powrót do bloga

rss wpisy: 36 komentarze: 7

Moje dorastanie

Jestem Dean i bardzo lubię się śmiać. Będę tu opisywać moje codzienne życie i zdobywane umiejętności :)Posiadam też osobno założonego bloga o tej samej treści: http://mojedorastanie.blogspot.co.uk/Wsz ystko co piszę tam, piszę i tu :)

Utworzono: 2013-03-11

Zasypianie, rączki i chrapanie

 Ja nie wiem jak rodzice to robią. Przecież nie mogę im nic powiedzieć a oni i tak wiedzą, że trzeba mnie położyć spać. A w dzień lubię sobie pospać troszeczkę. Godzinka rano, w południe.... . A wieczorem to już idę spać na dłużej i śpię całą noc.

Ale, jak wspominałem wcześniej nie wiem jak rodzice rozpoznają kiedy jestem śpiący. Bo ja nic przecież takiego nie robię! Tylko czasami potrę oczka. No i jak jestem zmęczony to się lubię przytulić.

Ale za to jak trafię do łóżeczka, to nagle zaczyna mnie wszystko interesować!

 

Ten świat przez szczebelki łóżeczka jest taki fascynujący! te zasłony co sobie w oknie wiszą, to łóżko mamy i taty z kołdrą w paski, ten zegar na tej ścianie.. . No, ja muszę się jeszcze porozglądać! Koniec, kropka.

 

Ale i wtedy mama albo tata włączają mi cichutko muzykę. Bo ja lubię do snu słuchać tych melodyjnych piosenek co mama ich "Enigmą" nazywa.

Potem jestem zamykany w śpiworku i rodzice jeszcze sprawdzają czy czujnik oddechu jest włączony. Dostaję też smoka i pieluszkę. A potem lubię jeszcze poprzytulać swojego łóżkowego przyjaciela, reniferka. Ewentualnie muszę sprawdzić to coś co mama nazywa metką.

 

No i w końcu najważniejsze! Mama albo tata kładą się na łóżku obok i potają mi rączki przez szczebelki. Ja nawet nie muszę na nich patrzeć, tylko czuję ich dotyk. Czuję się wtedy taki bezpieczny... . Jak w brzuszku u mamy.

 

Tak mi błogo i miło, że już prawie śpię, a tu się pojawia problem! Mama!

Zasypia wraz ze mną, z tym, że często chrapie i mnie budzi. U taty zdarza się rzadziej ale jednak. Na całe szczęście potem sobie idą zostawiając tą, jak jej tam, nianię. I sobie smacznie sam śpię.

 

KOMENTARZ MAMY:

Za każdym razem kiedy przychodzi pora spania i już łapię za rączkę syna to spada na mnie jakieś zaklęcie... . Po prostu zasypiam razem z nim. Pal licho, że zimno - ja chrapię czasami. Zwłaszcza teraz, kiedy mam katar. Budzę wtedy się sama jakimś chrapnięciem a synuś z otartymi oczami patrzy się na mnie z "wyrzutem" po czym odwraca się plecami do mnie i śpi dalej. Dla mnie to oczywisty znak, że mam się ulotnić.

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Mama słodkiego synka.
Listopad 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj