Dziwny sen miałam. Zaglądaliśmy z mężem do brzucha przez pępek, jak przez wizjer w drzwiach, i widzieliśmy tam uśmiechnięte, machające do nas rączką dziecko. To nie pierwszy dziwny sen, jaki przyśnił mi się w ciąży, na szczęście zwykle są to sny przyjemne, choć zupełnie nieracjonalne.
Głaskam często brzuszek i tatuś też. Nawet w nocy, jakby instynktownie kładzie mi rękę na brzuchu, jakby chciał nawiązać łączność z maluszkiem. To bardzo miłe. Miłe jest też planowanie pokoiku i zakupów dla dziecka. Postanowiłam, że kupimy dwa łóżeczka. Jedno będzie stało w naszej sypialni i będzie służyło do spania nocnego, a drugie przyda się w salonie, przecież przez jakiś czas dziecko będzie dużo czasu spędzało w łóżeczku. To drugie kupimy składane, żeby można było zabrać je w podróż, jeśli zdecydujemy się gdzieś razem wyjechać. A propos podróży, to mój mąż śmieje się, że gdybyśmy mieli samochód na mocz, moglibyśmy wybrać się w podróż dookoła świata. Często odwiedzam toaletę, a i nocne wstawanie wchodzi mi w nawyk.
Zapraszamy na nasze forum dla przyszłych mam

















