Szczepienia ochronne - co myslicie?

Wysłane przez minuLuli 

minuLuli (offline)

21-12-2010 15:55:31

Xxx
hej Justysia smiling smiley
Naprawde bardzo ciekawa dyskusja sie wywiazala smiling smiley

Powiem Ci, ze jeszcze niedawno mialam takie same poglady jak Ty, ale jednak jak dla mnie za duzo w tym niescislosci i jakoiegos takiego posmaku "nieodkrytej afery" winking smiley

Co do autyzmu, to

po 1 nie bardzo wierze w nagle "pojawienie" sie autyzmu... Wiele chorob zostalo dopiero niedawno opisanych, a istnialy juz wczesniej...

po 2 ciezko jest okreslic dokladna przyczyne powstawania choroby, gdyby szczepionka "wywolywala" autyzm, to mysle, ze moznaby to bez trudu udowodnic, bo jesli przyczyna jest jedna, to sprawa jest prosta - robi sie badania, wywiady i tyle. A wlasnie po zrobieniu tych wszystkich badan nie znaleziono dowodow, ze to szczepienia powoduja autyzm.
Poza tym teraz ogolnie wiecej dzieci choruje na rozne rzeczy i wspolistnieje wiele powodow tego stanu rzeczy - chociazby zanieczyszczenie srodowiska, czy oslabienie selekcji naturalnej - dzis wiele kobiet, ktore nie mialyby szans na donoszenie i urodzeie dziecka, jednak zostaje Mamami dzieki lekom, cesarskiemu cieciu itd.

Po 3 argument z Amiszami mnie nie przekonuje i to w ogole - jak dla mnie czysta dywagacja smiling smiley ostatnio znalazlam info, ze np dziko zyjacy Indianie w ogole nie choruja na schizofrenie i psychozy. Nie wiadomo dlaczego. Gdyby nie to, ze choroby umyslowe na 100% istnialy na dlugo przed szczepionkami, tez pewnie ktos by sie do tego przyczepil i podpinal pod ten fakt swoje teorie, np ze Indianie nie choruja na schizofrenie, bo nie sa szczepieni, albo, ze nie choruja, bo nie jedza mocno przetworzonej zywnosci. Pod ten fakt kazdy moze sobie podpiac co chce, ale jak dla mnie z twardym dowodem to nie ma nic wspolnego smiling smiley

Co do mikrobiologow, to tez sie z Toba nie zgodze, ze to lepsi specjalisci... Moze i wiedze teoretyczna maja wieksza, ale jaka praktyke?? Siedza z nosem w probowkach i wyciagaja wnioski z czystych danych, jak dla mnie to dalekie od prawdziwego zycia smiling smiley pediatra ma praktyczna wiedze na ten temat, bo np "prowadzi" wiele dzieci od urodzenia do doroslosci, nadzoruje ich szczepienia, zna kazda ich chorobe, gdyby pediatrzy zauwazyli cos naprawde dziwnego, to biliby na larm, nie wierze, ze kazdy z nich jest nieludzko chciwy i w ogole jak dr Mengele nie przymierzajac... Pediatra Julianki 26 lat temu szczepila mnie, teraz szczepi corke, zna nas obie itd. Ma wieloletnia praktyke, jest osoba bardzo nowoczesna przy tym (np w kwestiach alergii zna najnowsze badania itd) Pytalam jej o to i jej wyjasnienia jak dla mnie brzmialy bardziej logicznie niz rozne "teorie spiskowe" bo wlasnie coraz bardziej je tak widze smiling smiley

Co do kwestii higieniy, to tez nie bardzo to do mnie trafia... No bo zapominasz, ze wiekszosc ludzi na swiecie zyje na skraju nedzy! W Europie jest ok, ale Afryka, spora czesc Azji... Jaka tam higienia?? Zreszta u nas tez kolorowo nie jest, nie kazdy sie myje codziennie, sprzata w domu itd, a ludzie z tzw marginesu to juz w ogole nie.
Na pewno higiena sie przyczynia do zatrzymania rozwoju chorob, ale np jest na 100% udowodnione, ze szczepienia calkowicie wyeliminowaly czarna ospe (podczas epidemii ludzie szczepieni nie chorowali, albo chorowali lekko), w koncu udalo sie chorobe "przechytrzyc" a byla bardzo niebezpieczna i zarazliwa) teraz zarazki te istnieja zdaje sie tylko w labolatoriach, gdzie sie je bada, a przypadku czarnej ospy "na zywo" nie bylo od dziesiecioleci.

