Ex Staraczki czyli te, którym się udało ciąża karmienie piersią

Wysłane przez Jersey 

kokosek (offline)

07-10-2016 17:20:08

Prabuty
[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

Proszę Państwa o to Miś.. Miś jest ciągle głodny dziś ! :-)


minimousedot (offline)

07-10-2016 17:23:47

Kraków
Loooooszzzzz Tyyyy....

Luneta w tyle bezcenna <3


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

lena25 (offline)

07-10-2016 17:46:18

Norway
Zabka, jeszcze raz zycze Ci wszystkiego co najlepsze! Duzo przespanych nocy, mniej takich marudnych dni jak dzis smiling smiley :*

Kokosek, u nas zawsze ze slodyczami jest odwrotnie -maz wszystko polyka w mig, a ja lubie sie delektowac, poczuc dokladnie smak, a nie tylko cukier winking smiley

Mini, rosnie Ci ten slodki niedzwiadek smiling smiley kombinezonik ma miluski :-)
Staraj sie dbac o to swoje jedzonko, bo zoladek bedzie Cie bolal :/ ja niestety cos o tym wiem ... czesto miewam z nim problemy, a wrzody niestety u nas rodzinna przypadloc (nerwusy tak maja :/).

Ja dzis zamiast sprzatac chate wypuscilam sie na zakupy pod pretekstem zakupu rekawiczek dla Tymka smiling smiley na szczescie to tez upolowalam winking smiley ale korzystajac z promocji tym razem sprawilam sobie kosmetyczne przyjemnosci smiling smiley i nie tylko tongue sticking out smiley
Odebralam tez juz darmowego babyboxa z apteki smiling smiley fajna sprawa, mozna potestowac dostepne tu butelki i kosmetyki dla bobasa.
Elske, zamawialas sobie?
Avis, udanej zabawy na weselu smiling smiley
Co do staranek ja tez wierze, ze tym razem szybko pojdzie smiling smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

lena25 (offline)

07-10-2016 17:49:15

Norway
Kokosek, noooo Kostek ma cudny domek grinning smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

Aniia (offline)

07-10-2016 18:54:59

Kokosek ale sie uśmiałam z tym marsem ;-) ja tez jestem łasuchem a maz srednio, chociaż teraz idzie na masę to sobie pozwala na wiecej :-)

Ale chudzinka z Ciebie, a brzusio śliczny ;-) mi sie moj wydawał duży hehe


elske (offline)

07-10-2016 20:02:22

Stavanger
Lena...mam babybox z kiwi,remy i apteki właśnie...i ten z apteki naprawdę wymiata smiling smiley
Dałam radę zafarbować łeb,ale się przy tym namachałam strasznie!
Przydałoby jeszcze się wziąć za porządne golenie...tylko muszę dobrze i logistycznie to zaplanować smiling smiley


Avis (offline)

07-10-2016 20:05:46

Biała Podlaska
Jersey dziękuje smiling smiley Wiesz, wolę go zapytać o zdanie, bo mam kilka kolegów, którzy nie chcieli dzieci i bardzo mało się nimi zajmują, nie pomagają i chciałabym uniknąć tego u siebie. A zresztą u mnie podstawa to rozmowa smiling smiley
Masz już typy imion? smiling smiley

Mini on niby mówi, że widac tak miało być i wziął tak jakby winę na siebie... Bo ogólnie ma dużo plemników o nieprawidłowej budowie i stwierdził, że to na pewno przez to, ale ja myślę, że na swój sposób też to przeżył, bo jednak się już nastawił, że będzie tatą. Skoro gotowy na starania, to trzeba się brać do roboty smiling smiley

Kokosek do twarzy Ci z brzuszkiem grinning smiley

Lena dziękuję, a wiara na pewno się przyda smiling smiley To zakupy udane winking smiley I fajnie, czasem trzeba.


[link widoczny po zalogowaniu]

kokosek (offline)

07-10-2016 20:16:42

Prabuty
A dziewczyny, ja to już bym chciała sie wypakować.. ale mój syn uparty (w tatusia) i sobie siedzi.. a motywuje Go na różne sposoby ! smiling smiley Mam nadzieję, że jak juto pochodzę na zakupach sporo to coś się zacznie..

