rss wpisy: 38 komentarze: 5

marceli

krótkie notki
  • Utworzono: 2013-11-28

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Zawsze Zielono...

     ... Zawsze niebesko. Jest recepna by było kolorowo nawet w szare listopadowe popołudnia, take jak dziś. Odwiedzilismyz z synkiem Galerię i Ośrodek Plastcznej Tworczosci Dziecka w Toruniu, zeby obejrzec coroczna wystawe tak wlasnie zatytułowana (do 5 grudnia). Nowe przestronne, dobrze oswitlone miejsce zrobilo na nim wrazenie, a najwieksze- KOLORY! Z szroko otwrtymi oczkami i buzia chłonął wszystko dookola. Tylko czy aby nie za dużo? Ciesze sie, ze wpadlam na ten pomysł, taka jesienna koloroterapia poprawia humor,aktywizuje zmysly, pozytywnie nastraja. Niewazne, ze nie bedzie tego pamietał, opowiem mu kiedys;)), a na dowód pokaze kartkę, ktora byla jednoczesnie biletem wstepu, za smieszna z reszta cene- 1 zł. Tak niewiele, a wrazenia- bezcenne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

  • Utworzono: 2013-09-19

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    pierwszy bilans

     O 1cm i o 1kg więcej, 97 centyl. Panie oczywiście zachwycone. Wszystko zajelo nam az 4h, ale Marcelek spał, jak nalezalo.

  • Utworzono: 2013-08-26

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    teraz już we 3!!!

     SZCZĘŚCIE NIEOPISANE!!! Nasz klopsik urodzł się siłami natury,jak tego pragnęłam. Byly rozne momenty, najwazniejsze, ze jestesmy cali i zdrowi. Imię dalam mu jako talizman i juz przynosi szczescie. Kazdej mamie zycze, by w pelni przezyla cud narodzin i mogla cieszyc sie tym szczesciem. Sily, odwagi, cierpliwosci. Pozdrowienia od Marcelka.

  • Utworzono: 2013-08-18

    ten dzień...

     ... i nic. Czekamy na naszego synka. Cierpliwość nigdy nie była moja mocna strona, moze dlatego dostaje teraz lekcje, zeby przygotowac sie do roli statecznej mamy ;). NIe mam traz zadnych przeczuc, nic, kompletnie i dobrze, wszystko we wlasciwym czasie. Duzo sie ostatnio dzialo, szpital, laboratorium, ginekolog i tak w kolko w roznych konfiguracjach, ale to chyba z paniki przez jedno przykre zdarzenie... Czuje sie dobrze, chcialabym, zeby maly wyszedl w dla siebie odpowiednim momencie bez wywolywania, bez cesarki, zeby wszystko bylo dobrze, marze o tym, pewnie ktos powie, jak kazda mama, ale bardzo zalezy mi na naturalnym porodzie.

  • Utworzono: 2013-06-30

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    spakowana w 90%

     Co jakis czas dokladalam cos do wyprawki, zienialam po przeczytaniu, co inne mamy pakuja. Nadal brakuje najwazniejszego, czyli uporzadkowanych wynikow badan. Nie mam tez stanikow i koszul do krmienia. Mam nadzieję, ze niczego nie zabraknie. Juz nie moge sie doczekac, kiedy dzieciatko bedzie z nami.Tata bardzo przezywa, chyba bardziej niz ja, ale cieszymy sie tak samo.

  • Utworzono: 2013-06-16

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    bliżej niz myślałam!

     Byliśmy u innego lekarza. dziwił się, że moja pani dr nie zauważyła wczesniej, ze albo  jest cos  z terminem, albo miesiaczka musiala byc zanikajaca, twierdzil, ze wlasnie po pierwszym badaniu wie sie takie rzeczy. wychodzi na to, ze bedzie przyspieszona akcja, bo juz za 6 tygodni i dzień:) Oczwiscie plus minus a ja oczywiscie nie mam wszystkiego co potzrebne i nie jestem spakowana... Muszę sie zmobilizowac i w przyszlym tygodniu wszystko zalatwic. czulam ze urodze wczesniej, ale nie koniecznie az tyle:) Maly stresik jest, bo tak nagle ktos mi zabral kilka ladnych tygoni...

