Szczepienia ochronne - co myslicie?

Wysłane przez minuLuli 

No_idea (offline)

23-11-2010 23:10:26

West End
A ja tak sobie czytam przypadkiem trafiając na ten portal i zastanawiam czy tu dyskutują lekarze a może jeszcze inni specjaliści?? Dla mnie jedno jest pewne że sczepienia szczepieniami ale najlepszą szczepionką jest mleko matki a z tego co widzę i słyszę wokół to jakoś moje Panie unikacie karmienia a jeśli już to szybko z niego rezygnujecie. Wychowaliśmy 2 dzieci (23 i 21) a obecnie najmłodszy Kubuś ma 10 miesięcy , na nic nie zachorował oprócz 3dniówki i oprócz najróżniejszych posiłków gotowych w słoiczkach, kaszek , spożywa jedzonko przygotowywane przez nas, nawet kanapkę z pasztetem wciąga jak rarytas ( a jak! ) a tak czy siak uzupełnia dietę piersią mamy bo to jest najlepsze źródło uodparniającej szczepionki smiling smiley

Justysia84 (offline)

24-11-2010 21:47:53

No_idea no ja akurat karmię piersią i podzielam Twoje zdanietongue sticking out smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu] [link widoczny po zalogowaniu]

minuLuli (offline)

26-11-2010 15:39:38

Xxx
ja tez akurat karmilam, tez jestem jak najbardziej ZA, tez uwazam, ze to najlepsza szczepionka, ale...
Nie znosze takiego wymuszania i pochopnego osadzania. "unikacie" "szybko rezygnujecie"....

Moja najlepsza przyjaciolka zdecydowala sie na porod silami natury pomimo powaznej wady wzroku (nie byla to zadna sciema, lekarz od razu kierowal na cesarke), urodzila bez problemu, ale po 6 tyg karmienia wzrok pogorszyl sie o jakies 2 dioptrie... Lekarz powiedzial, ze albo karmienie, albo wzrok i ze on jednak radzi odstawic, bo jak nie, to dziecko bedzie miec niewidoma Matke. Tez sie nasluchala, ze i tak powinna karmic, ze wyrodna matka z niej, ze sie nie stara...

Ja nie mialam zadnych problemow - do czasu. W pewnym momencie u Luli w kupie pojawil sie sluz, potem kilka razy niteczka krwi. Najpierw mnie zbywano, potem podejrzewano alergie, ale moje zmiany w diecie nic nie dawaly. Chodzilam po lekarzach, bylam klebkiem nerwow. Prowadzialm szczegolowy dziennik tego co zjadlam. W koncu balam sie zjesc cokolwiek, jadlam ryz, gotowanego indyka, buraczki... I nic. Bylam 25 kg chudsza niz w dniu porodu, leciala mi krew z nosa, cala rodzina kazala mi sie przestac wyglupiac i podac wreszcie dziecku butelke, ale ja sie upieralam, ze dobra matka karmi piersia. Latalam po lekarzach, pediatrach, gastroenterologach. W koncu Julianka sie odwodnila i stracila na wadze - ja po prostu stracilam pokarm. Bylam nawet u doradcy laktacyjnego, stwierdzil, ze w zasadzie doradzilby mi to, co juz zrobilam, a jak nie pomoglo... To pewnie ja gdzies popelnilam blad, ale gdzie??? Udalo mi sie dokarmic do 6 miesiaca. Na dziecku nie mozna eksperymentowac, bo "trzeba karmic".

Tez uwazam, ze kobieta powinna karmic, jesli tylko moze i nie zniechecac sie zbyt latwo, ale jesli ktoras nie chce... To jej wybor. Zagladanie komus w gary (a w tym wypadku w cycki winking smiley jest bardzo niefajne...


franka29 (offline)

26-11-2010 21:04:45

Warszawa
No idea, czyli sugerujesz karmienie zamiast szczepień, i pytasz czy tu lekarze dyskutują ? A kim ty jesteś żeby mówić nam matkom żeby zamiast szczepić karmić piersią ? Co za bzdura.
I zgadzam się z tym co napisała minuLuli, nie każda może a nie nie chce !!!!!! I tu trzeba wspierać te kobiety a nie jeszcze dołować
Rozmawiałyśmy nt szczepionek z rtęcią lub tych z gorszej półki i tu się zgadzam, wolę nie szczepić w szpitalu tylko kupić w aptece tą bez rtęci ale nie żeby wogóle nie szczepić


[link widoczny po zalogowaniu]

wsiorybka84 (offline)

27-11-2010 21:55:02

Witam. Ja uważam, że takie wmawianie kobiecie, że jak będzie karmić dziecko piersią to dziecko nie będzie chorować jest nie do końca prawdziwe. jestem mamą 9 miesięcznego Filipka, do dziś dnia karmię go piersią. Od 2 miesiąca życia mały był już chory 5 albo 6 razy, choroby trwały nawet do 2 tygodni, dwu krotnie skończyło się na antybiotyku. Tak więc niech nikt mi nie wmawia, że karmienie piersią jest najlepsze i żadne szczepionki nie są potrzebne. Jak poprosiłam pediatrę o poradę jaką szczepionkę podać małemu to powiedziała mi, że takich małych dzieci się nie szczepi i tak mały co miesiąc jest chory, bo "karmienie piersią jest najlepszą szczepionką" :/

No_idea (offline)

29-11-2010 00:07:05

West End
Wcale nie namawiam na zmianę szczepionek na mleko bo to Wasza nadinterpretacja mojej wypowiedzi. Uważam że mleko jest nieodzownym uzupełnieniem szczepionek a nie że ma je zastąpić !

franka29 - co do pytania kim jestem? jestem i tyle a doświadczeń mam więcej niż Ci się wydaje to jedna strona medalu a druga od kiedy to bycie matką daje monopol na mądrość i nieomylność ???

Sympatyczna (offline)

29-11-2010 00:46:01

oj, nie... szczepień nie zastąpi karmienie piersią - i nie zagwarantuje, ze maluch będzie chorował, no gdzie to wyczytałyście?? pewnie, ze najlepsze jest naturalne karmienie - bo tańsze, wygodne i zdrowe, ale szczepień nie zastąpi smiling smiley

w temacie karmienie naturalne - szczepienia szczerze mówiąc nie widzę znaczącego związku smiling smiley





Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić

franka29 (offline)

29-11-2010 21:38:38

Warszawa
franka29 - co do pytania kim jestem? jestem i tyle a doświadczeń mam więcej niż Ci się wydaje to jedna strona medalu a druga od kiedy to bycie matką daje monopol na mądrość i nieomylność ???[/quote]

pytanie kim jesteś, bardziej było z tych pytań czy jesteś specjalistą w tej dziedzinie aby się wypowiadać( lekarz,pielęgniarka) a nie że z racji tego że jestem matką to od razu jestem mądrzejsza i nieomylna.


[link widoczny po zalogowaniu]

minuLuli (offline)

30-11-2010 14:04:11

Xxx
Chyba przez przypadek rozpetalam klotnie...
Po prostu nie bardzo spodobaly mi sie zupelnie na wyrost zrobione oskarzenia No_idea, ze unikamy karmienia.

Owszem, mleko matki jest traktowane jak naturalna "szczepionka" i to dostosowana do potrzeb konkretnego dziecka, "robiona na miare", bo po prostu jak matka ma kontakt z zarazkami w swoim srodowisku, to wytwarza przeciwciala, a one trafiaja do mleka, wiec teoretycznie uodparniaja dziecko na te konkretnie choroby, z jakimi ma kontakt. W praktyce sa dwa rodzaje odpornosci - wrodzona i nabyta. Na wrodzona nie mamy wplywu, nabyta mozemy wzmacniac. Jedna z metod wzmacniania nabytej odpornosci jest karmienie piersia. Poza tym jak do tej pory nie wynaleziono sztucznej mieszanki mlecznej, ktora by byla tak idealna w skladzie jak mleko matki. Ale wzlacnianie odpornosci, to takze hartowanie, spacery, unikanie dymu tytoniowego, ruch itd.

Jak juz pisalam, jestem wielka entuzjastka karmienia piersia, ale mysle, ze do wszystkiego trzeba podejsc obiektywnie. A prawda jest taka, ze karmienie nie ma z tak wielkiego sensu, jesli matka o siebie nie dba. Jesli matka pali, je smieciowe zarcie, slodycze non stop, zupy z torebek, to lepiej juz chyba podac butelke, bo mieszanka nie zawiera ani nikotyny, czy innych trucizn, ani konserwantow. O tym sie niewiele mowi, a to przeciez podstawowa sprawa...

A co do szczepionek, to jestesmy po drugiej dawce na pneumokoki i obylo sie bez problemow. Za miesiac czeka nas odra-swinka-rozyczka, ale nie idziemy - poodwlekamy troche smiling smiley moze uda sie kupic na sama odre, wiece cos? Bo na swinke i rozyczke nie za bardzo chce szczepic...


No_idea (offline)

30-11-2010 20:32:53

West End
hmm no i wychodzi na to że wszyscy czegoś nie dopowiedzieliśmy - ja tego że zauważyłem że żadna z Was nie wspomniała o roli matczynego mleka wyposażonego w "naturalne szczepionki" przeciwciała za to dyskutowałyście z zaangażowaniem o innych aspektach uodpornienia dzieci stąd mój głoś w dyskusji. My swoje dziecko jak do tej pory zaszczepiliśmy zgodnie z kalendarzem.
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5267, Posty: 1315047, Użytkownicy: 73059.
Ostatnio dołączył/a Ola1092.

Statystyki tego forum
Wątki: 148, Posty: 1253.