieczność i że czeka mnie zwyczajnie mówiąc poród...miałam duże i przerażone oczy, gdy położna oprowadzała nas po sali i mówiła co do czego służy, co po kolei będzie się działo z nowo narodzonym dzieckiem. Do wieczora jeszcze tego samego dnia przeżywałam ten fakt i opowiadałam mężowi. Czas relaksu przyszedł w niedziele w tymże samym tygodniu, gdyż wybrałam się na sesję zdjęciową - brzuszkową ze znajomą fotografką. Pogoda niedopisała tym razem, czekałyśmy skulone pod jednym parasolem, aż rzewny deszcz łaskawie przestanie padać i uda się wykonać choć kilka zdjęć krągłości :) efekt końcowy ostatecznie wyszedł pozytywnie :) W 32 tc powtórzyłam wyniki badań na Toxoplazmoze, wyszły ujemne czyli brak chorób odzwierzecych. Morfologia (hemoglobina) jak zwykle na pograniczu normy, czyli nisko, za nisko, no ale chyba to przypadłośc kobiet w ciąży, więc jakoś mocno się tym nie stresuje i biore nadal Prenatal i Biofer. Zamówiłam też kilka niezbednych produktów aptecznych z internetowej apteki Gemini, m.in., Emolien, wszelakie Bubcheny (kremy na odparzenia, balsam po kąpieli, płyn do kąpieli, krem na każdą pogodę do buźki), oraz Linomag, wodę morską Disnemar, Octenisept i dwie butelki Lovi oraz szczotkę do ich czyszczenia. 200 zł po-szłoooo ;) W 33 tc przypadła nasza 2 rocznica ślubu, wyjątkowa i tym razem, bo z dzidziusiem pod serduszkiem którego oczekiwalismy:) Miłe wyjście z mężem na randkę, to jest coś co trzeba częściej powtarzać :) Czułości w tygodniu „zaowocowały” ponownymi skurczami ... tym razem już nie panikowałam, tylko zażyłam Nospę i położyłam się grzecznie do łóżka. Praktycznie od rana do godz. 14 odczuwałam je i wyczekiwałam ich końca, bo do najprzyjemniejszych nie należały. Dziś zaczynam 34 tydzień ciąży i mocno zastanawiam się ile waży nasz dzidziuś, bo dawno nie miałam takiej informacji. Chyba trzeba bedzie udać sie do prywatnego gabinetu, bo w miejskiej poradni chyba już badania USG się nie doczekam. Podobno teraz Bobuś obrasta w tłuszczyk, mniej za to rośnie w zdłuż. Mogę odczuwać mniejsze, rzadsze ruchy, choć na razie chyba nie koniecznie mnie to dotyczy :) wciąż synek wierga :) Zaczęłam mierzyć się w talii (jeśli w ogóle ją posiadam hihihi) tzn. obwód na wysokości pępka, i tym samym bedę obserwować jak mój synek rośnie:) teraz ważę 56 kg, i jak na razie wielkośc mojego brzucha nie jest spektakularna, ale każdy brzuszek jest inny i ja też :) Do kolejnego wpisu!  

31 tc - sesja brzuszkowa

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Sierpień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Najmilsza rzecz w czasie tych wakacji to:



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj