Cesarskie cięcie. Wskazania, możliwe powikłania, cesarka

Wysłane przez ewakozakiewicz 

ewakozakiewicz (offline)

08-07-2009 18:31:18

Lista wskazań medycznych do cesarskiego cięcia jest obszerna i nie podlega dyskusji. Coraz częściej jednak kobiety zabiegają o poród za pomocą cesarskiego cięcia ze strachu przed bólem i z lęku przed utratą atrakcyjności seksualnej. Co tracą? A co zyskują?


czytaj więcej

Olga (offline)

16-07-2009 18:12:13

Ośniki (05-155)
Ja marzyłam o porodzie naturalnym i taki miałam. Sam poród trwał 10 minut, wcześniej spędziłam dwie godziny na sali przedporodowej konferując przez telefon, bo to było troszkę za wcześnie i byłam zaskoczona. Bolało, ale ja mam wysoki próg bólu, więc nawet nie tak bardzo. Słuchałam i robiłam tak jak mi kazali, więc nawet nie miałam jednego szwa. Po kilku godzinach odpoczynku mogłam spokojnie iść do domu (dostałam nawet wypis ginekologiczny) i czekałam w szpitalu tylko na obowiązkowe badania i szczepienia Kamilii. Po cesarce by się tak nie dało. I jedną ważną rzecz mi lekarz powiedział, że generalnie (oczywiście są wyjątki) z jego praktyki wynika, że kobiety które przez całą ciążę normalnie funkcjonują - chodzą, pracują itd., mają krótszy i łatwiejszy poród. U mnie się sprawdziło.


Pozdrawiam
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Naku (offline)

16-07-2009 18:15:05

Manchester
Mój syn urodził się przez cesarskie cięcie , które wtedy - prawie 2 lata temu, było dla mnie prawdziwym "wybawieniem". Po ponad dwóch dniach okropnych skurczów , po 3 podejściach na porodówkę , po 3 oksytocynach , kiedy tętno dziecka zaczęło spadać , akcja porodowa nie postępowała tzn. skurcze były co chwila ale rozwarcie ni jak nie ruszało , w końcu zadecydowano o cesarskim cięciu. Moim zdaniem taka decyzja , w moim przypadku , powinna zapaść wcześniej , nie po prawie 3 dniach...Po cesarce doszłam do siebie szybko , po tygodniu byłam już zupełnie na chodzie , rana ładnie się wygoiła. Jedyny , tzn. najbardziej odczuwalny minus cc to to , że pokarm miałam dopiero na 5 dobę po porodzie - po tym czasie mój synek nie dał przestawić się z butli na pierś tak więc od początku karmiony był mlekiem modyfikowanym.
Póki co ani razu nie był chory , nigdy nie miał gorączki , więc chyba na złe Mu to nie wyszło... winking smiley
Drugie dziecko , które planuję za kilka lat również chciałabym urodzić przez cc - jak sobie pomyślę , że znów miałabym przechodzić , tak jak z Dominikiem , przez porów 2 in 1 ( naturalny bez finału zakończony cesarskim cięciem ) to ja dziękuję...


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Asia (offline)

16-07-2009 19:24:12

Łódź
Zgadzam się- poród naturalny jest najlepszym wyjściem. Przy założeniu, że wszystko idzie ok.
Mój pierwszy poród przypadł na okres, który trochę ironicznie na swoje potrzeby nazwałam "terrorem porodu naturalnego". Tak wielkie było parcie na rodzenie sn, że czasami mam wrażenie, że miałam dużo szczęścia, że Ala urodziła się zdrowa... Zaznaczam, że bardzo chciałam rodzić naturalnie. Cesarkę na życzenie uważałam za swoisty wybryk tych pań, które to w innych sytuacjach cierpiałyby na "globusa" winking smiley Tak czy inaczej, pierwszy poród zakończyłam cc z powodu braku postępu w porodzie. 19 godzin, rozwarcie na 1,5 palca, 2 albo 3 oxy (już nie pamiętam!), dziesiątki masaży szyjki... Małej spadło tętno, ja pamiętam tylko że zrobiło mi się słabo i ciemno. Pierwszy poród był najgorszym przeżyciem. Pewnie dlatego tak długo nie mogłam zdecydować się na drugie maleństwo...
A kiedy przy drugiej ciąży lekarka zasugerowała, że istnieją pewne przesłanki do cc, to niemalże padłam przed nią na kolana z wdzięczności!
Dlatego już nie oceniam, ani pań od cc na życzenie, ani tych od "globusów"winking smiley


