Na blogu można będzie przeczytać o przygotowaniach naszej rodziny (tzn. mnie, małżonka, 9-letniej córeczki i kota) do przyjścia na świat naszego wyczekiwanego bobasa. Mowa tu będzie o szykowaniu wyprawki dla dzieciątka i wszystkich potrzebnych mu rzeczy (łóżeczka, wózka, wanny...) oraz o radościach, rozterkach i dolegliwościach przyszłej mamy. Już tylko 3 miesiące do rozwiązania.

Utworzono: 2014-02-19

Chwalę się. Podziękowania dla ebobas.pl :))

14.02. dostałam wspaniałą informację na swoją skrzynkę mail. Okazało się, że otrzymam nagrodę za swój (dość krótki jeszcze) blog od redakcji ebobas.

Nie mogłam w to uwierzyć. Weszłam w swój panel, a następnie w opisy blogów nagrodzonych w styczniu i przeczytałam:

"Nagroda powędruje do użytkowniczki 3dytka1 – nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Blog z pomysłem, niby niedawno założony a już całkiem dużo fajnych wpisów. Nam spodobał się szczególnie ten o kotku – polecamy go wszystkim przyszłym rodzicom, którzy czekają na bobaska w towarzystwie domowego czworonoga. A nagrodami są książka “Zabawy z niemowlakiem” Wydawnictwa Jedność i płyta z serii “Muzyka bobasa”."

Sama pochwała wywarła na mnie ogromne wrażenie. Baaardzo dziękuję za docenienie. Człowiek, kiedy dorasta, chwalony jest coraz mniej i ciepło na serduchu mi się zrobiło, gdy to przeczytałam. Podczytuję sobie jeszcze czasem dla poprawy humorku. ;)

A nagrody? "Zabawy z niemowlakiem" i "Muzyka bobasa" to wymarzony upominek dla mnie. Kiedy nasze dzieciątko pojawi się na świecie - chciałabym dać mu to, co najlepsze. Będziemy razem słuchali muzyki i bawili się. Napewno podzielę się swoimi wrażeniami. Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękuję za to wspaniałe wyróżnienie. :))

No i chyba winna w tym momencie jestem napisać, jak Piorun (nasz Kiciuś) radzi sobie z odstawieniem od pieleszy. ;) Prawda jest taka, że najczęściej przychodził do mnie z rana, gdy małżonek i córcia wyszli do pracy i szkoły. Przychodził, kładł się obok, a ja go głaskałam i dalej sobie zasypialiśmy. 

No i... pewnego pięknego dnia  Pioruniątko "przystąpiło do ataku". Wskoczył na wersalkę, a ja delikatnie zwaliłam go z niej. Zdezorientowany wskoczył drugi raz. Znowu został z niej zepchnięty. Jeszcze raz i chyba bym uległa,  ale w głowie wirowała myśl "Jak go tu wpuścisz  - później na pewno nie podaruje Ci i będzie walczył o swe miejsce". Jednak kotek nie wskoczył trzeci raz na wersalkę. Stanął, popatrzył na mnie przeciągle ;) , odwrócił się i... wymaszerował z pokoju. Cóż... obraził się... Cały poranek przespał na wygodnym fotelu w kuchni. :)

Czasem jeszcze próbuje zająć miejsce w łóżeczku, ale szybko z tego rezygnuje, gdy jest z niego spychany. Teraz sypia: na krzesełku u córci, pakuje się do jej łóżka, wypoczywa na fotelu w kuchni lub na szafie na maskotce: wielkim, miękkim żółwiu. ;) Natomiast jak ma wzmożoną ochotę na pieszczoty prowadzi mnie do kuchni. Ja siadam w fotelu, a on wskakuje mi na kolana i otrzymuje swoją porcję głasków. Mruczy wtedy z zadowolenia, a ja jestem spokojna, że doszliśmy do porozumienia. ;D

Porcja pieszczot u brzuchatej. ;)

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Jestem pedagogiem z wykształcenia i zamiłowania, szczęśliwą mamą 9-letniej córeczki i jednocześnie przyszłą mamą. Narodziny dzieciątka w kwietniu. :) Lubię wyszywać haftem krzyżykowym i czytać książki. Interesują mnie podróże, chętnie testuję różne produkty, a obecnie nadszedł czas szykowania wyprawki dla bobasa i dostosowania naszego niewielkiego mieszkanka do jego przyjścia na świat. :)
Sierpień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
  • Avatar

    Kasiunia (Katarzyna)

    Urodziny: 07.06.2004

    Imieniny: 25.11

Najmilsza rzecz w czasie tych wakacji to:



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj