Jak wybrać dobrą nianię?? :confused:

Wysłane przez jmijeczka 

jmijeczka (offline)

11-06-2009 22:22:33

Wlkp
Przymierzam sie do szukania niani dla mojej córki.
Podpowiedzcie z doswiadczenia.. o co pytac.. jak poznac ze to ta osoba.. (wiem wiem niby dziecko "prawde Ci powie".. ale moja niunia jest pogodnym dzieckiem i usmiecha sie prawie do wszystkich)..
Czekam na porady!

Sympatyczna (offline)

11-06-2009 23:44:17

[ebobas.pl] smiling smiley




Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić

jmijeczka (offline)

12-06-2009 08:50:31

Wlkp
O! Dziekuje Ci! Pominelam ten artykul i go nie czytalam grinning smiley

ptysiowa_mama (offline)

12-06-2009 11:34:29

Warszawa
ja mam bardzo dobre doswiadczenia z nianiami winking smiley

pierwszej szukalam, jak Mis mial pol roku, a ja wracalam do pracy - przy czym pracowalam troche w domu. Szukalam mlodej dziewczyny - dalam ogloszenie na niania.pl, zglosily sie cztery kandydatki, jedna nie przyszla na umowione spotkanie, z trzema rozmawialam - Misiek, ktory jest pogodnym dzieckiem przy wszystkich zachowywal sie fajnie, ale tylko te jedna "podrywal" na maksa - usmiechem, wyciaganiem raczek, piskami. Na pierwszym spotkaniu. I mimo ze miala mniejsze doswiadczenie niz konkurentki, zdecydowalam sie. Przez dwa tygodnie bylam razem z nimi (w domu) non stop, pokazywalam wszystko, patrzylam jak niania sie zajmuje Miskiem, potem zaczelam ich zostawiac na coraz dluzej. Niania Kasia jest z nami w kontakcie mimo ze mieszkamy od wrzesnia w Warszawie, ona jest dalej w Krakowie - zaprzyjaznilismy sie mocno. Rozstanie to byla dla nas obu ciezka trauma ze lzami i sciskiem serca, naprawde.

Druga, warszawska niania - podobna historia, ogloszenie - tyle ze kandydatek bylo troche wiecej, zglosily sie tez panie-emerytki, ale sie nie zdecydowalam, i jestem megazadowolona. Misiek nie reagowal juz az tak entuzjastycznie - mial mocne skojarzenie, ze jak niania przychodzi, to mama wychodzi do pracy, i to mu sie nie podobalo, ale jest spoko, teraz jak niania przychodzi wyciaga do niej rece, robi mi papa i zero stresu.

Przy obu nianiach patrzylam na kandydatki jak na czlowieka, nie na nianie - bo przeciez nie umialam w trakcie rozmowy ocenic fachowosci. A oceniac czlowieka raczej umiem. Podstawowe pytanie - czy nie mam oporow, zeby ta osoba weszla do mojego domu, w moja prywatnosc. To tez jest wazne, poza aspektem czysto dzieciowym...


beata74 (offline)

18-06-2009 10:48:41

to i ja się odezwę smiling smiley może komuś sie przyda, moje zdanie,
w sumie dokładnie jeszcze pamiętam jakie to trudne zadanie wybrać nianie i oddać nasz wypieszczony, ukochany skarb obcej kobiecie pod opiekę...

W zasadzie zgadzam się z tym co napisała mama ptysiowa nie da się w kilku pytaniach ocenić czy ktoś będzie dobrą nianią, czy nie.
Musi to być ktos kogo jesteś w stanie polubić od razu. Ten ktoś będzie prawdopodobnie spędzał w Waszym domu więcej czasu niż Wy same.
Podobnie najpierw byłam z nianią cały czas przez jakieś 2-3 tygodnie, potem stopniowo się wycofywałam. To się sprawdza. Z góry skreślałam kandydatki, którym chciały byc od razu same z dzieckiem.

doświadczenia mam niestety i dobre i złe.

Pierwsza niania: z rozmysłem wybrałam Panią na 3 babcię. Zaraz po 50, zdrowie jeszcze ok, a doświadczenie, cierpliwośc itd... same wiecie podobno to się sprawdza. Pani miała referencje od 2 poprzednich rodzin - wszystko super hiper i tu zonk... kiedy byłam z nimi wszystko super robiła, tak jak sobie życzyłam. Niestety kiedy wróciłam do pracy okazało się, że to nie do końca tak. Wracałam czasem wcześniej z pracy niezapowiedziana i "łapałam" nianię, na rzeczach których ewidentnie sobie nie życzyłam. Po pierwszym razie zwróciłam uwagę, ale zufanie się zachwiało, po 2 była rozmowa, po 3 Pani podziękowałam...

