Błagam o POMOC!!!smutny

Wysłane przez dariab 

dariab (offline)

19-11-2013 00:12:41

Stare Obłuże
Witajcie!
Jestem tu nowa, mam problem i Błagam (!!!) pomóżcie mi...
Mianowicie około tydzień temu rozstałam sie z partnerem,z którym obenie wychowywałam moją córeczkę. Nie obyło sie bez stresów, awantur itd... Myślę ,że każdy wie, jaki stres niesie ze sobą rozstanie.
Miałam ostatni okres 7,11 który trwał do 11.11. Ostatnie współżycie miało miejsce 1,11.
Wczoraj przez cały dzień bardzo bolał mnie brzuch. Po 2 godzinach poszłam do toalety, bo nie pasowało mi coś co poczułam...Okazało sie że dostalam krwawienie. Po około 2 godzinach kiedy włożyłam sobie podpaskę .chciałam sprawdzić jak sie sprawy mają i doznałam szoku. Na podpasce miałam brozową, ciemną krew prawie czarną a bóle brzucha sie nasilały. Podpaski musiałam zmieniać co ok 2 godziny (maxi), bo przlatywało przez nie. Przez pół nocy walczyłam z bólem i krwawieniem. Dopiero kolo 7 rano udało mi się zasnąc na 2 godziny. Obudziło mnie nieprzyjemne poczucie "przelewania się".
W drodze z pokoju do łazienki ciągnęła się za mną krwawa smuga. zakrwawiłam pół toalety zanim zdążyłam dotrzeć do ubikacji. Zadzwoniłam spanikowana do mojego ginekologa mówiąc mu o przypadłości. Od razu kazał mi jechać na izbe przjeć do szpitala. Zadzwoniłam po mojego byłego partnera, czy mógłby mnie zawieść do szpitala, bo mam krwotok z dróg rodnych. Kiedy dojechaliśmy do szpitala, miałam stan podgorączkowy (37,8 st C), zawroty głowy, ciągłe bóle nasilające sie w podbrzuszu i wielkie skrzepy, które ze mnie wylatywały. Po przyjeciu przez lekarza, kazał mi się położyć na ' lotniku" i chcąc sprawdzić jak wygląda krwawienie włożył mi "dziobaka". Krew była jasnoróżowa. Zrobił mi USG, ale oprócz lekko powiększonej macicy nie wyszło nic. Przypuszczał, ze mogłam poronić, ale z kpiącym uśmieszkiem powiedział, że jeśli byłabym w ciąży , było by to niecałe 2 tygodnie ( wg niego rzecz niemożliwa). Z powodu moich wątpliwości zlecił Beta HCG, na które czekałam ponad 2 godziny w izbie przyjeć. Poświęcając mi zaledwie 30 sekund, trzymając wynik wykrzyczał na pół szpitala, że ma radosne wieści, nie jestem w ciąży. Po czym zawinął się i poleciał na oddział.
Moje pytanie do Was.
Czy Waszym zdaniem istnieje szansa na to, że byłam w tej ciąży jednak krwawienie, się opóźniło i dlatego wynik testu był ujemny?
Czy istnieje szansa na to, że po kilku dniach mogło dojść do krwawień po poronieniu? Czy test mógł wyjść jakos niepoprawnie?
Nie wiem co mam o tym myśleć. Jesli macica była powiększona, to coś musiało sie tam dziać. Biorąc pod uwagę ilość oraz wielkość skrzepów obawiam sie, że było to poronienie ( jedno mam juz za sobą, wiem jak to wygląda), jednak mam wątpliwości co do tego testu...
Błagam pomóżcie mi !!
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5265, Posty: 1312017, Użytkownicy: 73047.
Ostatnio dołączył/a joaska1808.

Statystyki tego forum
Wątki: 788, Posty: 147591.