Jesli chodzi o hodowle szczepionek, to hoduje sie je na zarodkach kurzych, co tez stanowi problem, bo moze wywolac reakcje alergiczna. Pierwsze slysze o uzyciu ludzkich plodow...
Nie obraz sie, ale mam wrazenie, ze jestes az tak przeciwna szczepieniom, ze zamiast popatrzyc na niektore rzeczy krytycznie i obiektywnie, Ty bez zastrzezen wierzysz we wszystko, co tylko zlego ktos napisze o szczepionkach winking smiley nie obraz sie, to takie moje wrazenie, dosc pochopne przyznam sie, wiec moge sie mylic, po prostu wydaje mi sie, ze "ZA DUZO TEGO DOBREGO":

-szczepionki wywoluja autyzm i choroby ukladu nerwowego
-nie chronia przed chorobami
-to nie one, a higiena wyeliminowala wiele chorob
-lekarze odmawiaja szczepien, ale szczepia pacjentow
-szczepionki sa hodowane na plodach pochodzacych z aborcji

Juz polowa tego by wystarczyla na niezla afere, jakos nie wierze w miedzynarodowy spisek, majacy na celu ukrycie tych wszystkich faktow, a tylko niewielu "swiadomych ludzi" zna prawde, ale nikt im nie wierzy... Po prostu, jak juz napisalam, to do mnie nie trafia smiling smiley Jakies artykuly w necie, na "alternatywnych" stronach, relacje poszkodowanych rodzicow... malo w tym bezspornych faktow. Zadnych dowodow, same przypuszczenia. No nie wiem...
Ale na pewno zapoznam sie dokladnie z Twoimi linkami jak bedziesz je wklejac smiling smiley


minuLuli (offline)

30-12-2010 11:30:37

Xxx
dla uspokojenia - ostateczne rozstrzygniecie w sprawie zwiazku miedzy szczepionka MMR a autyzmem:

[link widoczny po zalogowaniu]

i przy okazji co mi sie jeszcze udalo znalezc:

Szczepionka MMR II generacji (producenci MSD Merc Sharp and Dohme i GSK Glaxo Smith Kline) jest bezpieczniejsza niz I generacji (Aventis Pasteur). Warto zapytac w przychodni, ktora maja na stanie i ewentualnie poprosic o recepte i wykupic dla dziecka ta II generacji smiling smiley


mamsynka (offline)

07-01-2011 21:27:02

Dzięki za cenne uwagi i informacje. Niedawno znów temat szczepionek powrócił zarówno wśród znajomych jak i w mediach. Ja mam trochę takie ostrożny stosunek do nich. No nie do końca im wierzę.

Justysia84 (offline)

11-01-2011 13:00:31

MinuLuli jakiś czas nie udawało mi się odpisywać, bo nam niestety ząbki idą kolejne i mamy czasem naprawdę nie wesoło...
Ale co do tematu szczepień i naszej dyskusji:
Ciągle sobie czytam różne informacje na ten temat, i pomijają już nawet ten nieszczęsny autyzm co do którego zdania są podzielone, to innych groźnych skutków ubocznych jest całe multum. I kolejna ciekawostka - ja właśnie teraz. po dobrych kilku latach odkryłam że jeden z nich co najmniej wystąpił też u mnie. Mając lat naście dostajemy jakąś tam kolejną dawkę przeciw różyczce, a przynajmniej mój rocznik tak miał. Ja jakoś wtedy miałam dość niecodzienną przypadłość - paraliż nerwu 7 twarzowego a przyczyny tegoż paraliżu nikt dziwnym trafem określić nie potrafił. Coś takiego, jak niedawno wyczytałam jest jednym z NOPów - niepożądanych odczynów poszczepiennych. Więc zakopuję się w mojej dokumentacji, sprawdzam kartę szczepień i jakież jest zdziwienie moje i mojej mamy gdy okazuje się że nie całe dwa tygodnie wcześniej zostałam zaszczepiona właśnie! I kto by na to wpadł żeby skojarzyć coś takiego ze szczepieniem tych kilka lat temu zanim cała afera się rozpętała?
Ale to tyle o mnie.
A tutaj cytat który pewnie będzie interesujący:
Załączniki do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. (poz. 2097)

