-
Utworzono: 2012-04-06
Dla Was wszystkich
Wszystko juz przygotowane, sałatki, chrzanik, placuszki i babeczki. Można cieszyć się nadchodzącymi dniami i gości przyjmować:) Antoś dzielnie mi pomagał i mimo że czasem wołałam : nie trzeba synu, poradzę sobie, to odpowiadał znanymi mi z filmu słowami: To ci pomogę! Koszyki są, serwetki są, bukszpan jest. Antek już dziś chciał iść do święcenia. Fajny z niego chłopak, a ja ciagle mam mało czasu, by o nim pisać. Boję się, że pewne sprawy umkną mi i o nich zapomnę. Ale nie o tym dziasiaj...
Kochani moi. Chciałabym złożyć Wam wszystkim serdecznie życzenia zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, by Zmartwychwstały Chrystus przyniósł Wam i Waszym dzieciom wszystkie potrzebne łaski, a Jego miłość zajaśniała w Waszych sercach i niosła siły w zmaganiach z codziennością. Spokojnych Świąt:)
-
Utworzono: 2012-02-14
Walentynki
Dzisiaj mój Antoś rzucił mi się na szyję i mówi: Powiem ci wielką tajemnicę, na ucho. Bardzo cię kocham mamuś! Co za wspaniałe słowa i to jeszcze okryte tajemnicą:)
Tatuś doradza synkowi: Zrób mamusi laurkę, bo są Walentynki. Antkowi nie trzeba dwa razy powtarzać. Pobiegł, rozłożył farby i w niedługim czasie otrzymałam poniższy rysunek. Serce w koronie drzewa. Myślę nad tym, co wyobraża to dzieło i nie mogę oprzeć się pokusie, że on to wielki dąb, silny i uśmiechnięty, w którym zawsze kryje się miłość do matki i na odwrót dla którego serce matki bije zawsze z miłością. Cudowne prawda?
-
Utworzono: 2012-02-11
Załóżmy ocieplacze!
Mróz od tygodni. Już do znudzenia. Moje pisanie aż zamroził:) Dzieci ciągną na podwórko, po chwili przylatują z powrotem z czerwonymi nosami i policzkami. Starsza woła: Mamo sanki przymarzają do pewnej części ciała. Antek stoi i nie odzywa się. Pytam: Co Antosiu zamarzłeś? A on po chwili: Powiem jak odlodzieję! I nie ma widoków na lepiej. Przestałam chodzić w krótkim rękawku i moje ulubione gołe nogi musiałam odziać we frotowe skarpety-w języku synka-„ocieplacze”. Antek nie chce chodzić w pantoflach, jedynym wyjściem z sytuacji stały się skarpetki z gumowymi spodami. Na szczęście znalazłam taaaki duży numer! Spojrzenie na termometr. O zgrozo, a co będzie w nocy!
A co u mnie? Przeczytałam ostatnio, że zawód nauczyciela osiągnął jedno z najwyższych miejsc w rankingu najbardziej stresujących. I co tu powiedzieć lekarzowi, który mówi: Pani Beato stresu unikać jak ognia. Oj nie jest to proste. Krótko, łatwo i za duże pieniądze to się tylko tym wydaje, co w tym zawodzie nawet godziny nie przepracowali.
Zmarła poetka. Powiem lubiłam jej wiersze. Mają głęboki sens, dopracowane każde słowo i nieskazitelną formę. Szkoda, że Boga w nich odnaleźć nie można. I stąd powiem-za skromny ten pogrzeb.
Zbulwersowana też jestem śmiercią małej Madzi. Taka słodka dziewczynka. Co doprowadza ludzi do takich czynów? Bo jakoś w historię z kocykiem trudno mi do końca uwierzyć!
