powrót

rozmiar czcionki

|

2010-10-04

Bezpieczny dom dla dziecka

Każde dziecko ciekawe jest świata i to właśnie ciekawość pcha je we wszystkie zakamarki mieszkania. Zabranianie mu wszystkiego, co je ciekawi, nie jest ani dobrą, ani skuteczną metodą wychowawczą. Lepiej mu pomagać poznawać otoczenie, starając się, by było dla niego jak najbardziej przyjazne.

Jednak nawet wtedy, gdy wydaje się, że już wszystko zabezpieczyłeś, pamiętaj, że twoje dziecko ma dużo większą wyobraźnię od ciebie. Nie odgadniesz, co może przyjść mu jeszcze do głowy. Dlatego żadne blokady nie zastąpią twojej opieki.

Uważaj, gorące!

Najwięcej niebezpieczeństw kryje się w kuchni. Gotująca się woda, gorące drzwi piekarnika, ostre noże... Aż włos jeży się na głowie. Dlatego załóż blokady na wszystkie drzwi szafek i szuflady, w których znajdują się niebezpieczne przedmioty. Takie blokady przydadzą się w całym mieszkaniu. Nie zapomnij o szafce z lekarstwami. Kolorowe pastylki w błyszczących opakowaniach są szczególnie atrakcyjne dla małych dzieci. Zwłaszcza, że niektórym tabletki kojarzą się ze smacznymi cukierkami. Na cztery spusty zamknij też szafkę ze środkami chemicznymi.
Na płytę gazową czy elektryczną załóż metalowy płotek, dzięki któremu dziecko nie ściągnie na siebie garnka z gotującą się wodą ani nie dotknie rozgrzanego do czerwoności palnika. Płotki mają i tę zaletę, że ich długość jest regulowana, łatwo więc je dopasować do różnej szerokości płyt. Na rynku są dostępne piekarniki, których drzwi się nie nagrzewają podczas pieczenia, a urządzenie można zablokować, by dziecko nie mogło go włączyć. Jeśli jednak masz starszy model, jedynym rozwiązaniem jest pilnowanie pociechy, by się nie poparzyła. Musisz również zwrócić uwagę na elektryczny czajnik. Najlepiej by stał poza zasięgiem małych rączek. Niestety ryzyko poparzenia na tym się nie kończy. Nigdy nie odstawiaj gorącej herbaty czy zupy na brzeg blatu. I pamiętaj, że dzieci lubią ciągnąć za obrusy, ściągając na siebie wszystko, co stoi na stole.
Niektórzy rodzice stosują rozwiązania radykalne – oddzielają kuchnię od reszty mieszkania przymocowaną na stałe bramką, przez którą dziecko nie ma szansy samodzielnie przejść.

Poślizg kontrolowany

Dziecko będzie bezpieczniejsze, gdy na wszystkie ostre rogi szafek nakleisz gumowe osłonki, by nie rozbiło głowy, wysokie regały przymocujesz do ściany śrubami, by się na nie przewróciły, na drzwi założysz kliny, by nie przycięło paluszków, a na okna blokady, by z niego nie wypadło. Blokady umieść wysoko, by maluch nie mógł przy nich majsterkować. Szczególnie ważne jest zabezpieczenie drzwi balkonowych, zwłaszcza, gdy barierka ma poziome szczebelki, które mogą posłużyć dziecku jako drabina. Odległość między szczeblami pionowymi nie może wynosić więcej niż 10-12 cm.

Również podłoga może stanowić zagrożenie. Szczególnie ta śliska, wypolerowana. Dlatego lepiej, by dziecko biegało po domu w kapciach z gumową podeszwą albo w antypoślizgowych skarpetach. Dywany, chodniki połóż na matach antypoślizgowych lub przyklej do podłogi dwustronną taśmą samoprzylepną. A jeżeli masz schody, zabezpiecz je barierkami. Dostępne w naszych sklepach mają regulowaną szerokość, od 64 do106 cm, i są albo rozporowe, więc po demontażu nie zostaną ślady, albo trzeba je przymocować do ściany na śruby. Praktyczniejsze, wygodniejsze i bezpieczniejsze są bramki, które się otwierają, a nie takie, które trzeba przekraczać. Na same schody warto nakleić paski antypoślizgowe albo położyć wykładzinę. Odległość między tralkami w balustradzie nie może przekraczać 10-12 cm.

Uważaj na podłogę w łazience. Mokra bywa bardzo śliska. Pomocny może być gumowy dywanik. Śliska jest również wanna pełna wody. Łatwo w niej wybić zęby czy rozbić głowę. Do kupienia są antypoślizgowe maty, ale trudno z nimi utrzymać wannę w czystości. Lepiej więc podczas kąpieli nie spuszczać z malucha oka i kazać mu w wannie siedzieć. W łazience dziecko może się również poparzyć wodą. Ale temu łatwo zapobiec, montując termostat.

Pod napięciem

Musisz również pamiętać o wszystkich gniazdkach elektrycznych. Załóż na nie albo wtyczki zakrywające, albo bezpieczne gniazda wtykowe. Mają one zapadki i żeby je sforsować, trzeba nie lada siły. Dzięki nim twoja pociecha nie wepchnie niczego do kontaktu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest również bezpiecznik różnicowoprądowy. Od zwykłego różni się tym, że natychmiast reaguje na nieprawidłowości w instalacji. Jeżeli dziecko zacznie przy niej majsterkować, bezpiecznik odetnie dopływ prądu.
A gdy wydaje ci się, że już wszystko pozabezpieczałeś, zerknij jeszcze na domowe rośliny i upewnij się, czy w twojej kolekcji nie ma trujących okazów, jak: bluszcz pospolity, azalia, glorioza, diffenbachia, filodendron czy gwiazda betlejemska. Jeśli tak, wyrzuć je natychmiast. Bezpieczniej będzie hodować je na emeryturze.
 

Zdjęcia do pobrania

powrót