Po stracie... - co dalej?

Wysłane przez Ashamz 

Ashamz (offline)

27-12-2015 23:03:56

Londyn
Witajcie!

Postanowiłam założyć ten wątek, bo niedawn, będąc w 12 tyg ciąży, dowiedziałam się, że straciłam moją kruszynkę w 8 tyg i potrzebny będzie zabieg jej usunięcia sad smiley W samym dniu zabiegu jednak poroniłam, a do szpitala dotarłam tylko na "doczyszczenie"....
Jestem mamą dwóch chłopców ale zawsze marzyła się mi trójka....I gdy dowiedziałam się, że jestem w trzeciej ciąży, byłam przeszcześliwa....Strata była ciosem..., bolało..., nadal boli...I te wątpliwości - uda się nastepnym razem czy znowu będzie bolało....I już sama nie wiem co dalej robic..., próbować...czy odpuścic...(?)

Jesli jesteście w podobnej sytuacji...albo może już z niej jakoś wybrnęłyście...albo chcecie się podzielić swoim zdaniem - to zapraszam...
Mam nadzieję, że wątek się trochę rozwinie...


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]

MalinQ (offline)

18-02-2016 15:10:43

Rybnik
Ja też w 12 tyg straciłam dzidzie... Jeszcze leżę w szpitalu, ciężko się pozbierać, ale się nie poddaję. Najważniejsze dla mnie w tej sytuacji to wsparcie najbliższych.

Ashamz, jak długo trwało u Ciebie dochodzenie do siebie?


[link widoczny po zalogowaniu]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-02-18 15:11 przez MalinQ.

Ashamz (offline)

25-02-2016 09:14:50

Londyn
MalinQ.. - bardzo, ale to bardzo Ci współczuję i bardzo ale to bardzo Cię rozumiem...

Ja straciłam moją dzidzie tuż przed Świętami i trochę trwało zanim dotarlo to do mnie.. Pierwsze dwa tygodnie były koszmarne...Nie pod względem fizycznym, bo fizycznie doszłam do siebie szybciutko.., w sumie opocz kilkudniowego krwawienia nie było żadnych innych objawow..Wychodząc ze szpitala (z "doczyszcznia" ) czułam się dobrze...

Natomiast psychicznie dluuugo....Do teraz zresztą...Jak mam chwile słabości to ciągle w kącie popłakuje sad smiley

Musisz być silna.., nie będzie łatwo...i musi minąc sporo czasu, żeby psychicznie się pozbierac... ale ja ciągle wierzę, że jeszcze mi się uda winking smiley Na razie staram się zdrowo odżywiać, biorę witaminy i ciągle kwas foliowy... Będziemy próbować jeszcze...

Ty też próbuj...Dajcie sobie jakieś 2-3 m-ce przerwy.., żeby się organizm odbudował i próbujcie...

Jak Ty się w ogóle czujesz? Miałaś zabieg czy samoistne poronienie?

Trzymaj się! xxx


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-02-25 09:16 przez Ashamz.

AnimaVilis (offline)

25-02-2016 21:33:25

Gliwice
Witajcie.
Dwa tygodnie temu zrobili mi zabieg wyłyżeczkowania.. podobno poroniłam w 5-6 tygodniu ciąży, podobno ciąża była też poza maciczna-nie wnikam, nie mam siły dociekać czegoś czego już nie ma... staramy się z mężem o drugie dziecko.. bardzo mi smutno, że musimy 3 miesiące odczekać-wydaje mi się, że gdybyśmy już się starali to za pierwszym razem by się udało, ale jednak ryzykować nie będę..
Niby mi nie powinno być smutno, bo ciąży nigdy nie miałam potwierdzonej, ale jednak smutek jest..


Prosimy o kliknięcia:
[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

Ona29 (offline)

04-03-2016 10:11:26

Bochnia
Cześć dziewczyny długo zastanawiałam się, czy się tu zalogować, ale stwierdziłam, że warto mieć kontakt z kimś kto przeżył to samo co ja.
Przed Świętam zrobiłam test, który wyszedł pozytywnie, w związku z tym nikomu oprócz męża nie powiedziałam o tym. Po Świętach poszłam zrobić badania krwi, które potwierdziły ciążę. Radość była przeogromna. Powiedzieliśmy rodzinie i znajomym (może za wcześnie) w styczniu okazało się, że jednak dzidziusia straciłam.
Udaje przed wszystkimi, że się pozbierałam, że wszystko jest ok, ale w środku żal i smutek cały czas jest sad smiley
Mało tego postanowiliśmy (zgodnie z zaleceniami lekarza) nie czekać długo i starać się o kolejne dziecko. Może to krótko ale mija drugi miesiąc i nic sad smiley boję się, że nic z tego nie będzie sad smiley

Bidula (offline)

14-03-2016 18:52:50

Bardzo mi przykro. Trzymaj się!


Do napisania dzieła potrzebne dobre pióro; dla osiągnięcia zamierzeń potrzebna rzetelna praca.

AnimaVilis (offline)

16-03-2016 12:54:31

Gliwice
Wszystkie musimy się nie poddawać.. w końcu nam się uda..


Prosimy o kliknięcia:
[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

lena25 (offline)

18-03-2016 14:36:58

Norway
Witam,
rok temu pisałam tu na innym podobnym forum... wtedy straciłam dziecko w 8tc. (13.03.15)
Teraz w 8tc nie biło serduszko... sad smiley w 10tc poroniłam (po tabletkach). to było 4.02
To był juz trzeci raz - pierwsza moja ciaza zakonczyła sie w 18t. sad smiley
Potem urodzil sie nasz wyczekany synek smiling smiley

Ona29, ja zrobiłam test zaraz po swietach BN i ......teraz tez nie potrafię znalezc sobie miejsca... sad smiley po raz juz kolejny .... i udaje, ze sie pozbierałam, bo... przeciez dla mnie to juz nie nowosc.... Ale własnie ileż mozna???
Tak bardzo chciałam, żeby nam sie w koncu udało! żeby synek miał wyczekiwane od dawna rodzenstwo...
My tez nie planowalismy na poczatku zawieszac staran, ale.... sytuacja sie chyba komplikuje między nami... :/ sama juz nie wiem czego chcemy i czy chcemy tego samego confused smiley
We wtorek zaczał sie pierwszy @, ale jest bardzo dziwny skąpy i "małokrwisty" :/ na kontroli u gina byłam tydzien temu....

Polecam Wam bardzo ksiązkę "ZAWSTYDZIC SILNYCH". własnie ją koncze i nie przestaje płakac.... sad smiley
postanowilam ukoic ból w lekturze...
kolejna bedzie "PRZERWANE OCZEKIWANIE"...


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-03-18 14:40 przez lena25.

AnimaVilis (offline)

23-03-2016 10:06:47

Gliwice
Lena chyba kupię tą książkę "Zawstydzić Silnych"...


Prosimy o kliknięcia:
[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

lena25 (offline)

26-03-2016 12:56:44

Norway
Anima, dla kobiet, które straciły swoje maleńkie fasolki los bohaterki to w pewnym sensie pocieszenie....
Uswiadomiłam sobie, ze zawsze mogło byc gorzej....


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

Stwórz osobisty kalendarz ciąży
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 4512, Posty: 1122836, Użytkownicy: 69778.
Ostatnio dołączył/a musia666.

Statystyki tego forum
Wątki: 252, Posty: 97329.