[link widoczny po zalogowaniu] [link widoczny po zalogowaniu]

Naku (offline)

16-07-2009 20:07:26

Manchester
Asia , o to Twoje przeżycia porodowe z porodu nr 1 zupełnie podobne do tych moich.
Na mnie oxy nic a nic nie działała dlatego też dziwiło mnie , że dopiero jak coś poważnego zaczęło dziać się z dzieckiem to raczyli mi zrobić cc , właściwie było to na ostatnią chwilę.


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

ptysiowa_mama (offline)

16-07-2009 23:07:29

Warszawa
Ja miałam planową cesarkę - ze wskazań okulistycznych. Po cięciu leżałam 12 godzin plackiem, synka położne kładły obok mnie na łóżku, i tak cały czas spał, więc nie musiałam się nim "zajmować", położna go wykąpała, przebrała, namawiała na jedzenie, ale Miś wolał spać. Po 12 godzinach (w srodku nocy) pionizacja - a rano normalna sala i zajmowanie się dzieckiem. Nie odczułam żadnej różnicy, że ktos po SN szybciej może się dzieckiem zajmować, wydawało mi się że włączyłam się w opiekę we właściwym momencie winking smiley moje dziecko po jakichś 20 godzinach po porodzie stwierdziło że warto się zapoznać ze światem...

I na pewno ani przez chwilę nie myślałam, że jestem gorszą mamą, bo nie rodziłam SN. Nie mam też poczucia, że coś mnie ominęło. To i tak była megamagia.


Naku (offline)

17-07-2009 10:29:53

Manchester
Ptysiowa , dokładnie , u mnie było identyko - od momentu porodu Dominik był cały czas przy mnie i spał spał i spał. U mnie w szpitalu zresztą od razu po cc wieźli na zwykłą - nie pooperacyjną salę. Na sali leżała ze mną dziewczyna , która również była po cc , tak samo jak i ja szybko doszła do siebie.


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

domisia12345 (offline)

17-07-2009 14:58:32

O tym się nie mówi, ale czy kochane mamy "rodzące" przez CC z własnych przekonań jakichkolwiek- stach przed bólem, obawy o przeciskanie dziecka przez kanał rodny itp.- wiedzą, że dzieci urodzone przez CC maja problemy z integracją sensoryczną? Są to dzieci zdrowe. ( bo zazwyczaj mówi się o dzieciach z upośledzeniami a nie tylko takich to dotyczy) U tych malców wszystko jest ok,rozwój fizyczny, psychiczny,ale człowiek to jednostka wielowymiarowa. Dzieci przychodzące na świat przez CC mogą mieć nadwrażliwość dotykową, zaburzenia ruchowe, zaburzenia koncentracji uwagi. Niektóre 6 latki nie mogą z żadnej konkretnej przyczyny nauczyć się jeździć na rowerze, boją się karuzeli, dźwięków itd itp. Poczytajcie o integracji sensorycznej zobaczcie jakie mogą byc skutki CC!!
Kliknijcie [link widoczny po zalogowaniu]
Poza tym CC jest też przyczyna wad mowy. 6 latki w około 80% maja jakieś deficyty logopedyczne. Wszyscy zastanawiają się dlaczego tak wzrósł ten odsetek, cóż skoro teraz tyle dzieci przychodzi na świat "bezpiecznie" przez cesarkę to muszą być tego jakieś skutki.
Nadmienię, że rozumiem kobiety, które na prawdę nie mają wyjścia i CC jest ratunkiem. Sama jestem jedną z nich,ale z własnego wyboru czy strachu nie skazałabym nigdy swojego dziecka na takie "bezpieczne" przyjście na świat .

