poród naturalny czy ces.cięcie?

Wysłane przez alexandrammm 

alexandrammm (offline)

27-01-2010 08:42:14

radom
Jak było u Wsa? Siłami natry czy przez cc? Jak lepiej? I jak długo trwało?


alexandrammm

jmijeczka (offline)

27-01-2010 09:52:46

Wlkp
Moze przeniose temat do odpowiedniego dzialu?

alexandrammm (offline)

28-01-2010 05:27:00

radom
mi nie przeszkadza w tym miejscu chodzi przecież o dyskusje a nie o miejscehot smiley


alexandrammm

izka31 (offline)

28-01-2010 15:16:33

Łódź
smiling smiley

Ja rodziłam równe 7 godzin i urodziłam synusia naturalnie. Ale ponieważ na koniec zaczął się dusić byłam przygotowana do porodu kleszczowego... lecz położna podjęła jeszcze jedną próbę i jakoś udało się wypchnąć Szymolka normalnie... Nie wiem jak jest lepiej bo mam tylko doświadczenie z naturalnego porodusmiling smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

Każdy poranek daje szansę, żeby wieczorem powiedzieć, że to był udany dzień...

jmijeczka (offline)

28-01-2010 16:13:09

Wlkp
No to i ja dopisze: rodzilam naturalnie, 5h skurczy i 12 min II fazy. I dzieki Bogu ze tak moglam rodzic. Odporna na bol jestem wiec nie bylo to dla mnie cos strasznego.. rano po porodzie moglam juz smialo "biegac".. bylam lekko nacieta, ale to tez nie powodowalo jakiegos bolu...

edzia23 (offline)

29-01-2010 14:39:28

czeladź
A to i ja cos powiem smiling smiley Ja łacznie (obie fazy) rodzilam prawie 10godz...dziecko z grzechotką naturalnie smiling smiley Nie powiem ,że było łatwo bo miałam trudny poród- i wkońcu mi Szymka wypchnięto bez użycia próżnociągów i kleszczy ale nacinano mnie i dodatkowo dość mocno pękłam smiling smiley Ale nie zamieniłabym tego porodu na cesarke -a miałam wybór smiling smiley



[link widoczny po zalogowaniu]

izka31 (offline)

29-01-2010 22:16:41

Łódź
edzia23 to witaj w klubiegrinning smiley Widać te Szymki coś wyłazić nie chciały...ale położne nie dały im zostać w brzucholkachgrinning smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

Każdy poranek daje szansę, żeby wieczorem powiedzieć, że to był udany dzień...

edzia23 (offline)

30-01-2010 09:17:16

czeladź
izka bo Szymcie to już od samego początku charakterki pokazali smiling smiley Uparciuszki nie chciały wyjść i jakby nie było twardo na swoim stawiali smiling smiley
Pozdrawiam smiling smileysmiling smileysmiling smiley



[link widoczny po zalogowaniu]

Sympatyczna (offline)

30-01-2010 10:12:43

ja mam za sobą dwa porody naturalne i jedną cesarkę - wskazanie - położenie pośladkowe - jak stwierdził mój gin współczesne położnictwo nie dopuszcza rodzenia pośladkowego naturalnie, nie miałam wyboru, chociaż do ostatniej chwili wierzyłam, ze mój cesarz jeszcze główką na świat zechce wyjść... jak dla mnie cesarka to dużo mniej komfortowe rozwiązanie niż sn... może nie sam "poród" bo cc to kilka minut - znieczulenie, wyjęcie bobasa i szycie, ale dochodzenie do siebie bez porównania... a ból po znieczuleniu dla mnie dużo trudniejszy do zniesienia, niż bóle porodowe smiling smiley

nigdy nie wybrałabym cc z własnej woli, ale rozumiem jednak kobiety, które po przeżyciu bardzo ciężkich porodów niemal żądają cesarki...





Człowiek przestaje się bawić nie dlatego, że się starzeje, tylko starzeje się dlatego, że przestaje się bawić

itka (offline)

01-03-2010 12:46:40

Witam

Bartuś urodził się przez cc - u mnie z powodu małej wydolności płuc i astmy nie byłabym w stanie znieść takiego wysiłku. Nawet przy cc Bartek miał 3 kg niby był donoszony jednak piersze 2 doby spedzil w inkubatorze, bo był niedotleniony i miał objawy wcześniactwa. Poród w 37/38 tc.
Przeżyłam pierwsze skórcze trwające dobę, nie należały do przyjemnych. Ogólnie mam takie zdanie, że mimo całego bólu po cc nie chciałabym rodzić sn, ale oczywiście jeśli byłabym w stanie tzn. nie miałabym przeciwwskazań do takiego porodu to dla dziecka byłoby lepsze przyjść na świat naturalnie.

Bartuś miał otwarty przewód Botalla (w serduszku). Przecztałam, że u dzieci które rodzą sie przez cc jest to częste zjawisko, ponieważ podczas naturalnego porodu dziecku to naczynko się zamyka. A przy cc jest to trudniejsze. Naszczeście skończyło się tym, że przewód sam sie zamknal po kilku miesiacach poporodzie i nie trzeba bylo nic z nim robic.

Teraz Bartek jest zdrowym chłopcem i rośnie jak na drozdzach. Nie liczy sie dla mnie to w jaki sposob przyszedl na swiat i nie uwazam sie z tego powodu za gorsza matkę. Liczy się tylko to, że jest z nami.

Aha i chcialabym jeszcze powiedziec, ze mimo wszystko absolutnie nie potępiam kobiet które decydują sie na cc same i np. nie maja wskazan do tego, ale np panicznie boja sie porodu.

pozdrawiam


[link widoczny po zalogowaniu]
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5729, Posty: 1481789, Użytkownicy: 73546.
Ostatnio dołączył/a DominikaSc.

Statystyki tego forum
Wątki: 254, Posty: 2670.