Avis udanej zabawy ! Boy pogoda dopisała !!
Co do staranek, poniżej wkleje post z FB mamaginekolog odnośnie poronień.

mini nie puszczają z dzieckiem nie puszczają w ciąży.. ludzie udają, że nie widzą smiling smiley

Ania poczekaj, masz 25tc grinning smiley mi wtedy brzusio w ogóle nie przeszkadzał.. czego nie mogę powiedzieć teraz grinning smiley

POST DOT. PORONIEŃ

Nie wiem czy to jest dobry czy zły moment na post o poronieniu, zważając na moje doświadczenia w ostatnich dniach.
Jak każda kobieta szukałam powodu, przyczyny. Może jedyna różnica jest taka, że nie czytałam forów internetowych a opracowania naukowe. Wydaje mi się, że ta lektura mi pomogła- dlatego chce się z wami podzielić jak sama sobie – usystematyzowałam w głowie temat poronienia. Celem tego postu jest uświadomienie kobiet, że to nie wasza –nie nasza- wina.
Trudno jest ocenić jak częste są poronienia, co zródło to nieco inne dane. Istnieje coś takiego jak poronienie o którym nawet nie wiemy, czyli ciąża która kończy się zanim kobieta zdarzy zrobić test ciążowy. Nie wie, ze była w ciąży, dostaje miesiączkę i nie ma pojęcia, ze właśnie w tej miesiączce były zalążki nowego życia. Takie poronienia to podobno aż 50% ciąż. Liczba ogromna, jednak w tym poście nie chce, się na tych sytuacjach skupiać.
Pomiędzy momentem kiedy kobieta, się dowie o ciąży a 12 tygodniem- do poronienia dojdzie u 10-20% kobiet. Istnieją dwa przełomowe momenty- pierwszy i najbardziej znaczący to pojawienie się akcji serca (FHR – fetal heart rate) – wtedy ryzyko poronienia z dnia na dzień staje się przynajmniej o połowę niższe. Czynność serca pojawia się pomiędzy skończonym 5 a 6 tygodniem. Kiedy zarodek ma 3 do 5 mm. Początkowo czynność serca jest podobna do czynności serca mamy i wynosi 80 uderzeń na minutę, z każdym dniem FHR przybiera na prędkości i ok 10 tygodnia jest najwyższe ok 170 uderzeń na minutę. Dlaczego o tym piszę, ponieważ opracowania naukowe mówią jednoznacznie, że bradykadia (czyli zwolnione bicie serca) w tym okresie jest czynnikiem bardzo źle rokującym. Nie znaczy to jednak niestety, że jeżeli serduszko bije prawidłowo, to poronienie nam się nie przydarzy.
Kolejnym przełomowym momentem jest moment po badaniu USG pomiędzy 11-13 tygodniem- uważa się, że jeżeli nie rozpoznamy w tym badaniu odchyleń od normy lub wad to ryzyko poronienia staje się najniższe w całej ciąży i wynosi ok 1%. O poronieniu mówimy do 20(22) tygodnia ciąży, po tym momencie jeżeli ciąża się przedwcześnie zakończy nazywamy to porodem przedwczesnym.
Poronienia mogą mieć bardzo różne rodzaje- ale zasadniczo możemy je podzielić na trzy typy. Poronienie samoistne- kiedy kobieta zaczyna krwawić i roni w postaci obfitej miesiączki. Poronienie niezupełne- kiedy poronienie samoistnie się rozpoczyna ale nie może się w pełni dokonać bez pomocy lekarskiej. Poronienie zatrzymane- kiedy kobieta dowiaduje się dopiero na USG, że ciąża obumarła, mimo, że jej organizm mógł nie dawać żadnych oznak, tego że ciąża przestała się rozwijać. Taka sytuacja według literatury jest w ok 2% ciąż- z mojego osobistego doświadczenia w pracy wydaje mi się, że jest to częściej. (Opowiem wam o tym kiedy indziej bo i tak brakuje mi już znaków w tym poście- a była by to kolejna dygresja)
Także o tym jakie są dalsze postępowania napiszę, kiedy indziej. Dziś chciałabym się skupić na przyczynach poronień.
Wydaje mi się, że każda kobieta która przechodzi to bardzo nieprzyjemne doświadczenie jakim jest poronienie, dodatkowo zaczyna obwiniać siebie, zaczyna myślec co zrobiła źle. Taki jest nasz naturalny ludzki odruch. Chcemy wiedzieć dlaczego. Już jako dzieci rodzice nas uczą związków przyczynowo-skutkowych. Bolą nas paluszki bo przytrzasnęliśmy je sobie w szafce, a mama mówiła, żeby nie bawić się szufladą. Dostaliśmy jedynkę z matematyki, bo zamiast uczyć się do klasówki graliśmy w grę na komputerze. Mieliśmy stłuczkę, bo zachowaliśmy za mały odstęp i nie zdążyliśmy wyhamować.
Co zatem zrobiłyśmy źle, że poroniłyśmy? Czy to pytanie nie wydaje się naturalne?
Według badań ponad 60% osób wierzy, że poronienie może nastąpić po podniesieniu ciężkiego przedmiotu. Ponad 70% wierzy, że stres powoduje poronienie. Nie jest to prawda, świadczą o tym bardzo ciekawe badania wykonane w Izraelu- gdzie pokazano, że nawet ogromny przewlekły codzienny stres związany z realnym zagrożeniem życia, tylko o jeden punkt procentowy zwiększa ryzyko poronienia.
A ile kobiet wierzy, że wysiłek fizyczny powoduje poronienie, ile wierzy, że przepracowanie, ile wierzy,że ta jedna kawa którą wypiły, albo ten kęs sera pleśniowego którego nie zauważyły w sałatce, ile wierzy że podróż samolotem, ile wierzy że to właśnie stosunek płciowy z mężem kilka dni wcześniej, ile wierzy że noszenie starszego dziecka na rękach- było przyczyną – statystyk na to nie znalazłam, ale myślę, że były by one podobne.
ŻADNA z tych sytuacji nie powoduje poronienia. Co zatem jest przyczyną poronienia? W 60% przypadków (i jest to dobrze udokumentowane medycznie) powodem jest wada chromosomalna – nie wynikająca z wady u rodziców, tylko powstająca z niezależnych od nas powodów podczas powstawania gamet (jajeczka i plemników – choć zdecydowanie częściej wady te powstają po stronie kobiety i ich częstość wzrasta wraz z wiekiem matki). Kolejna 20% poronień spowodowane jest innymi wadami genetycznymi, które nie wychodzą w klasycznym badaniu chromosomów. Pozostaje nam 20% przyczyn- do tej grupy możemy zaliczyć – zaburzenia hormonalne np. niewyrównane (!) choroby tarczycy – prawidłowo leczona choroba tarczycy nie jest przyczyną poronienia, silne urazy brzucha, infekcje (np. Kiła, chlamydia, ureoplasma, toksoplazmoza, cytomegalia, zwykła grzybica pochwy nie będzie przyczyną poronienia), zaburzenia krzepnięcia, czynniki środowiskowe – i tu uwaga – oto będą rzeczy na które rzeczywiście mamy wpływ – palenie papierosów, spożywanie alkoholu, używanie niedozwolonych leków lub narkotyków, kontakt z toksynami w pracy, kontakt z promieniowaniem jonizującym (RTG, terapie nuklearne)– mogą spowodować poronienie. Ale i to jest bardzo ważne- wszystkie te przyczyny, będą miały znacznie PO terminie spóźnionej miesiączki.
Wniosek powinien być taki – jeżeli nie paliłyście, nie piłyście alkoholu, nie brałyście zabronionych substancji, nie miałyście kontaktu z szkodliwymi czynnikami toksycznymi oraz– byłyście u ginekologa na rutynowej wizycie w której zlecił badania laboratoryjne- wykluczające zdecydowaną większość wtórnych przyczyn poronień, to NIE zrobiłyście NIC źle- po prostu wasze dzieciątko, wasz zarodek- był chory i natura wiedziała, że nie da sobie rady.
Na koniec chce dodać, że jest to post dla kobiet z jednym lub dwoma poronieniami- przy trzecim poronieniu, dopiero powinniśmy doszukiwać się wtórnych przyczyn