Szanta (offline)

17-07-2009 22:06:26

Gdy bylam pierwszy raz w ciazy i jechalam juz na porodowke nie wierzylam, ze urodze SN, byla to dla mnie taka abstrakcja, cos tak totalnie niemozliwego do przezycia i psychicznie i fizycznie, ze bylam prawie pewna, iz w koncu zrobia mi to CC bo przeciez nie uda mi sie podczas odczuwania bolu z kimkolwiek wspolpracowac w kwestii parcia, nie parcia i takie tam. Urodzilam SN w 6 godzin zdrowa corcie, nie powiem, bolalo ale nie az tak strasznie jak sie tego spodziewalam, dziekowalam losowi za to, ze pozwolil mi samej urodzic zdrowe dziecko. W drugiej ciazy na USG okazalo sie, ze synek jest bardzo duzy, cos kolo 5kg i mialam praktycznie zalecenie CC ale i tym razem udalo mi sie przed planowanym terminem CC urodzic samej, dziecko mialo 4400g a porod byl mega szybki i mega lajtowy, po dwoch godzinach bylam prawie "nowka sztuka" wstalam, wzielam prysznic, karmilam na siedzaco bez zadnego dyskomfortu. Jestem z siebie taaaaka dumna!!! Cool Z wlasnego doswiadczenia moge jednoznacznie poprzec to wyczytane gdzies zdanie, ze gdyby matka natura stwierdzila, iz CC jest lepsze, zdrowsze dla matki i dziecka my kobiety mialybysmy zamontowany oryginalnie suwak na brzuchu i po 9 miesiacach ciazy dzieci wlasnie ta droga przychodzilyby na siwat smiling smiley


[link widoczny po zalogowaniu]

[link widoczny po zalogowaniu]

Martitka (offline)

17-07-2009 23:25:11

Od zawsze (znaczy się od momentu, kiedy zaczęliśmy myśleć o dziecku) marzyłam o naturalnym porodzie smiling smiley Kiedy w trakcie ciąży, mój lekarz prowadzący powiedział, że bezpieczniej dla dziecka i dla mnie też (miałam problemy w ciąży, większość czasu musiałam leżeć) będzie jeśli przeprowadzimy CC - załamałam się, tzn. może nie tyle, że załamałam, co było mi smutno ... Jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że konkretnego dnia, pojedziemy do szpitala i że o ustalonej przez lekarza porze "wyjmą" mi mojego synia z brzucha ... No przyznaję szczerze, że była to dla mnie abstrakcja ... Długo nie mogłam się z tym pogodzić, że nie będzie mi dane przeżycie naturalnego porodu ... Ale widać, że tam na górze Ktoś wysłuchał mojej prośby smiling smiley
Do szpitala na planowaną cesarkę mieliśmy się zgłosić 11 września ok. 8 rano. Wieczorem, 10 września czułam się jakoś dziwnie, ale wydawało mi się, że jest to spowodowane poddenerwowaniem przed kolejnym dniem ... Na spokojnie poszłam się wykąpać ok. 22. Ale ok. północy zaczęło "coś" boleć winking smiley heh Skurcze nie były regularne, więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że to TO ! winking smiley Tym bardziej, że psychicznie nastawiłam się już na CC i nie dopuszczałam myśli, że mogłabym zacząć rodzić naturalnie winking smiley Mój kochany mąż stwierdził, że nie ma sensu, żebym "syczała" winking smiley i że dzwoni do naszego lekarza i jedziemy do szpitala ! Chciałam mu to wybić z głowy, bo miałam przed oczami panie na izbie przyjęć mruczące pod nosem "o, pare razy ją zabolało i już przyleciała ..." winking smiley Ale na szczęście mąż zadzwonił winking smiley i nasz kochany pan doktor stwierdził, że lepiej, żebyśmy pojechali do szpitala i że on też już tam jedzie smiling smiley Przyjechaliśmy praktycznie równocześnie winking smiley Przyznaję, że na izbie przyjęć już ciężko mi było "spowiadać" się z tego gdzie pracuję, co robię i takie tam winking smiley Trochę bolało winking smiley Potem pojechaliśmy na górę i po badaniu, doktor stwierdził, że "RODZIMY". Na co my z mężem wielkie oczy "ALE JAK ??!!", a doktor "NORMALNIE" grinning smiley grinning smiley grinning smiley Było późno na CC grinning smiley grinning smiley grinning smiley HURRRRRAAAAAA !!!!! No i zaraz hop siup na łóżko porodowe (1:50 w nocy), trochę się pomęczyłam, bo synio nie mógł się "przebić", ale o godzinie 3:00 mogliśmy Go z mężem przytulić, pocałować, powiedzieć Mu jak bardzo się cieszymy, że Go w końcu widzimy i jak bardzo Go kochamy grinning smiley
Byłam taka szczęśliwa ! Po pierwsze pojawił się nasz długo oczekiwany synek, po drugie w tej najważniejszej dla mnie chwili, miałam koło siebie 2 najważniejszych facetów w moim zyciu, a po trzecie spełniło się moje marzenie o porodzie naturalnym grinning smiley
Reasumując - tak jak "było zaplanowane" winking smiley hehe Synio pojawił się na świecie 11 września winking smiley Bóle porodowe zaczęły się ok. północy, czyli po ok. 3 h miałam już Synka na piersi smiling smiley Bolało, fakt, troszkę bolało, ale do wytrzymania winking smiley Jestem szczęśliwa, że urodziłam naturalnie, a mój mąż jest ze mnie dumny smiling smiley ja zresztą z Niego też, że "przeżył" ze mną ten poród, a przy CC nie byłoby nam to pewnie dane ...

