Dziecięce lęki. Ciemny pokój, rozstanie z mamą

Wysłane przez izabellamazurek 

mikaa997 (offline)

23-02-2015 16:40:43

Wrocław
Ja właśnie zaczełam zauważać u synka taki lęk... czasem nie mogę pójść spokojnie do łazienki bo płacze, że jest sam w pokoju. Nigdy wcześniej mu się to nie zdarzało.

Modzelka8 (offline)

08-06-2015 14:47:46

Biała Piska
Pierwsze objawy lęku separacyjnego zauważyłam u mojego synka około 7 miesiąca. Mój mąż pracuje od rana do wieczora, więc synek całe dnie spędza tylko ze mną. Do tego czasu bez problemu zostawał z babcią, kiedy ja chciałam wyjść na zakupy. Jednak od 7 miesiąca zaczął się problem, bo nigdzie nie mogę się bez niego ruszyć. Kiedy tylko znikam za drzwiami Janek wybucha płaczem i nie można go w żaden sposób uspokoić. Najgorsze jest to że czasem nie mogę nawet wyjść bez niego do toalety, bo gdy tylko się oddalę juz jest płacz. Synek może siedzieć sobie sam i się bawić ale musi cały czas mieć mnie na oku, widzieć że jestem blisko. Z jednej strony to wspaniałe uczucie, kiedy wiemy że dziecko jest do nas tak.przywiązane i nas potrzebuje, ale z drugiej strony bywa to męczące, bo jesteśmy całkowicie uzależnione od dziecka. Za radą mojej mamy zostawiam czasem z nią dziecko, nawet gdy nie mam takiej potrzeby. Zauważyłam ostatnio lekką poprawę, więc może ten lęk szybko mu minie. Oby :-)

joanka106259 (offline)

08-06-2015 18:30:27

Lublin
Modzelka8 wydaje mi się, że Maluszek musi powoli się przyzwyczajać do zostawania z kimś innym niż mama. Mój starszy syn z racji tego, że urodziłam go jeszcze na studiach i musiałam wyjść na zajęcia, do biblioteki, zająć się pisaniem pracy magisterskiej (studiowałam dziennie) musiał zostawać z różnymi osobami od małego, więc nie odczułam przy nim objawów lęku separacyjnego. Teraz przy córci (ma 6 tygodni) może być gorzej, bo jest przeważnie ze mną, gdyż jestem na macierzyńskim i nie potrzebuję, aby ktoś z nią zostawał. Jedyną osobą poza mną, która się nią zajmuje jest mąż. Jednak mam nadzieję, że będzie dobrze i unikniemy lęku separacyjnego.
Jeżeli chodzi o pozostałe lęki wieku dziecięcego przerabiałam i nadal przerabiam je z synem. Nie pamiętam dokładnie ram czasowych, w których się pojawiały, ale pomimo, iż ma 5,5 roku nadal ma dużo lęków a sporo pojawia się od jakiegoś czasu. Był okres, że Marcel bał się ciemności, najlepszym sposobem było pozostawienie zapalonej lampki. Nie pomagają tłumaczenia, że ciemność nie jest straszna, czy dochodzenie do tego czego konkretnie w tej ciemności się boi. Trzeba po prostu przeczekać i kupić energooszczędną żarówkę smiling smiley Teraz ma też lęki przed strasznymi stworami, potrafi obudzić się w nocy, bo śnił mu się zły sen. Na te nocne koszmary u nas sprawdza się ulubiona przytulanka. Próbowaliśmy tłumaczyć, że potwory nie istnieją, że nie ma duchów ale nasz syn ma swoje niezmienne zdanie na ten temat. Zwłaszcza,że teraz "autorytetem" są dla niego koledzy z przedszkola, więc jeśli Zbyszek mówi, że duchy są to są smiling smiley


Zapraszam do głosowania na Marcelka smiling smiley
[ebobas.pl]
[ebobas.pl]

Modzelka8 (offline)

08-06-2015 20:03:50

Biała Piska
Wlaśnie dlatego staram sie Go teraz od czasu do czasu zostawiać z babcią, żeby wiedział że mamusia musi czasem wyjść, ale to nie znaczy że znika zupełnie.;-) ze starszymi dzieciakami to już jest większy problem, sama bardzo długo bałam się ciemności i mama zawsze zostawiała uchylone drzwi w moim pokoju, przez które bylo widać sypialnię rodziców :-)

joanka106259 (offline)

09-06-2015 11:01:01

Lublin
Dokładnie smiling smiley Starszemu dziecku ciężko jest coś wytłumaczyć, bo jak się uprze to koniec smiling smiley. Zauważyłam na Marcelku, że nie warto walczyć z dziecięcymi lękami, trzeba je zaakceptować i zrozumieć. Najważniejsze to być wtedy przy dziecku i wspierać a nie próbować bagatelizować czy lekceważyć albo co najgorsze wyśmiewać. Lęk w końcu przejdzie a na jego miejsce pojawi się nowy smiling smiley Synek teraz letnią porą zaczął bać się much, pszczół i innych latających stworzeń. Boi się do tego stopnia, że ja otwieram okna a on próbuje je zamykać a w jego pokoju mogę otworzyć tylko, gdy go nie ma. Próbowaliśmy tłumaczyć, że nie ma się czego bać, ale w przedszkolu dowiedział się, że muchy roznoszą bakterie a pszczoły gryzą i koniec. Właśnie... przypomniał mi się jego kolejny lęk...przed bakteriami, wirusami itp smiling smiley Z wiekiem przybywa tych lęków smiling smiley


Zapraszam do głosowania na Marcelka smiling smiley
[ebobas.pl]
[ebobas.pl]

gosiunia89 (offline)

09-06-2015 16:24:18

Rzeczyca
Chyba każdy z nas miewał lęki różnego rodzaju.Nie znam osoby która by nie miała nigdy lęków lub by się czegoś nie bała.Dzieci przechodzą te stany bardziej emocjonalnie..Dlatego należy dzieci od małego oswajać np.lęk przed rozstaniem każde dziecko przechodzi to inaczej.Jedno jest tak przywiązane do rodzica,,tzw.mamusi lub tatusia cycuś smiling smiley'' a inne nawet nie zwraca na to uwagi.Ważne aby dziecko nie spędzało każdej chwili z rodzicem i wiedziało że rodzic nie opuszcza go na stałe.Większe dzieci można uświadamiać poprzez rozmowę i wytłumaczenie że rodzic też musi mieć chwile dla siebie ale zawsze wróci i nie opuszcza dziecka na stałe.Kto nie bał się ciemności?ciemnych pomieszczeń?chyba każdy ale są na to sposoby lampki nocne dzięki nim dziecku łatwiej jest zasnąć i mniej się boi.przytulić,ucałować dzięki temu dziecko czuje się bezpieczne.Wytłumaczyć że ciemność to normalna rzecz a po niej przychodzi dzień i czas na zabawę.Poczytać bajki.Nie należy bać się ciemność bo to tylko nasza wyobraźnia płata nam figle.Podczas czytania kiedy świeci lampka można pokazać dziecku różne zwierzątka na cieniu i postacie dzięki nim również mniej się będzie bało i na pewno zaciekawimy je mówiąc że tylko podczas gdy jest ciemno można wyczarować różne postacie.Moja córcia ma 7 miesięcy i zauważyłam że kiedy Ją zostawiam na parę minut zaczyna mnie wołać mnie po swojemu i płacze wtedy przychodzę przytulam Ją i mówię że ,,mama jest nigdzie nie idzie'' zaraz się uspokaja.Lęki to normalna rzecz nawet dorośli się czegoś boją dlatego walczmy z nimi.,,Razem zawsze raźniej'' Ja sama bałam się ciemności.Pamiętam kiedy miałam iść do łazienki paliłam wszędzie światło i patrzyłam czy mama jest czy leży w łóżku.Każdy się boi czegoś tylko tego nie pokazuje.Dzieci się boją ale My zawsze będziemy przy nich i przegonimy wszystko co złe i zawsze mogą na nas liczyć smiling smiley



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-06-09 16:28 przez gosiunia89.

Modzelka8 (offline)

09-06-2015 17:34:05

Biała Piska
Jeśli chodzi o strach przed rozstaniem z mamą to uważam że bardzo ważne jest aby być wobec dziecka szczerym. Należy powiedzieć mu gdzie się wychodzi i na ile. Jeśli dziecko jest oszukiwane np. mama za chwile wróci a w rzeczywistości wraca za 3 godziny, to maluch wówczas traci zaufanie do rodzica, skutkiem czego kolejny raz nie będzie chciało zostać z opiekunem. Musimy wyrobić sobie zaufanie u dziecka, bo bez niego lęk separacyjny moze niebezpiecznie się wydłużać.

misiak (offline)

09-06-2015 17:43:02

U mojego synka lęk separacyjny pojawił się właśnie około roczku. Miał 6 miesięcy, kiedy wracałam do pracy, a on poszedł do zupełnie obcej osoby - niani i nie było z tym żadnego problemu. Dopiero bliżej roczku zaczęły się płacze, trzymanie maminej nogi i długie pożegnania zanim wszedł do domu niani. Codziennie tłumaczyliśmy, ze mama po niego przyjdzie, nie zostanie na noc u opiekunki, ale niewiele to pomagało, lęk był silniejszy i trwał ok pół roku. Później z powrotem z uśmiechem żegnał się ze mną. Lęku przed ciemnością nigdy nie miał, być może dlatego, że od małego był przyzwyczajony spać przy zgaszonym świetle. Do teraz nie zaśnie przy nawet najmniejszym świetle i sam domaga się wyłączenia lampki. Ale jak każde dziecko boi się swoich kilku rzeczy, np gdy wyje syrena alarmowa od razu szuka schronienia w ramionach rodziców. Tak samo gdy nagle mocniej wiatr zawieje. Moim zdaniem trzeba przede wszystkim zwracać uwagę, jakie dziecko ogląda bajki, bo to głównie z nich dowiaduje się o duchach, potworach, żeby oglądało stosownie do swojego wieku, takie, które jest w stanie zrozumieć, że to jest fikcja. I przede wszystkim nie można straszyć dziecka, że np przyjdzie pan i je zabierze, bo jest niegrzeczne, bo w ten sposób sami możemy wzbudzić niepotrzebny lęk w dziecku przed otoczeniem. Niech z ufnością i otwartością poznaje świat, wiedząc jednocześnie co mu wolno robić, a co nie.


[link widoczny po zalogowaniu]



[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

kasztanka2 (offline)

09-06-2015 18:15:46

Bartłomiejowice
Lęki to temat, który nie jest na obcy. Moja 18-miesięczna córeczka boi się i płacze, kiedy wychodzę, nawet na chwilkę, na przykład po dżem do piwnicy. Nie widzi mnie wtedy raptem 2 minuty, a płaczu i uspokajania jest 5 minut. Zawsze, gdy wracam przytulam ją mocno do siebie i spokojnie tłumaczę, że jej nie zostawiam, że wyszłam tylko na chwilkę i mówię po co poszłam. Widzę, że z każdym moim chwilowym wyjściem, lub zniknięciem (np. w łazience) córcia powoli się oswaja i płaczu jest coraz mniej. Zdarza jej się także wyrwać ze snu cały dom ogromnym wrzaskiem w środku nocy. Podejrzewam, że sprawcą tego jest zły sen. Nie wiem, co złego może się śnić takiemu maleństwu, ale przytulanie i kołysanie zawsze w takiej sytuacji pomaga.

Lęki ma też mój synek, który skończył w kwietniu 4 lata. To duży chłopak, wiele już rozumie, ale zdarza mu się, że nie może zasnąć bez zapalonej lampki. Mówi, że się boi i za każdym razem boi się czegoś innego np złych snów, duchów, robaków itp. Zauważyłam, że ma to miejsce zwykle wtedy, gdy przed snem ogląda bajki, więc po prostu włączam mu je na krótko i ogląda maksymalnie do 16.00. Zostawiam mu też zapaloną lampkę i daję do przytulenia ulubioną maskotkę. To zawsze działa.

Przede wszystkim jednak, przy różnego rodzaju lękach, staram się dziecko zrozumieć i pozwolić mu się bać. Wiem, że to minie. Nigdy go nie wyśmiewam, nie mówię: "Zwariowałeś? Mrówki się boisz?" tylko staram się wyjaśnić czy np. opowiedzieć bajkę, w której przedmiot strachu mojego dziecka jest głównym, dobrym bohaterem. To bardzo zmienia sposób postrzegania dziecka i uświadamia mu, że świat nie jest taki straszny.

Modzelka8 (offline)

09-06-2015 21:27:52

Biała Piska
Lęk przed ciemnością dotyka chyba wszystkie dzieciaki. To raczej normalne i nie ma się czym martwić. Należy po prostu pomóc dziecku przezwyciężyć ten strach i przede wszystkim nie zostawiać Go z tym samego. Mój synek jest jeszcze malutki ale juz zauważam, że gdy budzi się w nocy i jest ciemno to zaczyna panikować i pomaga w tym oczywiście lampka z ciepłym światłem. Poza tym synek uspokaja się gdy czuje moj dotyk, wystarczy ze pogłaszczę go po główce i zasypia ponownie ;-)
Stwórz osobisty kalendarz ciąży
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 4904, Posty: 1192659, Użytkownicy: 71976.
Ostatnio dołączył/a Bartek1990.

Statystyki tego forum
Wątki: 154, Posty: 3559.