Jersey (offline)

07-10-2016 20:42:46

Kołobrzeg
Avis no Hania będzie winking smiley Juz na 100% smiling smiley smiling smiley smiling smiley
Lena az Ci zazdroszcze zakupów winking smiley Ja w ogole ostatnio jakos werwe stracilam...tzn.taka do zakupów i w ogole...troche mi sie teraz zwalilo na glowe...najpierw dowiedzialam sie, ze moj tata ma raka, pozniej zaczal leczenie. Mieszka w moim mieszkaniu (wykupilam jak jeszcze zyla bacia). Jak poszedl do szpitala (na 7tyg.) to zapytalam jak stoi z oplatami, a on ze cieniutko. No i okazalo sie, ze mial w dupie oplaty...czynsz nie placony od lutego (708,49zl) o pradzie jeszcze nic nie wiem...i generalnie tylko to mnie interesuje, bo reszta nie jest na mnie...i tak oto moglabym sobie kupić cos dla dziecka, a musialam oplacic jego czynsz... ;( ;( ;( Ja nie wymagam od rodzicow, zeby mi wozek kupowali, pomagali...ale niech do cholery nie przeszkadzaja i sami sie utrzymuja ;( ;( ;( bo inaczej nie wydole ;( ;( ;(


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

zabolinka (offline)

07-10-2016 20:43:44

Lublin
Dziekuje kochane moje raz jeszcze za wszystkie zyczenia :*

Kokosek swietnie wygladasz! Naprawde cudny brzuszek

Lena nawet nie wiesz jak ja bym sie wyrwala gdzies na zakupy. Zdalam sobie wlasnie sprawe ze nie bardzo mam sie w co ubrac w sensie ze ciezko bedzie mi go nakarmic. Bo - pochwale sie - stanelam dzis na wage i mam 3 kg mniej niz przed ciaza grinning smiley


[link widoczny po zalogowaniu]
Stwórz osobisty kalendarz ciąży
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 6043, Posty: 1187639, Użytkownicy: 68192.
Ostatnio dołączył/a mamaileo.

Statystyki tego forum
Wątki: 238, Posty: 97960.