Zaniedbania w pisaniu nadrobię, obiecuję. I to, że nie piszę nie oznacza, że nie śledzę Waszych spraw i nie czytam blogów. Pozdrowionka dla Was wszystkich:)
-
Utworzono: 2012-01-01
Noworocznie
Kochani wybaczcie, że się nie odzywałam i nawet życzeń świątecznych Wam nie złożyłam. Na przeszkodzie stanęła choroba. Wigilia rano, a Antek wstał z jakąś wysypką, że ładniej udekorowany był niż najpiękniejsza bombka. Wcześniej miał trochę katarek, ale ani temperatury, ani innych objawów. Dobrze, że uszka i pierogi zrobione wcześniej były, bo zamiast do kuchni pobiegłam do telefonu, by poszukać auta i jakiegoś lekarza, który w tym szczególnym dniu drzwi mi otworzy. Znalazła się pani doktor życzliwa i skłonna poświęcić mi czas. Diagnoza- szkarlatyna. Nie wiem skąd to paskudztwo przytaszczył, chyba z przedszkola. Trochę się przeraziłam, bo to nieciekawa choroba i z paskudnymi powikłaniami. Antek dostał antybiotyk-trzeci z kolei na przestrzeni dwóch miesięcy. Martwię się o niego. Ledwo wyszedł z tamtych infekcji i teraz znów choroba i to zakaźna. Osłabienie odporności i nie wiem co dalej. Do tej pory wcale nie chorował, odkąd poszedł do przedszkola ciągle coś łapie. Mam nadzieję, że się w końcu uodporni. Święta minęły więc pod znakiem antybiotyku, kichającej i pociągającej reszty rodzinki.
Poprawiając się chcę Wam złożyć życzenia.
Dla całej Redakcji Portalu i dla Was koleżanki i koledzy przesyłam najserdeczniejsze życzenia, by ten Nowy Rok przyniósł Wam zdrowie, realizację planów i marzeń. By w Waszych rodzinach gościła zawsze miłość, tam gdzie są dzieci rozbrzmiewał ich śmiech, tam gdzie pragniecie pociechy, by Bóg Was nią obdarzył, a wszystkim, by na swej drodze spotykali życzliwych, niosących pomoc i pogodę ducha ludzi.
-
Utworzono: 2011-12-06
Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj
Toszuszka: Mikołaj
I był u mnie Mikołaj! Ten najprawdziwszy. Wieczorem ktoś zadzwonił do drzwi. Tatuś poszedł otworzyć, ale nikogo tam nie było. Za to ja zauważyłem, że w pokoju na fotelu leżą paczuszki. Tak to były prezenty. Dostałem piłę motorową, o której marzyłem. Narysowałem ją Mikołajowi w liście. Wspaniale, że mi ją przyniósł. Napisał mi, że byłem grzeczny i że za rok też do mnie przyjdzie.
-
Utworzono: 2011-11-23
Urodzinki z chorobą w tle
Tort urodzinowy Antosia został przygotowany w sobotę. Antoś co chwila dopytywał się jaki będzie i asystował dzielnie mamie w ozdabianiu. Niedziela przyniosła niespodziankę, bo synek wstał taki osowiały i markotny, z hasłem: Jestem zmęczony-położył się z powrotem. W niedługim czasie dostał temperaturę. Wszystko przygotowane, więc nie odwoływaliśmy gości. Urodziny odbyły się. Podany Nurofen pozwolił synkowi trochę się pobawić i nacieszyć prezentami. W nocy temperatura powróciła i była strasznie wysoka, bo 39,6. Przy tym żadnych objawów. Martwiłam się, tym bardziej, że słyszałam o kilku przypadkach zapalenia opon mózgowych u dzieci w naszej miejscowości. Lekarz na szczęście stwierdził zapalenie gardła. Syn dostał Zinat, a ja 10 dni opieki. Długo... i znów antybiotyk. Na przestrzeni ostatniego miesiąca to już drugi. Niepokoi mnie to, czy nie za często? Ale co mam poradzić. Antoś pewnie będzie teraz chorował częściej, bo wiadomo, że przynosi infekcje od innych dzieci. Urodzinki z chorobą w tle-to nic, muszą i takie być, grunt, że dzisiaj jest już lepiej. A Antoś zaczął hasać. Ma cztery latka-duży facet. Jak ten czas szybko biegnie!
-
Utworzono: 2011-11-13
Pierwsza teatralna rola
Ostatni tydzień wypełniony obowiązkami po brzegi. W pracy przygotowywałam akademię na Święto Niepodległości. Praca, zajęcia indywidualne u ucznia i próby przed występem. Wieczorami próby chóru przed uroczystością i czasu na pisanie ciągle mało. W tygodniu ważne wydarzenie-nasz synek skończył cztery latka. Super z niego chłopak. Świetnie daje sobie radę w przedszkolu, jest grzeczny i mądry. Cieszy mnie to niezmiernie. Torcik urodzinowy przeniesiony na za tydzień, więc relacja nastąpi wkrótce. Gabi zaśpiewała z grupą dzieci na akademii. Zawsze wiedziałam, że ładnie śpiewa, ale nigdy się nie odważyła. Wpływ wychowawczyni poskutkował. Dla mnie zbawienny wpływ. Kolejny mały sukces córki i serce się raduje. Antoś także miał swój występ w przedszkolu. Pierwszy występ, pierwsze obawy i jak się okazało bezpodstawne. Syn poradził sobie super. Wyszedł na scenę i ze stoickim spokojem wyrecytował rolę. Chyba w ogóle nie ma tremy. Śpiewał i tańczył poloneza, ale już najlepiej to maszerował do melodii Kadrówki: „ Raduje się serce, raduje się dusza, gdy mój syn na scenę rusza”- pozwoliłam sobie na maleńką parafrazę. Akademia była wspaniale przygotowana. Podziwiam siostry zakonne i opiekunki za wkład pracy. Jako nauczyciel wiem, ile wysiłku kosztuje przygotowanie starszych dzieci, a co dopiero takich maluchów. Krakowiak w ich wykonaniu swoją drogą –cudowny! Występ dał rodzicom wiele wzruszeń. Na pewno pozostanie w pamięci.
