powrót do bloga

rss wpisy: 2 komentarze: 0

Zabawki dla dzieci

Blog o zabawkach dla dzieci! Zapraszam wszystkie mamy i tatusiów do śledzenia wątków w moim blogu. :)

Utworzono: 2013-05-28

"Zapachy i smaki dzieciństwa"

 Zapewne każdy z nas sięgając pamięcią wstecz, do czasów dzieciństwa, odnajduje różnorodne obrazy przepełnione radością, zabawą i uśmiechem. Czas spędzany z rówieśnikami, wycieczki rowerowe, zabawy z ulubionym zwierzakiem, wędrówki po lesie, kąpiele na rzece z tamą, pikniki na łące, śpiewanie, własny domek na drzewie, zabawy w chowanego..

Chwile te, dawały nam wiele szczęścia, i dzięki temu mamy tak piękne wspomnienia, którymi dzisiaj możemy się podzielić. Wspomnienia tych chwil przywołują niektóre barwy, zapachy, czy smaki potraw przyrządzanych przez nasze mamy i babcie. Kto z nas nie pamięta domowego piernika przekładanego domowymi powidłami, polany prawdziwą czekoladą, a na posypkę wiórka kokosowe.. U mnie w domu właśnie taki piernik królował. Dzisiaj wiele osób kupuje w supermarkecie ciasta, które niczym nie przypominają domowych wypieków. Za czasów mojego dzieciństwa, a było to jakieś dwadzieścia lat temu, nie było aż tak szerokiej gamy produktów tzw. "gotowców", z czego mogę się jedynie cieszyć. Wiadome, że ludzie szukają wygód, szybszych, łatwiejszych i tańszych rozwiązań na wielu płaszczyznach swojego życia. Odbywa się to niestety kosztem niewiedzy, jak wiele na tym tracą.

Pamiętam też doskonale przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Siła tych wspomnień jest bardzo intensywna, na tyle silna, że oddałabym wiele, by móc przenieść się do tamtych chwil, wspaniałych chwil. Często wraz z rodzeństwem rozmawiamy i porównujemy tak zwany urok świąt, tych z dzieciństwa i tych spędzanych dzisiaj. Wówczas dochodzimy do wniosku, niemal jednogłośnie, że dawniej wszystko smakowało nam lepiej. Uszka z suszonymi grzybami, które wcześniej sami zbieraliśmy z rodzicami. Wspaniały bigos, kompot z suszonych owoców, pierogi z kapustą i grzybami, gołąbki i ten niesamowity sos grzybowy. Woń świeżutkiej choinki rozpalała nasze zmysły, a świece, które się paliły tworzyły jeszcze bardziej cieplejszy nastrój.W rozpalonym piecu strzelały polana drzew. Nigdy nie zapomnę tego uczucia. Czułam się tak bezpiecznie i błogo, że nie da się tego ubrać w żadne, bardziej lub mniej wyszukane słowa. Z perspektywy czasu, wiem, że nie same potrawy miały taką moc. Nie tylko dlatego mój rodzinny dom był tak ciepły. Dzisiaj wiem, że dom tworzą ludzie w nim mieszkający. To bliskość rodziny sprawiała, że wszystko smakowało nam po stokroć lepiej. Ale nie da się ukryć, że domowe przysmaki przyrządzone od samego początku do końca na naturalnych, domowych składnikach, nie mają sobie równych. Obiady, które robiła moja mama i czasem tato, były przez nas tak mocno oczekiwane, że biegliśmy ze szkoły by jak najszybciej poczuć ten zapach, który witał nas już przed domem. Zatrzymywaliśmy się czasem z bratem i próbowaliśmy na podstawie zapachu odgadnąć co to za potrawa. I ten kompot ze świeżutkich owoców, coś wspaniałego.

Dzieciństwo kojarzy mi się również ze świeżym sianem, na którym uwielbiałam spać. Z pachnącą wiatrem pościelą wyprasowaną i wykrochmaloną, która tak wspaniale szeleściła. Nie zapomnę też zapachu kawy mielonej rano w młynku, i bułeczek drożdżowych z serem lub marmoladą. Smarowało się takie bułeczki żółtkiem i posypywało odrobiną cukru. Pachniały i smakowały niesamowicie, a do tego kawa zbożowa inka.

Moje dzieciństwo cechuje się wieloma smakami i zapachami, których wspomnienie budzi we mnie ogromną tęsknotę do tamtych chwil. Nie pozostaje zatem nic innego jak próba odtwarzania ich na nowo, teraz, w dorosłym życiu.

 

Komentarze

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.

Szczęściara :)
Listopad 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Co sądzisz o tym, by każda kobieta mogła zażądać porodu w drodze cesarskiego cięcia?



Zobacz wyniki ankiety, skomentuj