Jestem jak najbardziej ZA próbą naturalnego porodu ! Wiem, że czasem są przeciwskazania i kobiety MUSZĄ poddać się operacji cesarskiego cięcia, ale to inna sprawa. Tak samo jak złe doświadczenia z wcześniejszych porodów. Ale nie rozumiem kobiet, które same, często jeszcze przed zajściem w ciążę zakładają CC ....
Ale to tylko moje zdanie ...

jmijeczka (offline)

18-07-2009 11:14:18

Wlkp
Martitka masz chyba bląd w pierwszym suwaczku.. jesli dobrze widze jest data 11.09.2009! grinning smiley

Martitka (offline)

18-07-2009 14:03:36

jmijeczka winking smiley dzieki, już poprawiam winking smiley

malgorzatap (offline)

22-07-2009 08:58:52

Hjørring
dominisia wzrastajaca liczba takich dzieci to nie wynik cc - jak piszesz np.problemy logopedyczne ma 80% 6-latkow a ciaze zakonczone cc (bez wzgledu na to czy planowo czy nagle) to w zaleznosci od kraju 20-25%.W Polsce 20% (wiem o czym pisze bo w tym siedze).Rozumowanie jest podobne do tego,ze szczepionki powoduja autyzm - zadnych rzetelnych badan naukowych tylko "wzrost zachorowan" (co de facto jest wzrostem wykrywalnosci na skutek wiekszej swiadomosci co do takich zaburzen).


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Życie nie powinno być podróżą do grobu. Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc... "ALE TO BYŁA JAZDA..."

malgorzatap (offline)

22-07-2009 08:59:22

Hjørring
zeby nie bylo watpliwosci - cala trojke dzieci urodzilam SN


[link widoczny po zalogowaniu]


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

Życie nie powinno być podróżą do grobu. Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc... "ALE TO BYŁA JAZDA..."

ewelka86 (offline)

30-12-2010 10:47:17

Całkowicie nie zgadzam się z wypowiedzią "domisia12345" Ja urodziłam dziecko przez CC ze wskazania ponieważ córka przyjęła pozycję pośladkowa i w żaden sposób nie można było tego zmienić.Jednak gdybym miała wybór wybrała bym Cesarskie cięcie. Cieszę się że urodziłam dziecko poprzez CC ponieważ nie dała bym rady urodzić SN ze względu na niski próg bólowy. Po cesarskim cięciu szybko doszłam do siebie, a w 3 dobie obie wyszłyśmy do domu. Moja córka mając rok mówiła więcej niż mogłam się tego po niej spodziewać. Przez pierwszy rok nie chorowała. Na obecną chwile ma 2,5 lat i nie ma słowa którego by nie umiała wypowiedzieć co u nie których starszych dzieci rodzonych SN się nie zdarza i często dopiero po 3 roku życia nabywają tej umiejętności. Nie ma również żadnych zaburzeń ruchowych ani zaburzeń koncentracji uwagi. To czy dziecko się czegoś boi to też kwestia indywidualna dziecka i naszego wychowania.

ptysiowa_mama (offline)