Ps. Antoś powróciwszy do domu po występie( ok. 17) stwierdził: Ciężki dzień, teraz nareszcie się pobawię!
-
Utworzono: 2011-11-01
Nikt nie skomentował jeszcze tego wpisu. skomentuj
Bolesna cisza cmentarza
-
Utworzono: 2011-10-31
Skorupa żółwia
Antoś zaczął bawić się starym materacykiem do łóżeczka. W pewnym momencie odkrył, że poszewka daje się odciągnąć i można wejść między nią a materac. Schował się tam zaraz. W końcu stwierdził, że jest żółwiem. Wchodził, wychodził i tak w kółko. W końcu wszedł do środka i na długo nastała cisza. Pytam więc:
- Żółwiku, co tam robisz? Odpowiada mi cisza. Powtarzam pytanie i znów cisza. Nagle Antek woła:
- Zapukaj w skorupę!
Pukam więc i zadaję pytanie:
- Co robisz żółwiku? ...cisza.
Po długiej chwili:
- Śpię-nie widzisz!
Nieco później poszewka odpada i skorupa żółwia psuje się. Wołam więc:
-Żółwiu skorupa pękła na pól. Co to będzie?
- Skleimy ją-odpowiada Antek.
-Ale czym skleimy?
- Tato ma super klej, to sklei!- stwierdza rezolutnie syn.
Patrzę na to moje dziecko i myślę sobie, ile to niezwykłych pomysłów kryje się w tej maleńkiej głowie.
-
Utworzono: 2011-10-27
Kilka słów
Dawno nie pisałam, ale na przeszkodzie stanęły choroby i mnóstwo zajęć. Te pierwsze jakoś nie chcą opuścić naszego domu, przyczepiwszy się do jednej drugiej części rodziny czyli mnie i Antka. Ja zapalenie oskrzeli, on gardło i oboje na antybiotyku. Po tygodniu kuracji efekt żaden. Chrypimy, kaszlemy i jakoś brniemy do przodu. No cóż jesień. Poza tym sporo pracy. Antoś wspaniale daje sobie radę w starszakach i wraca z przedszkola bardzo zadowolony. Wiele się nauczył. Obserwuję go jak wymyśla zabawy, jaką ma bujną wyobraźnię i mam nadzieję, że będzie sobie kiedyś radził w szkole. A przede wszystkim ma w sobie wiele pozytywnych uczuć, które z taką swobodą wyraża.
- Mamo dla ciebie nie ma ciepłego loda, tata ci nie kupił- zauważa.
- O to będę płakała-odpowiadam.
- Nie płacz mamusiu ja ci dam za to całuska-stwierdza Antek. Po czym dostaję słodkiego buziaka!
Gabrysi kupiliśmy nowe meble do pokoju. Zawsze o nich marzyła, ale były drogie. Teraz nagle natrafiłam na ich promocję. Kupiliśmy je o 44% taniej. Tato złożył i dziecko z radością w oczach usiadło przy nowym biurku. Tapczanik także przypadł jej do gustu, gdyż jest bardzo wygodny. Nowe meble-może i nowe chęci do nauki.
| Maj 2012 | ||||||
| PN | WT | ŚR | CZ | PT | SO | ND |
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
-
Toszuszka (Antoni)
Urodziny: 09.11.2007
Imieniny: 13.6
-
Gabi (Gabriela)
Urodziny: 04.04.2001
Imieniny: 19.12
Dla wszystkich małych amatorów czytania mamy nie lada gratkę – szybki konkurs...


































