Konkurs na forum "Moja pierwsza zabawa"

Wysłane przez ebobas 

moonka (offline)

18-02-2013 20:59:30

Lutnia
Moja pierwsza zabawa z dzieciństwa, którą dobrze pamietam to zabawa w 'ciepło-zimno'. Bawiliśmy sie wspólnie z cała rodziną: ja, mój brat, tata i mama. Zabawa polegała na schowaniu przedmiotu w jakieś mało dostępne miejsce a następnie musieliśmy znaleźć ten przedmiot wspomagając sie tylko wskazówkami od uczestników. Zimno oznaczało ze ukryty przedmiot znajduje daleko a ciepło, że całkiem blisko. Na pewno wszyscy znają te grę. Ja jako dziecko uwielbiałam ją. Dziś bedąc mamą małego smyka sama często bawię się z nim w tę zabawę i towarzyszy nam przy tym mnóstwo śmiechu tak jak i mi kiedyś.

basia0015 (offline)

19-02-2013 21:34:30

Drozdowo
W dzieciństwie bardzo lubiłam zabawy na świeżym powietrzu, najbardziej zapadła mi w pamięć hustawka. Razem z rodzeństwem spędzaliśmy dużo czasu na huśtaniusmiling smiley Oczywiście najlepsza huśtawka, to była ta zrobiona jeszcze przez dziadka, stara opona zaczepiona na drzewiesmiling smiley
Niezapomniane uczucie wznoszenia, latania.
Inna zabawa to bujanie na koniku na biegunach. Pamiętam, jak razem z rodzeństwem bawiliśmy się u babci. W pokoju wisiał taki wielki okrągły zegar i odliczylaśmy na nim czas bujania, każdy miał swoją kolejkę i określony czas zabawysmiling smiley

iskra1213 (offline)

20-02-2013 14:40:39

wrocław
najlepiej pamiętam gotowanie z moją mamą. do dyspozycji miałam miałam garki i bezpieczne przybory kuchenne. mama robiła dla naszej rodziny objad, a ja dla swoich lalek. Dziadek był stolarzem i specjalnie dla mnie zrobił małą stolnice, wałek, łyżke, tłuczek smiling smiley. Kiedy mama wyrabiała ciasto na pierogi, ja też dostawałam nieduży kawałek i mogłam sama wałkować i wykrawać placki. Oczywiście moje dzieła kuchenne też były gotowane, i chwalone smiling smileysmiling smileysmiling smileysmiling smileysmiling smiley

evelka0111 (offline)

21-02-2013 19:33:17

Bydgoszcz
Pewnie każda z powyższych wypowiedzi e-bobasowych koleżanek spowodowała,
że pojawił się uśmiech nie tylko na mojej twarzyMr. Green To miłe uczucie, gdy tak ciepło wspomina się dzieciństwo bo przecież każdy powinien z otwartym sercem opowiadać o swoich rodzicach, dziadkach, opiekunach a nawet kolegach z podwórka.
Może i u którejś z Was moje drogie zakręciła się łza w oku? Bo u mnie tak. Tym bardziej gdy ma się tą świadomość,
że nasz czas już minął i co gorsze nigdy nie wróci.sad smiley Nigdy już nie poczujemy jak być dzieckiem,dziecko z grzechotką bo wspomnienia
a rzeczywistość to dwie różne kwestie, lecz zgodzę się z niektórymi wypowiedziami, że nie ma nic wspanialszego
jak przekazać nasze radości minionego dzieciństwa naszym pociechom. By kiedyś w dalekiej przyszłości i o nas mówiono
tak ciepłe, pełne miłości słowa! Zabaw, o których można opowiadać oczywiście jest mnóstwo! Każda z nich przyprawia mnie
o "ciarki" na skórze. :e_wink:

krzaki- podwórkowym domem! och tak...
jak "Ciuciubabka" to tylko wtedy gdy nie było w domu prądusmiling smiley
pieczenie ciast? tylko i wyłącznie na kuchennej podłodzesmiling smiley oj dodawane składniki pobudzały wyobraźnię
jak rzutnik to tylko na ścianie w łaziencesmiling smiley tam gdzie najciemniej! domowa frania okazała się być wygodniejsza od fotelasmiling smiley
Odeszło wszystko bezpowrotniesad smiley
kasety i wyciągane z nich taśmy?? hahaLOL i ołówek by z powrotem taśma wróciła na swoje miejsce!
ciepło-zimnosmiling smiley
pedał od maszyny do szycia służył jako pedał gazusmiling smileydziecko z samochodem
podwórkowy "trzepak"= miejsce spotkań dzieciaków z bloku

Zabawy z mamą uczyły, ostrzegały, otwierały uszy i oczy na świat.Mama uczyła odwagi i odpowiedzialności.
Pokazywała co dobre co złe.
Pamiętam jak trzymała mnie na rączkach i pytała. Gdzie u Ewelusi jest nosek? A a gdzie uszko, gdzie oczko gdzie języczek??
Razem liczyłyśmy gwiazdysmiling smiley
A gdy płakałam podchodziłyśmy do lustra i mówiła, że taka sama dziewczynka jak ja płacze gdzieś daleko i muszę zacząć się śmiać by i ona była szczęśliwa. A gdy już przestałam płakać kazała otrzeć dziewczynce łzy. Pamiętam jak paluszkiem przecierałam lustro. Do dziś wspominamy moje dzieciństwo i jej anielską cierpliwość.smiling smiley

Z tatą natomiast same głupotysmiling smiley młody kozakopowiadał bajki myląc główne postacismiling smiley
Czerwony kapturek, który za każdym razem gubił w lesie pantofelek, nigdy nie było mowy o wilku i babci....
oczywiście koza kłamczucha nigdy nie kłamała,
Alladyn pomieszkujący w działkowej konefcesmiling smiley
piękna baba jaga uwięziona w zamku!
a pinokio?? tyjący tylko i wyłącznie od mówienia prawdy, więc był zmuszony do kłamstw!