18-01-2011 13:35:33

Warszawa
Mnie się wydaje, że domisia zwracała się do mam, które nie mają żadnych wskazań do CC a decydują się na taki poród ze względu na obawy przed bólem przy porodzie SN. Pomijając fakt, że czasem kobieta obawia się SN nie ze względu na ból, ale jakieś swoje wcześniejsze doświadczenia, to sama mam mieszane uczucia jak czytam o negatywnych wpływach CC na dziecko. Integracja sensoryczna to tak złożony temat, że nie da się wykluczyć wpływu dosłownie każdego doświadczenia życiowego (a poród jest przecież jednym z najważniejszych) na jej lepsze czy gorsze kształtowanie się. Ale dużo zależy przecież od kolejnych doświadczeń. Dziecko urodzone przez CC ma (moim skromnym zdaniem) takie same szanse na normalny, zdrowy i wszechstronny rozwój jak rówieśnicy urodzeni SN winking smiley


grazyna (offline)

18-01-2011 13:50:37

Przeprowadzone w wielu ośrodkach na świecie badania

dowodzą, że u dzieci urodzonych za pomocą cesarskiego cięcia, różnorodne alergie, astma, zakażenia gronkowcowe i inne choroby układu immunologicznego, rozwijają się częściej niż u dzieci, które przyszły na świat w sposób naturalny! Mikroby, które gromadzą się w organizmie dziecka podczas porodu naturalnego działają jak pierwsze szczepienie, bo noworodki, które przeszły przez kanał rodny są wręcz pokryte bakteriami z pochwy matki. Te, które rodzą się przez CC stykają się z bakteriami typu "syf szpitalny". A Jak wiecie, w każdym szpitalu nawet najlepszym, bakterii moc.

My tu mówimy o tych mamach, które MOGĄ rodzić naturalnie, a wybierają pochopnie cesarkę.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-01-18 13:51 przez grazyna.

mamuryca (offline)

18-01-2011 13:54:20

Jakiś czas temu świat obiegły badania amerykańskich pediatrów, którzy udowodnili, że hot dogi są śmiertelne niebezpieczne dla dzieci. Naukowcy ci ponad wszelką wątpliwość stwierdzili, że kształt parówek sprzyja zadławianiu się dzieci. Wniosek z badań? Zmiana kształtu parówki (naprawdę dali taką rekomendację). Od tamtej pory do badań amerykańskich naukowców, również pediatrów, podchodzę z dużym dystansem :laugh_new:

toja51 (offline)

18-01-2011 14:06:52

Kraków
No pewnie, że wszystko można ośmieszyć podając przykład idiotycznych badań, za które płacą w dodatku producenci zainteresowani udowodnieniem absurdalnej tezy. Oczywiste, że hot dogi nie są najzdrowszym jedzeniem dla dzieci, niezależnie od kształtu parówek. Tak jak oczywiste jest, że poród naturalny jest zdrowszy niż cesarka i dla dziecka i dla matki. Gdyby tak nie było, natura nakazałaby nam rodzić przez cesarkę....

Nie potępiam dziewczyn, które ze strachu przed bólem płacą za cesarkę. Ale warto je przekonywać do porodu naturalnego, bo ten, ma swoje plusy dla dziecka i matki. Tyle: w skrócie

cendrusia (offline)

18-01-2011 22:37:37

Warszawa
Wady? Zalety? Rodziłam dwa razy i mam swoje zdanie. Poród pierwszy: tak jak młoda zindoktrynowana mama, mimo wady wzroku -9,0 dioptrii postanowiłam rodzić naturalnie. Co więcej w szpitalu, też był taki trend i aby statystyki naturalnych porodów usprawnić, mimo zewnątrzoponowego znieczulenia i 6 cm, przyszło mi rodzić przez vacum (czytaj: wyciąganie dziecka za głowę próżnociągiem ze względu na zanik KTG). MASAKRA!!! Przez miesiąc nie mogłam dojść do siebie, straciłąm dużo krwi i po porodzie zemdlałam. Poród drugi: rodziłam przez cc z uwagi na wcześniejszą operację oczu. A ile się nasłuchałam od położnej, że nie rodzę naturalnie... o to dopiero było doświadczenie... Za to już następnego dnia sama poszłam się wykąpać i samodzielnie zaopiekowałam się dzieckiem. Niech fakty mówią za siebie...
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5600, Posty: 1439441, Użytkownicy: 73478.
Ostatnio dołączył/a kasia1234567_8_1.

Statystyki tego forum
Wątki: 217, Posty: 24876.