  • Utworzono: 2013-06-14

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    coraz bliżej :)

    Lozeczko już rozstawione, co nieco poprane, koncze wieszanie zaslonek- wlasnie mam przerwe :). Malymi kroczkami zblizamy sie do przywitania naszego kangurka. Miło jest popatrzec, jak zmienilo sie mieszkanie i jak my sie zmienilismy, niby ci sami, a jednak inni. Czasem chcialoby sie juz ubrac posciel, rozpakowac materac..., tak zeby juz wszystko bylo na tip top, tak mnie korci! Ale wszyststko ma swoj czas. Jutro do lekarza! Tak się cieszę! Moze zobaczymy dzieciatko wyrazniej niz do tej pory i w koncu sie dowiemy...  suwaczek juz zasuwa, zdaje sie ze coraz szybciej, moze i kangurek wczesniej wyskoczy... mielibysmy wiecej lata dla siebie :). Lubie jak "M" mowi do niego, a mi opowiada, co w srodku sie dzieje, to moje ulubione opowiesci... bede za tym tesknic. Zdaje sie, ze bardziej przezywa to wszystko niz ja. I w ogole latwo sie wzrusza. Od poczatku wiedzialam, ze nie spotkalam nikogo, kto tak, jak on nadawalby sie na  tate. Jestesmy szczesliwi, a niedlugo malutkie bedzie z nami:).

  • Utworzono: 2013-06-02

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    ciężarówki bez ulg

     Chcę napisać o czymś, co krystalizowało się przez lata i nie dotyczy to tylko kobiet w ciazy. Codzienne sytuacje, podczas których stykamy sie z innymi osobami wymagaja minimum tolerancji/ uprzejmosci, zeby nie powiedziec szacunku. Kto nie spotkał się z przepychanka do autobusu lub kolejki w markecie, nie opowiadaniem "dzień dobry" w windzie, czy gdzie kolwiek, chuchaniem dymem w twarz, przejezdzaniem na czerwonym swietle, niemalze po pietach pieszemu i tym podobnymi zachowaniami? NIe moge uogolniac, ze tak jest wszedzie i zawsze i spotykaja mnie same niemile rzeczy, zdarzy sie ze ktos ustapi miejsca w autobusie, zdarzy sie tez... Pewna pani ustapila mi kiedys miejsca bo jak twierdzila "za chwile wysiada", a pewien pan tak sie spieszyl do tego miejsca, ze mnie podsiadl, nie mial ani jdnego siwego wloska, a sadzac po tym, jak szybko sie poruszal, obie nogi mial sprawne. Innym razem w zatłoczonym autobusie siedziala sobie nastolatka i...  jej zmeczona torba. Nie chodzi tu o mnie, moglaby zrobic miejsce komukolwiek, byleby zdjela torbe z siedzenia, widac nawet komunikaty glosowe w komunikacji miejsckiej na nic sie zdadza w walce z samolóbstwem/ wygodnictwem, zwal, jak zwal. Wielu mówi na to "znieczulica" :P. Nigdy nie siedzialam, podczas gdy starsi stali i moje dziecko tez nie bedzie. Powinno sie dzieciom nie tylko tlumaczyc, jak sie zachowywac, ale dawac przyklad. Gdy bylam dziewczynka wiedzialam, zeby kobiecie w ciazy ustapic miejsca, nie mialam jednak swiadomosci dlaczego. Trzeba powiedziec, ze w organizmie zachodza zmiany, zmniejsza sie powierzchnia dla pluc i ciezej zlapac odech, ze ciaza moze byc zagrozona, ze mozna zaslabnac i tp. oczywiscie dostosowujac informacje do wieku i zeby dziewczynek nie zrazic do bycia mamami :). Odpowiednim miejscem i chwila na takie pogadanki wydaja sie byc lekce biologii. Kiedy ja chodzilam do szkoly aspekt spoleczny pomijalo sie zupelnie. To moze na godzinie wychowawczej? Nie, niestety. Kolezanka mowi ze bardzo denerwowaly ja kobiety, ktore w szpitalu chcialybyc traktowane, jak ksiezniczki. A co to znaczy? Ja tylko chce, zeby traktowano mnie po ludzku, kompetentnie zajeto sie zdrowiem moim i dziecka, by liczono sie z moi zdaniem. Tyle. Zebym mogla swobodnie skasowac bilet w autobusie i zeby nikt nie pchal sie na moj brzuch, w ktorym rosnie male zycie.

  • Utworzono: 2013-06-01

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    Co mi w głowie siedzi

    Byłam u mojej dr, twierdzi, że to chyba chłopiec, ale jeszce nic pewnego. Przyznam sie, ze liczylam na dziewczynke, tak, wiem jak to brzmi bo nade wszystko chcialabym, zeby bylo zdrowe, a kiedy sie jest w ciazy takie slowa nabieraja jeszcze wiekszej wagi. Te moje mysli krązace wokol dziewczynki wziely sie chyba z tego, ze nie potrafilam dlugo traktowac dziecka bezosobowo, musialam w jakis sposob o nim myslec, nazywac, tworzylam sobie jego obraz, snilam o nim. Takie upostaciowanie wydaje mi sie naturalne, tym bardziej, ze w  zupelnej nieswiadomosci wytrzymalam prawie 30 tygodni. Zwykle przeczucia mnie nie myla, zwlaszcza w tak waznych sprawach, ale od poczatku wszystkie znaki na niebie i ziemi mowil co innego, a ja upieralam sie przy swoim. Mimo, ze czytam, nie wiem jak opiekowac sie chlpcem, jak wychowac go na dobrego chlopca, pewnego swojej wartosci, a w koncu odwaznego męzczyzne; niby tak, jak dziewczynke bo pewnie fundamenty w wychowaniu sa takie same, ale jednak, ale... i tu- od czego jest tata :). Byc moze historia musiala zatoczyc kolo i urodzi sie chlopiec- Maceli, jak mój kochany pradziadek.

    Z czasem jest coraz trudniej, gorzej spię, kregoslup daje popalic i ogolnie samopoczucie. Jest mi ciezko doslownie i w przenosni bo brzuch jest naprawde duzy, jeszcze na sierpniowym forum takiego nie widzialam. W 29 tygodniu wazyl 1825, dr twierdzi, ze jak w 32 tygodniu, moze w istocie ciaza jest te 2 tygodnie do przodu. Podobno ma duza glowke, przestraszylam sie troche bo ciezko sie z ta dr dogadac, wiec wychodzi na to, ze po prostu jest duzy, ale wszystko, co mowi, mowi bez przekonania. Tym razem byl ze mna "M" nawet sie usmiechala i powiedziala wiecej niz zwykle, tzn. i tak niewiele. Pokazala serce i pecherz moczowy oraz domniemana plec.  Pojdziemy ten raz prywatnie zeby sie upewnic i tak juz nic nie zmienmy, ale dobrze wiedziec. Chce miec porownanie, jak jest na NFZ i prywatnie, nigdy nie bylam. Nie bede brac zadnego 4d i cudow na kiju, z rszta na to za pozno. Zwykla wizyta kontrolna z USG.

     

  • Utworzono: 2013-05-22

    Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj

    kochane planszowki i inne gry:)

     Przyszedł czas na małe ożywienie towarzyskie; ostatnio dużo czasu spedzam na swiezym powietrzu, duzo chodze i juz nie sama, zawsze ktos sie znajdzie, byly pikniki, beda planszowki w weekend, juz nie moge sie doczekac! Z dziecinstwa pamietam mojego pierwszego chinczyka wyrysowanego przez dziadka na jakiejs plastikowej planszy czerwonym pisakiem, gdzie pionkami były guziki, był tez monopol samorobka, po tym, jak gralam u kolezanki, zapragnelam miec wlasny i odtwarzajac z pamieci zrobilam go sama, przygotowywanie takiej gry to tez super zabawa i nic nie kosztuje. Pamiętam tez lesne skoczki, zawsze bylo duzo smiechu, byl tez caly zbior, jakby ksiazka z grami z twardej tektury, nie bylo kostki, tylko strzałka do krecenia. Gralismy tez w mlynek, grzybobranie, master mind, karty, kosci, domino, szachy, warcaby... Dzis gramy w mistrza słowa, scrable i jengę, a marzy mi sie baggamon, czyli tric trac... Dla dzieciaków fajne sa wszelkie gry MEMO. Przypomniał mi się jeszcze SUPERFARMER, dzieło profesora Karola Borsuka; matematyk wymyslił i sam stworzył tę grę, zyskując uznanie u znajomych stała się bardzo popularna, przeczytałam, ze niestety nie zachowal sie zaden oryginalny egzemplarz. Moze by tak wziac przyklad z profesora Borsuka? :)

<img src="https://static.ebobas.pl/img/main/control_prev.gif" class="img_paginator" alt="" />
1234

25 lat
Sierpień 2018
PN WT ŚR CZ PT SO ND
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
  • Avatar

    Marcelik Marcyś (Marceli)

    Urodziny: 20.08.2013

    Imieniny: 4.9

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj