Moja ciąża, moja praca

Wysłane przez MAMA 

elabarbara (offline)

27-05-2010 20:24:20

moja kolezanka jak zaszla w ciaze powiadomila pracodawce o ciazy bala sie reakcji ze moze ja zwolnic po okresie probnym ale jakie zdziwienie przez cala ciaze byla na l4 i pozniej wrocila do pracy i przedluzyli jej umowe

jagoda31 (offline)

27-05-2010 20:38:44

UK
Gdy zaszłam w ciążę z młodszym synkiem pracowałam na państwowym jako nauczycielka w przedszkolu ... nastawienie dyrektora wspominam bardzo mile... musiałam od samego początku wziąc L4, bo ciąża byłą zagrożona...Dyrektor sama mnie namawiała na L4, bo w pracy z małym dzieckiem wszystko może się zdarzyć ... po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy ma 3 m-ce i przeszłam na urlop wychowawczym... podczas tych 3 miesięcy jeden cały miesiąc byłam znowu na L4, bo dzieciaki pochorowały sie i lądowałam w szpitalu jak nie z jednym to z 2 ... nigdy nie usłysząłąm od przełożonej złego słowa na temat chorób...sama jest matką...za to koleżanki te bezdzietne nie powiem komentowały... teraz jestem 2 rok na urlopie wychowawczym będę brała 3 ... moje miejsce czeka i wiem, ze gdybym chciał wrócić praca dla mnie będzie...ale czy wrócę ..chyba nie eye rolling smiley


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Jokan (offline)

27-05-2010 20:42:04

Środa śląska
jak bylam w pierwszej ciazy, to proacowzlam zdalnie (akurat taki rodzaj pracy), a w drugiej ciazy juz zaczelam sie przekwalifikowywac i praowalam w firmie rodzinnej, wiec bylo oksmiling smiley

podtwoimurokiem (offline)

27-05-2010 20:53:29

Ja jestem po anglistyce dlatego mogę pracować zdalnie lub po prostu nie wychodząc z domu smiling smiley Całą ciążę w miarę dobrze się czułam, więc siedziałam sobie w domku i udzielałam korepetycji lub robiłam jakieś tłumaczenia na zlecenie. Dzięki temu nie męczyłam się, mogłam spokojnie przygotować się do porodu a jednocześnie zarabiałam pieniądze, które mogłam przeznaczyć na swoje wydatki lub na wyprawkę dla maluszka winking smiley

Sympatyczna (offline)

27-05-2010 21:04:06

zdalna praca ma swoje zalety - o ile nie wykonuje się jej w ramach własnej działalności gospodarczej, bo wtedy nie ma praktycznie szans na przerwę, L4, czy nawet macierzyński... o wysokości świadczeń nie wspomnę winking smiley




Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić

edzia23 (offline)

27-05-2010 21:56:48

czeladź
Pracowałam całą ciąże (jako barmanka w resteuracyjce) i nie mogę powiedzieć złego słowa. Od ręki dostałam umowę na pełen etat(bo miałam tylo na 1/2),szefowie zwolniki mnie z części obowiązków-mycie jakimi kolwiek środkami czystości czy mycie okien miałam stanowczo zabronionesmiling smiley .Zawsze mogłam liczyć na pomoc i nie mam co narzekać smiling smiley Nie było problemów z wyjściami podczas dniówki na usg itp. zawsze na ten czas obowiązki przejmowało szefostwo albo koleżanki. Jedynym minusem tego wszytskiego był wymiar czasu pracy-12 godzin.No ale oprócz okropnie spuchnietych nóg byłam bardzo zadowolona smiling smiley



[link widoczny po zalogowaniu]

jmijeczka (offline)

27-05-2010 22:00:59

Wlkp
No to i pora na mnie smiling smiley
Pracuje w prywatnej firmie i opisze jak bylo od poczatku.
Generalnei moj szef o ciazy dowiedzial sie bardzo szybko. Poneiwaz w 6 tc zachorowlam na zapalenie oskrzeli i lekarz dala mi zwolnienie B czyli "ciazowe". Juz wtedy szef musial wiedziec. Mimo tego po 2 tygodniach po zwolnieniu wrocilam do pracy. Powiedzialam mu od razu, a on z usmiechem na twarzy powiedzial: tak myslalem. Gratuluje. Od razu mu powiedzialam ze chce pracowac najdluzej jak sie da.. i to go pewnie tez ucieszylo, ale oczywiscie powiedzial ze juz teraz bedzie sie rozgladal aby kgoos przyjac jak mnie nie bedzie. I ok. Uznalam ze to dobre rozwiazanie.
W sumie pracowalam do czerwca czyl ido 5 meisiaca bo gin juz mi nie pozwolil .. ze wzgl na skracajaca sie szyjke.. ze wzgl na prace stojaca i ze wzgl na prace z chorymi itd.. ubolewalam ze musze isc na zwolnienie.. chcialam pracowac dalej.. no ale.. wazniejsze zdrowie dziecka.. i w sumie te 4 meisiace na L4 byly najciezsze.. nie potrafilam sobei znalezc miejsca.. nudzilo mi sie.. ale jakos dobrnelam do konca szczesliwe..
Inna sprawa.. ze zaszlam w ciaze w styczniu, a umowe o prace mialam na czas okreslony do konca lutego.. i tu byl maly problem, na droba sprawe nie bylam jeszcze w 3mcy ciazy wiec chyba mogl mi nie przedluzac umowy (nei wiem dokaldnie jak z prawa wynika).. mimo tego.. umowa zostala przedluzona do dnia porodu. Z jednej strony bylam zla, bo to oznaczalo ze pozniej nie bede mogla pojsc na wychowawczy.. ale z drugiej strony nawet gdybym mogla pojsc na wychowawczy to i tak nieplatny.. wiec zrobil mi przyszluge bo po macierzynskim zarejestrowalam sie w UP i pobieralam zasilek.. wiec zawsze jakas kaska byla.. do pracy chcialam wrocic.. i nie myslalam o zmianie pracodawcy.. chcialam wrocic do niego.. zreszta raz w miesiacu zawsze do mnei dzwonil, pytal co slychac.. i kiedy chce wrocic smiling smiley W koncu w czerwcu podjelam decyzje ze wracam we wrzesniu (corcia miala 11 miesiecy).. poszedl mi na reke.. przyjal mnei na pol etatu jak chcialam.. dobierajac sobei odpowiednie godziny pracy... teraz przeszlam na 3/4 etatu tez sobei ustalajac godziny.. i wszyscy sa zadowoleni smiling smiley On z pracownika smiling smiley ja z niego jako pracodawcy.. smiling smiley Kazdemu zycze takiego pracodawcy.. i zero problemow!