Załącznik nr 1

KATEGORIE NIEPOŻĄDANYCH ODCZYNÓW POSZCZEPIENNYCH1

Kategorie niepożądanych odczynów poszczepiennych:

1) odczyny miejscowe, w tym:

a) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG,

b) obrzęk,

c) powiększenie węzłów chłonnych,

d) ropień w miejscu wstrzyknięcia;

2) niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):

a) encefalopatia,

b) drgawki gorączkowe,

c) drgawki niegorączkowe,

d) porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym,

e) zapalenie mózgu,

f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,

g) zespół Guillain-Barre;

3) inne niepożądane odczyny poszczepienne:

a) bóle stawowe,

b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,

c) gorączka powyżej 39°C,

d) małopłytkowość,

e) nieutulony ciągły płacz,

f) posocznica, w tym wstrząs septyczny,

g) reakcja anafilaktyczna,

h) reakcje alergiczne,

i) uogólnione zakażenie BCG,

j) wstrząs anafilaktyczny,

k) zapalenie jąder,

l) zapalenie ślinianek,

m) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

1 Niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) stanowi każde zaburzenie stanu zdrowia, jakie występuje po szczepieniu. Jeśli nie podano inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG, za związane czasowo ze szczepieniem uznaje się zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4 tygodni po podaniu szczepionki. Mogą one być wynikiem:

1) indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki;

2) błędu wykonania szczepionki lub błędu podania szczepionki;

3) zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.



Załącznik nr 2

KRYTERIA ROZPOZNAWANIA NIEPOŻĄDANYCH ODCZYNÓW POSZCZEPIENNYCH

Kryteria rozpoznawania niepożądanych odczynów poszczepiennych:

1) odczyny miejscowe:

a) nadmierny odczyn miejscowy:

- obrzęk wykraczający poza najbliższy staw,

- obrzęk, zaczerwienienie i bolesność utrzymujące się dłużej niż 3 dni,

- odczyn miejscowy wymagający hospitalizacji dziecka,

b) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:

- poronny fenomen Kocha (wczesny odczyn poszczepienny pod postacią nacieczenia pojawiającego się już pomiędzy drugim a siódmym dniem po szczepieniu, a następnie owrzodzenia gojącego się od 2 do 4 miesięcy),

- pęcherzyk ropny o średnicy większej niż 10 mm u noworodków lub większej niż 20 mm u dzieci starszych,

- owrzodzenie o średnicy większej niż 10 mm u noworodków lub większej niż 20 mm u dzieci starszych,

- keloid,

c) powiększenie okolicznych węzłów chłonnych:

- powiększenie co najmniej jednego węzła (1,5 cm lub więcej),

- sącząca się przetoka nad węzłem (dotyczy głównie powikłań po BCG, w okresie 2-6 miesięcy po podaniu szczepionki),

d) ropień w miejscu wstrzyknięcia:

- bakteryjny (obecność ropy, objawy zapalenia, gorączka, dodatnie wyniki posiewu),

- jałowy (brak dowodów zakażenia bakteryjnego);

2) niepożądane odczyny ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):

a) encefalopatia:

wystąpienie co najmniej dwóch z podanych niżej trzech objawów w przeciągu 72 godzin po szczepieniu:

- drgawki,

- wyraźne zaburzenia stanu świadomości trwające dzień lub dłużej,

- wyraźna zmiana zachowania dziecka utrzymująca się dzień lub dłużej,

b) drgawki z wyraźnym rozgraniczeniem na gorączkowe i niegorączkowe,

c) poliomyelitis poszczepienne wywołane wirusem szczepionkowym (porażenie lub niedowład wiotki z objawami utrzymującymi się 60 lub więcej dni, który wystąpił u dziecka w okresie 4-30 dni po podaniu OPV lub 2-75 dni po kontakcie z osobą, która otrzymała tę szczepionkę. Do rozpoznania wymagane jest badanie wirusologiczne płynu mózgowo-rdzeniowego oraz stolca z wyizolowaniem szczepu szczepionkowego wirusa polio),

d) zapalenie mózgu (rozpoznane w oparciu o typowe objawy neurologiczne, pleocytozę w płynie mózgowo-rdzeniowym i/lub izolację wirusa z PMR),

e) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (rozpoznane w oparciu o typowe objawy oraz badanie PMR, z wyraźnym rozgraniczeniem na bakteryjne i niebakteryjne. Przy podejrzeniu poszczepiennego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych po podaniu szczepionki żywej, wskazana jest próba izolacji wirusa szczepionkowego z PMR),

f) zespół Guillain-Barre (symetryczny niedowład o ostrym początku, gwałtownie postępujący, bez gorączki w momencie wystąpienia pierwszych objawów, z równoczesnymi zaburzeniami czucia, rozpoznawany na podstawie objawów klinicznych i badania płynu mózgowo-rdzeniowego. Zgłaszaniu podlegają wszystkie przypadki zespołu Guillain-Barre, które wystąpiły w przeciągu 4 tygodni po szczepieniu);

3) inne niepożądane odczyny poszczepienne:

a) reakcje alergiczne pod jedną z niżej wymienionych postaci, ujawniające się w okresie 24 godzin po podaniu szczepionki:

- zmiany skórne,

- obrzęk twarzy lub uogólniony,

- zmiany osłuchowe (świsty),

b) reakcja anafilaktyczna (ostra reakcja nadwrażliwości) - silnie zaznaczona reakcja w przeciągu pierwszych dwóch godzin po podaniu szczepionki, charakteryzująca się dusznością z powodu skurczu oskrzeli, obrzękiem krtani, obrzękiem Quinckego,

c) wstrząs anafilaktyczny - natychmiast po podaniu szczepionki,

d) gorączka 39°C lub wyższa (gorączka występuje zazwyczaj w przeciągu 48 godzin po podaniu szczepionek DTP lub DT, natomiast po szczepieniu przeciw odrze lub (śwince, odrze i różyczce) odczyn w postaci wzrostu temperatury występuje w drugim tygodniu po podaniu szczepionki (szczyt około 10 dnia),

e) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny (jest to charakterystyczny stan po szczepieniu DTP, w którym niemowlę przez pewien okres czasu (10 minut do 36 godzin) ma obniżone ciśnienie tętnicze (stany hipotonii do zapaści naczyniowej włącznie), obniżone napięcie mięśniowe, nie przyjmuje posiłków i nie nawiązuje kontaktów z otoczeniem),

f) nieutulony ciągły płacz (utrzymujący się powyżej 3 godzin płacz lub krzyk o znacznym nasileniu i wysokim tonie, pojawiający się przeważnie 6-18 godzin po szczepieniu),

g) uogólnione zakażenie prątkiem BCG (m. in. zmiany w węzłach chłonnych innych regionów, zmiany kostne, meningitis BCG, zmiany w nerkach i innych narządach lub tkankach, występujące 1-24 miesięcy po szczepieniu, potwierdzone bakteriologicznie).

