Terapeuta z Kliniki Rehabilitacji Pediatrycznej w CZD.
Zespół Poradni Specjalistycznych i Rehabilitacyjnych Maluch w Warszawie.
Moje zdanie o chodzikach jest bardzo krytyczne. Uważam, że to niepotrzebny gadżet, który ma uwolnić mamę od dziecka i ograniczyć jego przestrzeń życiową. W chodziku dziecko na pewno nie wejdzie na schody – a raczkujące prędzej czy później zacznie się na nie wspinać, trzeba mieć więc oczy dookoła głowy. Nie wejdzie też pod stół, do kąta i tak dalej – tylko czy o to chodzi?
Chodziki i skoczki to niby-zabawki. Niby – bo służą nie tylko do zabawy, przynajmniej z założenia. Jak twierdzą ich producenci, mają pomóc dziecku w nauce chodzenia. Dawniej chodziki tworzyły materiałowe majteczki osadzone na metalowej obręczy zamontowanej na metalowych wygiętych nóżkach na kółeczkach.
Konstrukcja dzisiejszego chodzika jest bardziej nowoczesna, co czyni go lżejszym i mniej wywrotnym. Do tego współczesny chodzik ma bogate wyposażenie – stoliczek, kolorowe przyciski, grzechotki, lusterka. Wydaje też mnóstwo dźwięków. Wszystko po to, by dziecko w chodziku się nie nudziło.
Wady chodzika
Chodzik wymusza pozycję stojącą u dziecka, co już jest problematyczne. Dopóki dziecko nie jest gotowe, by taką pozycję ćwiczyć, nie należy go – wkładając do chodzika – do tego zmuszać. Dlatego lekarze odradzają używanie chodzików. Rozwój układu kostnego dziecka i rozwój ruchowy muszą iść ze sobą w parze. Zdrowe dziecko wstaje, kiedy gotowe do tego są jego nóżki i kręgosłup. Chodzik zaburza również rozwój zmysłu równowagi. Ponieważ w nim nie da się upaść, dziecko korzystające z chodzika dużo później opanuje sztukę prawidłowego chodzenia niż ten maluch, który chodzika nie używał.
Jeśli skoczek, to w małych dawkach
Skoczki znane są od niedawna. Są różnorodne – na sprężynach, zawieszane – podobne do huśtawki z „majtkami” na długiej gumie, takie mini-banji. Skakanie to umiejętność, którą osiągają dzieci około drugiego roku życia. Proponowanie im nawet niewinnego skakania dla zabawy wcześniej to, podobnie jak w przypadku chodzika, nadmierne obciążanie kręgosłupa i nóżek dziecka. O ile chodzik odrzucam całkowicie jako zbędny gadżet, to skoczek, pod warunkiem, ze maluch korzysta z niego naprawdę w rozsądnych ilościach i zawsze pod opieką rodzica, mogę zaliczyć do dopuszczalnych zabawek, choć nie najciekawszych.
Jeśli jednak rodzice zdecydują się na zakup jednego czy drugiego, bo modne, bo kolorowe, bo kupiła ciocia czy babcia, trzeba sprawdzić, czy posiada odpowiednie atesty. Jeśli to tandetna chińszczyzna bez certyfikatów bezpieczeństwa jego miejsce jest wyłącznie na śmietniku.
Terapeuta z Kliniki Rehabilitacji Pediatrycznej w CZD.
Zespół Poradni Specjalistycznych i Rehabilitacyjnych Maluch w Warszawie.
Czy kupić dziecku chodzik?
Jeśli rodzice mnie pytają czy używać chodzika, zdecydowanie odradzam. Chodziki powodują, że dziecko nabiera bardzo złych nawyków, jeśli chodzi o postawę i właściwe ustawianie stóp. Dziecko wsadzone do chodzika nieprawidłowo ustawia miednicę przez co wypina brzuszek i jednocześnie odgina plecy. Do tego w chodziku najczęściej odpycha się palcami i jednocześnie dwiema nogami, a więc nie jak przy prawdziwym chodzeniu, czyli naprzemiennie. Po takich doświadczeniach, kiedy dziecko zaczyna samodzielnie chodzić, najczęściej ma różne kłopoty z postawą, a do tego koślawe, uciekające do środka stopy. Tymczasem zdrowe, prawidłowo rozwijające się dziecko zacznie chodzić w określonym dla siebie czasie, kiedy będzie na to gotowe. Nie trzeba go tego uczyć.
Pierwsze dziewięć miesięcy w życiu dziecka może decydować o jego dalszym rozwoju na lata – uważają brytyjscy uczeni. W połowie lutego opublikowano świadczące o tym wyniki...
Dobra wiadomość dla rodziców, którzy zmagają się z problemem nocnego moczenia swoich...
Dlaczego warto dołączyć do społeczności eBobas.pl:
expertka | 20-02-2011 22:05:39
maxim16 | 30-03-2011 19:20:53
doma240 | 01-06-2011 14:52:24