magdalena81 (offline)

31-05-2010 15:13:46

Hmm...jestem naprawdę zszokowana czasami podejściem pracodawców do kobiet które zaszły w ciąże. Nie zazdroszczę tym kobietom które straciły pracę przez ciąże i że mieli takich niewyrozumiałych i bez uczuć szefów. Ja chyba mogę się nazwać szczęściarą i podzielić swoim szczęściem. Nie miałam problemu z pójściem od razu na zwolnienie, wręcz bym powiedziała że szefostwo samo mi tłumaczyło abym już się nie przemęczała i słyszałam "przecież wasze zdrowie jest najważniejsze i życzę aby dzidzia dobrze się rozwijała, do zobaczenia po powrocie". Wiem że mam do czego wracać bo wiele moich koleżanek z pracy przeszło przez to samo i teraz pracują i bezproblemowo wychowują swoją pociechę!
Mogę teraz tylko życzyć wszystkim takich szefów....pozdrawiam

Anetka23 (offline)

01-06-2010 19:09:15

Zduńska Wola
Witam Wszystkie mamusie w Dzien dziecka.
Moja historia zaczyna sie w listopadzie kiedy to po urlopie zauwarzylam ze jestem w ciazy a kakretnie w 3tyg. Przestraszylam sie troche bo to byla wpadka na ktora sie staralismy rok. No ale nie spodziewalam sie ze bedzie to w listopadzie bo umowa konczyla mi sie z koncem roku.
A pracowalam jako ochroniarz. Bylam kierownikiem obiektu. Oczywiscie nikomu nic nie powiedzialam zeby nie doszlo to do dyrekcji.
Na szczescie w styczniu dyrektor przywiuzl nam czyli mnie i 4 chlopakom (mezczyzna) przedluzenie umowy na 3 lata.
Ucieszylam sie bardzo. Poczekalam jak dyrektor pojechal i odrazu sie pochwalilam wszystkim. Oczywiscie ucieszyli sie. Teraz zostalo znalezc pracownika na moje miejsce (hmm nie byle jakiego bo z licencja i pozwoleniem na bron) i zawiadomic dyrektora.
Tak tez sie stalo. Zrobilismy spotkanie z dyrektorem w pracy ( dyrektor ma siedzibe 50km od fili).
Balam sie strasznie bo myslam ze bedzie krzyczal na mnie a on tym czasem sie ucieszyl pogratulowal mi i odrazu zaznaczyl ze mam go zawiadomic jak urodze i ze ma nadzieje ze go nie opuszcze i wroce do niego do pracy. I tym sposobem od lutego jestem na l4.
Pozdrawiam


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

mfmonika88 (offline)

02-06-2010 11:54:37

witam
ja jestem w 7 tc , wiec sam poczatek ale mam stresujaca prace, min. 12 h czasem nawet wiecej Zdarza sie mi nosic dosc ciezkie rzeczy, poza tym caly czas na nogach i tak dzien w dzien Czesto jestem niewyspana, gdyz jak ide na 10 to wracam ok 23 czasem wczesniej ( ale glownie ok 12 h), a na drugi dzien to samo Ile mozna? Mam mdlosci i to przez caly dzien i brak apetytu Pytalam mojego gin o zwolnienie ale nie dal mi dojsc do slowa i gdy tylko uslyszal wyraz "zwolnienie" powiedzial NIE BO CIĄŻA TO NIE CHOROBA a co do mdlosci to powiedzial ze to normalne i po jakims czasie przejda a co do braku apetytu to mowil ze skoro mam mdlosci to i brak apetytu ale mam jesc Dodam ze pracuje na kuchni w dosc duzym hotelu a na zwolnienie lekarskie chyba nie mam co liczyc
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5265, Posty: 1312229, Użytkownicy: 73049.
Ostatnio dołączył/a Kamilla36.

Statystyki tego forum
Wątki: 788, Posty: 147591.