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych

I jak dla mnie to sporo całkiem tego... Więc dlaczego nikt nie informuje rodziców o tym w przychodni przed szczepieniem? Zamiast tego słyszy się że dziecko może być osłabione, senne lub mieć podwyższoną temperaturę. Dlaczego nikt nie mówi że jeśli dziecko będzie wyło bez przerwy to jest to tzw, krzyk mózgowy i jest to objaw alarmujący a nie tylko niepokojący? Dlaczego nie mówią że dziecko godzinę po szczepieniu nie powinno zasypiać, bo to niebezpieczne, a najlepiej żeby tę godzinę spędziło w przychodni dla bezpieczeństwa? Dlaczego szczepi się dzieci przeziębione lub nie badane lub badane pobieżnie? Dlaczego nie informuje się rodziców o tym że dziecka NIE WOLNO szczepić przez KILKA TYGODNI po podaniu antybiotyku, bo organizm jest wyjałowiony, nie potrafi się bronić i dziecko może mieć różne powikłania, łącznie z zachorowaniem na chorobę, na którą zostało zaszczepione? To zaledwie czubek góry lodowej... Więc jak dla mnie jest tyle rzeczy które lekarze mają w..... głębokim poważaniu, że moje zaufanie do nich znikło i po prostu medycynie nie wierzę.
Obrażać się nie mam zamiarusmiling smiley Lubię sobie podyskutować ale stanowczo nie jest tak, że ponieważ jestem przeciwna szczepionkom to wierzę we wszystko. Na początku ja miałam zamiar szczepić dziecko, później miały być szczepienia wybiórcze i własny indywidualny kalendarz, ale im więcej czytam na tema, im więcej opinii specjalistów i lekarzy poznaję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że żadnych szczepień!
A co do autyzmu, to naprawdę nie wiadomo czy tym tzw. badaniom wierzyć, bo jak się czyta na ich temat to można podważać ich autentyczność. A poza tym badania zupełnie niezależne (czyt. nie finansowane przez koncerny które te szczepionki produkują) trwają nadal. Co ciekawe, jeśli chodzi o wyniki które już są, to też wielu specjalistów podchodzi do nich z rezerwą i twierdzi, że owszem, nie potwierdzono związku szczepionek z autyzmem, ALE TEŻ GO NIE WYKLUCZONO.
Tu jeszcze wypowiedzi polskiej lekarki która też nie jest zwolenniczką szczepień, dwa artykuły jej autorstwa :[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
A jeszcze co do "pojawienia się autyzmu" - a HIV jak długo istnieje wśród ludzi? Zaledwie kilkadziesiąt lat. Więc nie można wykluczyć że autyzm pojawił się również nie dawno. Tym bardziej, że owszem, niektóre choroby które opisano niedawno po prostu często wcześniej nie były uznawane za choroby. Natomiast wzmianki które sugerowałyby ich istnienie się spotyka.
Na razie spadam bo maluch woła, znów się rozpiszę jak czas pozwoliwinking smiley
A jeszcze tylko jedno - co do używania ludzkich tkanek płodów z aborcji - niestety to jest fakt i nawet nie trudno znaleźć informacje na ten temat. I gdzie tu etyka?


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu] [link widoczny po zalogowaniu]

minuLuli (offline)

18-02-2011 01:53:14

Xxx
Justysia84 przeczytama te dane i nie mam watpliwosci, ze sa aprawdziwe. Ale ja nigdy nie negowalam wystepowania skutkow ubocznych po szczepionkach. Jakakolwiek ingerencja w organizm, nawet male uklucie, moze wywolac problemy. Teraz jest tylko kwestia rozwazenia stosunki korzysci do ryzyka.
Ostatnio rozmawialam na innym forum z Mama, ktorej corka jest sparalizowana po szczepionce... Ta Mama podzielila sie ze mna roznymi informacjami, m. in. tym, ze powiklania poszczepienne wystepuja w 0,2 procent przypadkow. Ona, pomimo swojego doswiadczenia, nie odradzala innym szczepien, bo po prostu uwazala, ze jej corka mial rzadkie powiklania, ktore prawdopodobnie nie zdarza sie u innych dzieci.

Co do Twoich zarzutow odnosnie lekarzy - ja zawsze mowilam i bede mowic, ze dobry pediatra to podstawa. Moja corka miala problemy z brzuszkiem, dluga historia, ale pochodzilam troche po lekarzach i dlugo trwalo, zanim wybralam "ta jedyna". Ona nie szczepi dziecka "zbadanego pobieznie", nigdy nie szczepi dziecka chorego, zawsze rzetelnie informuje. Inna kwestia, ktrej nie wzielas pod uwage, to to, ze np ostre zapalenie pluc u malych dzieci moze sie rozwinac w ciagu kilku godzin. Moja przyjaciolka byla z moim chrzesniakiem u lekarza, byl "osluchowo czysty" i calkiem zdrowy a wieczorem juz byl w szpitalu na zapalenie pluc. Gdyby w ten dzien mial miec szczepionke, to po prostu zostalby zaszczepiony jako zdrowe dziecko, a wieczorem i tak wyladowalby w szpitalu z zawalonymi plucami. Zdziwilo mnie to, ale popytalam i lekarza i innych Mam i okazalo sie, ze z malymi dziecmi to norma - choroba typu zapalenie pluc lub ucha moze sie rozwinac w kilka godzin. Tak to juz jest z dziecmi. Wiec szczepiac rano dziecko zdrowe i tak ryzykujemy, ze juz wieczorem bedzie chore.

