Szczepienie przeciwko odrze

Wysłane przez Marlenka22 

Marlenka22 (offline)

09-10-2012 19:12:25

Lębork
Witam, mój synek ma 13 miesięcy i waży 12 kg. Pediatra go nie zaszczepił ponieważ kazał się skonsultować z neurologiem do którego jeźdzę czy nie ma przeciwskazań do tego aby mały mógł być zaszczepiony ze względu na swój rozwój to znaczy jest za duży na swój wiek. Czy miałyście taką sytuacje?

Anonimowy użytkownik (offline)

09-10-2012 19:51:04

hej

moja córka w wieku 12 miesięcy osiągnęła chlubną wagę 12 kg grinning smiley po urodzeniu ważyła 4050. podobno maluchy najczęsciej w swoje pierwsze urodziny potrajają wagę urodzeniową. Pola nie była wyjątkiem. została zaszczepiona bez żadnych zastrzeżeń ze strony pediatry. przyznam,że pierwszy raz słyszę o takim problemie wielkie oczy

Marlenka22 (offline)

10-10-2012 10:23:20

Lębork
No ja też pierwszy raz o takim czymś słyszę i byłam w szoku jak pielęgniarka nie będzie co szczepić.

Anonimowy użytkownik (offline)

10-10-2012 13:53:44

wiesz,mi się gdzieś o uszy w necie obiło (a raczej o oczy),że jeśli chodzi o dzieci z problemami neurologicznymi,to szczepienia są odkładane w czasie... źródła nie podam,bo nie pamiętam. być może teraz powtarzam jakieś bzdury... ale zastanawiam się jako laik - jakich problemów neurologicznych to dotyczy? bo to raczej bardzo szerokie pojęcie. i skoro niby wg lekarzy pediatrów szczepionki nie są dla maluchów w żadnej mierze niebezpieczne,to co ma piernik do wiatraka? jeśli jeździsz do neurologa,to masz jakiś powód. być może pediatra wyraził się zbyt oględnie i stąd Twoje wątpliwości? być może związek istnieje,ale nie wydaje mi się,żeby tylko waga dzieciaczka była argumentem przeciw zaszczepieniu... bo u nas nie była. za to po tej szczepionce,odra,świnka,różyczka,zaobserwowałam u mojej córki,hmmm...sama nie wiem jak to nazwać-blokadę rozwojową (?). "zatrzymała" się na dobrych kilka miesięcy. została daleko w tyle za rówieśnikami. nie wiem co było przyczyną. odwiedziłam kilku lekarzy i każdy zadawał to samo pytanie - czy regres nie nastąpił przypadkiem po jakimś szczepieniu bądź kuracji antybiotykiem. więc sama nie wiem co o tym myśleć. 3 miesiące temu młoda w końcu "ruszyła" i to z kopyta,a mi spadł kamień z serca smiling smiley chyba nie pozostaje Ci nic innego jak po prostu skonsultować się z neurologiem i wysłuchać jego opinii.

Marlenka22 (offline)

10-10-2012 18:59:20

Lębork
Jak byłam na pierwszej wizycie to neurolog powiedział że takie duże dzieci później się rozwijają i mają się od niego odczepić. Ja nie wiem czy ona chce z niego chce zrobić jakiegoś chorego nie mam pojęcia już sama, czy chce aby zaczął szybko chodzić. Neurolog mówił, że dziecko jak nie chodzi do 16 miesięcy to nie jest problem. A on już zaczął stawać przy meblach. Nawet pobrali mu krew aby sprawdzić czy nie ma niedokrwistości bo mówił, że lekarze robią ten błąd i nie robią takich badań.

Anonimowy użytkownik (offline)