Pani na 3 babcię moja opinia - jesli jest to ktoś zaufany, znany wam wcześniej, to może być super. Musicie się jednak liczyć z tym, że osoba taka ma już doświadczenie z dziećmi, swoje zdanie itd i niekonicznie będzie postępowała tak jak to ustalicie, bo np. inaczej będzie jej wygodniej (usypianie w wózku np) - dla mnie nie do zaakceptowania

Poszukiwania niani nr 2 były długie i trudne, spotkałam niezliczoną ilość kandydatek.
Wybierałam jak mama-ptysiowa, kogoś do kogo młoda się "garnęła" i ja byłam skłonna polubić. Wszystkie takie osoby zapraszałam na "dzień próbny" 1-2 godz. Tak naprawdę po kilkunastu min widac, czy będzie ok, czy nie.
Zatrudniłam studentkę bez doświadczenia - młoda ją uwielbia, pracowała u nas ponad rok, do tej pory jak słyszy kiedy przychodzi, nie ma mamy, taty, tylko ciocia.

Studenka pozwoli dziecku na więcej samodzielności, może nawiet więcej niż Wy same (tu pytanie, czy to akceptujecie). Łatwiej przystosuje się do waszych życzeń i wymagań. Niestey jeśli nie ma doświadczenia musicie ją wszystkiego nauczyć i być pewne, że robi to dobrze. Jesli dziecko jest malutkie może być ciężko zaufac takiej młodej osobie bez doświadczenia, czy na pewno krzywdy dziecku nie zrobi itd.

Epistołe wypłodziłam, ale temat taki, że nie da się krótko.
Najwazniejsze moim zdaniem - pobyć z nainią i z dzieckiem, popatrzeć i zatrudnić tylko kogos z kim dziecku dobrze i Wy możecie zufać.

ptysiowa_mama (offline)

18-06-2009 11:58:33

Warszawa
o - w zupelnosci sie zgadzam!

Dla mnie za mloda niania przemawia jeszcze jeden argument, emocjonalny. Moja mama kilkanascie lat temu opiekowala sie malym chlopcem. On do niej mowil "baba" (mloda baba, no ale baba, hihi). Prawdziwe babcie przechodzily horror emocjonalny, bo np na pierwszych urodzinach, na ktorych bylismy cala rodzina (to byli nasi sasiedzi) liczyla sie tylko jedna baba. Chyba podswiadomie chcialam tez uniknac takiej sytuacji dla mojej mamy. Wiadomo, ze dziecko przywiazuje sie do osoby, z ktora jest na co dzien i blisko...


Sympatyczna (offline)

18-06-2009 13:04:37

Ptysiowa - u nas problemu baby raczej nie będzie, choć niania ok. 50 i ma wnuczka niemal w wieku Olka smiling smiley po pierwsze - Olek mówi na nianię po imieniu smiling smiley ona nie ma nic przeciwko winking smiley po drugie - jedna babcia jest bardzo daleko i rzadko widuje wnuka - on ją jednak poznaje i mówi baba smiling smiley a druga babcia jest na miejscu, ale ze względu na zaawansowany wiek jest już babcią tylko z nazwy winking smiley

a nianię - wracając do głównego tematu - mamy jak złoto smiling smiley





Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić

beata74 (offline)

18-06-2009 14:11:15

Ja moją 1 nianie wybrałam z premedytacją na 3 babcię, bo obie prawdziwe daleko bardzo, widywane 2 razy do roku.
Tak sobie kombinowałam, że dziecku potrzeba takiej ciepłej osoby do dbania i rozpieszczania, nadal tak myślę, niestety w naszym przypadku nie wyszło.

Tak więc Olek ma na bank suuuuper złociutką nianię smiling smiley

Nie zmienia to faktu, że porównując teraz 2 "modele" niani preferuję "młodszy model"Mr. Green

Decyzja bardzo trudna, ale kazda z nas najlepiej wie czego jej dziecku potrzeba bardziej - stymulacji, wolności, rozwoju, czy bardziej ciepła, pewności, pewnego rozpieszczenia.

jmijeczka (offline)

18-06-2009 20:31:42

Wlkp
No i chyba znalazlam nianie.. Droga jak cholera.. ale przy tym wspaniala.. przynajmniej po 2 godzinach rozmowy taka sie okazala.. dziecko zachwycone. .zobaczymy czas pokaze i praktyka... grinning smiley

Sympatyczna (offline)

18-06-2009 23:13:13

jmijeczka - życzę takiej, jak nasza smiling smiley złoto smiling smiley




Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5472, Posty: 1408954, Użytkownicy: 73409.
Ostatnio dołączył/a mirae.

Statystyki tego forum
Wątki: 49, Posty: 331.