Co do krzyku po szczepionce - jak dla mnie jest zupelnie OCZYWISTE, ze jesli moje dziecko krzyczy i nie chce sie uspokoic np na rekach, to jade na pogotowie. Szczegolnie, jesli "cos bylo przy nim robiono" np szczepionka, albo nawet wprowadzony nowy pokarm itd. Nie widze jakiejs szczegolnej potrzeby, zeby lekarz mnie o tym informowal - kazdy podrecznik o malych dzieciach mowi, ze krzyk niemozliwy do ukojenia przez noszenie i przytulanie to objaw alarmujacy... Mysle, ze jesli mnie wydaje sie to oczywiste, to lekarzom takze...

dziwi mnie tez ta informzcja, ze dzieci szczepione moga zachorowac na chorobe, przeciwo ktorej sa szczepione - przeciez przewaznie w szepionkach uzywa sie martwych bakterii lub ich czesci, a martwy organizm nie posiada zdolnosci replikacji w organizmie gospodarza, gdyby mial tala zdolnosc, to bylby cud na miare stworzenia....

W kwestii etyki ciezko jest podjac dyskusje. No bo co jest waznejsze - ochrona zycia juz istniejacego? Czy szczepienie ZYWYCH dzieci z wykorzystaniem czegos, co pochodzi z plodow z aborcji jest zle? Nie wiem i nie chce tego rozstrzygac.


dori32k (offline)

03-12-2014 10:11:45

Warszawa
ja szczepiłam 5w1 i nic poza tym. Sam lekarz mówił, że to wystarczające. Ale te obowiązkowe to jak najbardziej, nie rozumiem jak można narażać dziecko nie szczepiąc go wcale.

joanka106259 (offline)

15-01-2015 11:45:44

Lublin
My Marcelka szczepiliśmy obowiązkowymi oraz ospa wietrzna, bo na inne nie było pieniędzy.Teraz przy drugiej ciąży zastanowię się na dodatkowymi szczepieniami. Chociaż mamy b. dobrego znajomego, który pracuje w NFZ i też spodziewają się dziecka, więc zaczął rozpytywać o te dodatkowe szczepienia osoby obyte w temacie i generalnie poradzili mu, że jeśli dziecko będzię zdrowe, nie będzie wykazywało jakiejś podatności na zachorowania, przeziębienia itp. to nie ma co szczepić tymi dodatkowymi. Według nich są one konieczne, ale u dzieci z większym ryzykiem zachorowalności. Ale w tej kwestii co człowiek to inna opinia. A co z powikłaniami po szczepieniach? Zapewne się zdarzają, ale są rzadkie i generalnie uważam, że szczepienia przynoszą więcej dobrego niż złego. Po wszystkim mogą zdarzć się powikłania od takich po operacji, do takich po grypie i tak samo jest ze szczepionkami.


Zapraszam do głosowania na Marcelka smiling smiley
[ebobas.pl]
[ebobas.pl]

marys82 (offline)

10-03-2015 19:59:14

Zegrze Południowe
dla mnie to też głupota i stwarzanie zagrożenia dla dziecka, bo się go nie chce zaszczepić, to pod jakąś paranoję podpada sad smiley ja tego nie rozumiem, ale cóż mało jest rozsądnych rodziców

Adelaine (offline)

29-08-2015 02:51:45

Warszawa
Ja też zaszczepiłam córcię na obowiązkowe szczepienia, tych dodatkowych nie brałam. Najważniejsze samemu wzmacniać organizm zdrową dietą, wtedy jest odporniejszy na chrooby

Evelllyn (offline)

15-09-2015 23:40:27

Wrocław
Obowiązkowe szczepienia są moim zdaniem niezbędne. Nie rozumiem rodziców, którzy próbują z tym walczyć.
Stwórz osobisty kalendarz ciąży
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 8698, Posty: 1271216, Użytkownicy: 72618.
Ostatnio dołączył/a bGETR.

Statystyki tego forum
Wątki: 143, Posty: 1219.