10-10-2012 20:38:29

i oczywiście neurolog ma rację! duże dzieci często zaczynają chodzić później,bo... są duże grinning smiley wiesz o co mi chodzi smiling smiley moja pierwsze kroki postawiła 1.5 miesiąca po swoich pierwszych urodzinach.kilka dni potrenowała nieśmiało i tyle.po dłuższym czasie zaczęła ćwiczyć znowu. dziś już prawie biega winking smiley
to ja sama nie wiem,ten pediatra wygląda na niedouczonego lekarza wielkie oczy a Ty przez niego masz nerwy na wierzchu diabełek ja z kolei trafiłam na "nadgorliwą " neurolog. pojawiłam się na pierwszej wizycie z powodu sporego ciemiączka u mojej córki. owszem,pani doktor wypisała skierowanie na usg główki,ale przedtem nie omieszkała postraszyć mnie wodogłowiem. 2 noce nie spałam. dobrze,że badanie miało miejsce 3 dnia. okazało się,że Pola tak ma i już. żadna patologia. czy lekarka nie mogła się wstrzymać z opinią do momentu kiedy usg nie zostało wykonane? oczywiście,że mogła. a nawet powinna. ale nie,musiała zaszpanować wątpliwą wiedzą. dla niej to było kilka słów,dla mnie olbrzymi stres. także widzisz,lekarz tylko człowiek,tych niedouczonych nie brakuje. a nie masz możliwości zmiany pediatry?

Marlenka22 (offline)

11-10-2012 10:26:41

Lębork
Ona nie ma dobrej opinii w naszym mieście. Nie uczy się dalej tak jak inni lekarze. Pewnie uważa, że tego nie potrzebuje. Ona najlepiej leczyłaby antybiotykami bo twierdzi, że syropy nie pomagają, dlatego czasem wolę małego sama leczyć niż iść do niej. Albo idę prywatnie do dobrego pediatry który mi już pomógł wcześniej. A jeśli chodzi o zmianę lekarza to już o tym myślałam, ale wolę poczekać do 2 lat i przepisać go do swojego lekarza rodzinnego.

catrinka (offline)

02-11-2012 15:02:08

Godziesze Małe
Przepraszam, ale ja od razu zmieniłabym pediatrę.

Coraz więcej pojawia się "lekarzy", którzy są w przychodni tylko po to by zajmować stołki i otrzymywać pieniądze za nic nie robienie.

Nasz lekarz rodzinny - jest tylko "używany" przy szczepieniach i skierowaniach - najlepiej na wszystko przepisuje antybiotyk.
Pierwszy raz miałam przyjemność słuchać bzdur już 3 tygodnie po urodzeniu Nikosia. Miał jakby katar i ulewał. Moja cudowna pani doktor bez jakiegokolwiek badania stwierdziła, że to zapalenie ucha i wysłała do szpitala. Nie muszę chyba pisać jaka byłam przerażona. Na szczęście w szpitalu trafiliśmy na prawdziwego lekarza, który poświęcił mojemu synkowi nie 5 lecz 35 minut, zrobił wszystkie badania i zalecił zamienienie firanek na mokre prześcieradło. Diagnoza: zbyt suche powietrze, z którym Nikoś w czerwcu nie mógł sobie poradzić. Następnego dnia po katarze i ulewaniu nie było śladu.

Kolejny raz byłam zmuszona ją odwiedzić niedawno, gdyż mój synek od urodzenia drugi paluszek u nóżki miał podkurczony i chcieliśmy wybrać się do ortopedy na kontrolę, lecz potrzebowaliśmy skierowania. Stwierdziła, że palec jest tak zaniedbany, że trzeba będzie amputować. Po obejrzeniu specjalisty diagnoza: brak - nieukrwione paluszki i obserwacja.

Jeszcze wcześniej byłam z Leną na badaniu przed szczepieniem. Lena, wdała się w mamusię i nie byłą zbyt obfita, pani doktor stwierdziła, ze jest głodzona i koniecznie muszę podawać jej mleko modyfikowane, bo na cycku ją zabiję. Pojechaliśmy do dr Sudy ( wcześniej opisanego ze szpitala) i stwierdził, że zanim posłucham takich cennych rad niech spojrzę na siebie. Jak mogę oczekiwać od dziecka, żeby było grubasem, skoro mama nie zalicza się nawet do wagi piórkowej.

Masz tutaj kilka przykładów z naszego życia, a było ich jeszcze kilka.
Gdyby nie porada dr Sudy zapewne po wizycie u pani dr wyłabym i zamartwiała o swoje dzieci. Radzę zrobić to samo


Zapraszam na mojego
[link widoczny po zalogowaniu]


Bardzo prosimy o codzienny głos
Wielkie Małych Arcydzieła i nasze jeże

[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]
Stwórz osobisty kalendarz ciąży
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5054, Posty: 1234607, Użytkownicy: 72397.
Ostatnio dołączył/a Ulta.

Statystyki tego forum
Wątki: 143, Posty: 1200.