W wykonaniu taty bajki te miały w sobie niesamowitą magię i urok, choć doskonale znałam każdą postać to była kupa śmiechu
słuchając jak tato zmyślasmiling smiley to było cośgrinning smiley
Nosił szelkismiling smiley pamiętam jak wkładałam za te szelki poduszki na siłęLOL
jedna poduszka za szelkami: tato żółwsmiling smiley dwie: Tadzik wielbłądthe finger smiley i tak z tymi poduszkami co wieczór za nim biegałam !
Koziołki na kanapie turlanie po kanapie
Nie omieszkam wspomnieć o zimowych orzełkach na śniegu! Niezapomniana frajda!

Zabawa- Zamknij oczy= otwórz buzięsmiling smiley oj do dziś czuję w buzi sól, podaną przez starszego brata!!

Z zabaw na podwórku pamiętam, że do domu wracałam nieziemsko brudna ale bardzo zadowolona. dziecko na rowerkuthe finger smiley babki z piasku

A z zabaw zaproponowanych przez mojego jeszcze nie mężasmiling smiley to głównie zabawy z rówieśnikami.
kijem w mrowiskosmiling smiley i tu trzeba było wykazac się odwagąsmiling smiley
łapanie bąków i trzmieli do pudełek po zapałkachsmiling smiley
skrobanie marchewek=(ocieranie pięty osobie idącej przed tobą)
wcieranie dzikiej róży w plecy ( trzeba było zmienić ciuchy bo swędzenie było straszne)
gra w kapsle,
piwnica- najlepszym miejcem na zabawę w chowanegosmiling smiley

Oczywiście zapytałam czego uczyły te zabawy, odpowiedź była krótka- integracji.

A zabawa w dom?? Trwa do dziś z taką różnicą, że laleczkę mam żywą. Sikającą i płaczącąpłaczące dziecko Prawdziwa i wyczekana radośćdziewczynka w łóżeczku

Dziękuję. Pozdrawiam.


[link widoczny po zalogowaniu]
[link widoczny po zalogowaniu]

gabrysia1965 (offline)

21-02-2013 20:01:07

gniezno
Zabawa z rodzicami to przedewszystkim milość bliskich. Ndziecko z piłkąajbardziej lubię wspominać grę z tatą w kolory.Tata rzucał piłkę i mówił jakiś kolor np.czerwony i ja musiałam tę piłkę złapać. Ale jak tata powiedział pokrzywa to nie wolno było piłki złapać bo pokrzywa parzy. Bardzo lubiłam tę grę,szybko nauczyłam się kolorów i łapania piłki no i koncentracji.Dla mnie taka zabawa z tatą..JAKAKOLWIEK BY NIE BYLA....BEZCENNA dziecko z piłką


GABI



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-02-21 20:05 przez gabrysia1965.

korale (offline)

21-02-2013 22:15:04

zabaw z dzieciństwa pamiętam wiele...

takie najwcześniejsze wspomnienia to zabawy z tatą i mama jak zwijali koc na pół mama łapała jeden koniec tata drugi ja wskakiwałam na kocyk i zaczynało sie buju buju dziecko na huśtawce ale przy tym było radochysmiling smiley

pamiętam też ciuciubabke , albo zabawy w chowanie przedmiotów, kiedy jeden domownik wychodził a inni przekładali jakiś przedmiot w pokoju a potem musiało się zgadywać co zostało przestawione..

mama też często wspomina że byłam grzecznym maluszkiem i wsadzała mnie do kartonu po margarynie dawała mi zabawki i mogłam się tam bawić godzinamismiling smiley

pamiętam malowanie świątecznych pisanek,tworzenie pisanek wychodziły nam niesamowite arcydziełasmiling smiley

z siostrą za to uwielbiałyśmy zabawy na powietrzu, mama miała oranżerie i my tam całe letnie i jesienne popołudnia przesiadywałyśmy gotując przeróżne wymyśle dania, podbierałyśmy biednym kurkom jajkasmiling smiley,miałyśmy pomidorki w oranżerii a starta cegła wsypana do wody udawała pyszną pomidorówkę,robiłyśmy zupę z chwastów i kwiatów polnych to były cudowne czasy...często wracam do nich pamięcią...

uwielbiałam też z siostrą robić ubranka dla lalek, ze starych resztek materiałów,albo jak wspomina mama kupiła kiedyś jakieś piękne, drogie rajstopki, które było trudno dostać a my z siostrą przypadkowo przerobiłyśmy je na piękne sukieneczki dla naszych laleczek.

uwielbiałyśmy też skakać w gumę, guma też zrobiona była przez mamę, ze zużytych rajstop, grałyśmy w dziada namalowanego kredą na chodniku,skakałyśmy przez skakankę,miałyśmy hula hop.

po deszczu zawsze skakałyśmy w kałużachsmiling smiley

mieszkamy blisko lasu więc miałyśmy swoje szałasy w lasku i wspinałyśmy sie na drzewa jak chłopaki hehe,huśtałyśmy się na gałęziach smiling smiley

wiele jest takich zabaw i też chciałabym żeby moje dzieciaczki miały takie fajne wspomnienia z dzieciństwa jak ja,tyle radości z biegania po dworku i żeby w deszczowe dni nie nudziły sie w domku ..babki z piasku


[/url]

[link widoczny po zalogowaniu]
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 5287, Posty: 1331277, Użytkownicy: 73132.
Ostatnio dołączył/a hellis.

Statystyki tego forum
Wątki: 497, Posty: 8395.