Zapalenie krtani- potwó:sleeping_baby_55:r czyhający nocą...

Wysłane przez Asiczka 

kargab (offline)

15-02-2010 20:07:49

Śląsk
Dusia szkoda,że maluszek zawsze gorączkuje
moim zdarza sie to sporadycznie,zdrówka dla niego



zimka (offline)

21-05-2010 14:57:52

Ciechanów
Cześć dziewczyny, mojego synka 4,3 l w kwietniu tego roku dopadło zapalenie krtani. Niestety równo miesiąc po czyli teraz w maju znowu. W obu przypadkach wylądowalismy w szpitalu. Pierwszym razem nie miałam pojecia że to właśnie krtań. Myslałam, że synek zakrztusił się przez sen. A tu masz .... Pierwszym razem leczyli go wapnem, hydrokortyzonek zastrzyk, pulmeo i flegaminą i tyle. Za drugim razem szpital podał mu clemastin i hydrokort.- zastrzyki + inhalacje z soli. Niestety po wypisaniu ze szpitala infekcja sie rozwinęła i miała gorszy przebieg - doszła gorączka, duszący kaszel i poszło na oskrzela. Teraz mój pediatra zalecił antybiotyk, czyszczenie noska min 3 razy dziennie trzema preparatami - w tej chwili zapomiałam nazw), inhalacje z berodualu oraz pulmikortu, Flegamina, w razie goraczki nurofen no i na noc do pisia Aerius 5ml przez min 6 tyg. Po leczeniu oczywiscie czekają nas testy. Przepisano mi również Encorton (tabletki) w razie ataku mam podać 3-4 szt jednorazowo - o ile się da. Pani doktor powiedział mi, że jeśli znowu synka to spotka to natychmianst zrobić mu inhalację z 2 amp. pulmikortu (mam takie 0,25 na ml - ampułki mają pojemność 2 ml) bez rozcięczania. Zapewniła mnie że działa to jak hydrokortyzon. Sama już nie wiem. Bardzo się boję. Gdy przychodzi wieczór to chce mi się płakać. Od paru tygodni prawie nie śpię a jeśli mi się uda to zrywam sie w nocy wystraszona i słucham czy synek normalnie oddycha. Czytam wasze opowieści i chyba jeszcze bardziej się załamuję. Dziewczyny jak wy sobie z tym radzicie? Pozdrawiam wszystkich ciepło
ps. poza ty pediatra zaproponował aby po wyzdrowieniu podać synkowi szczepionkę na odporność i żeby na jakiś czas min 2-3 m-ce obyło się bez przedszkola... aaa i jeszcze jedno kazała mi odstawić wszelkie soki i słodycze ograniczyć do min. Podawać jedzenie lekko ciepłe (stop na gorące i zimne, słone i pikantne - żadne chipsy itp.)
Pozdrawiam

doma240 (offline)

25-05-2010 00:59:40

POŁCZYN-ZDRÓJ
Moja mała też ciągle ma nawracajace zapalenie krtani.Ja ratuję ją inhalacjami z pulmicortu 0,25mg,(daję 1ml soli i 1ml leku) i Clemastin.Jak nie pomaga to jedziemy do szpitala.Na szczęście zazwyczaj pomaga.Potem przez kilka dni podaje Zyrtec i Drosetux.To zalecenia mojego pediatry któremu ufam.Ale jeżeli ty też ufasz swojemu lekarzowi,to rób tak jak on zaleca.W końcu bada i zna twoje dziecko.




zimka (offline)

25-05-2010 12:05:29

Ciechanów
Dziekuję za radę i za to, że napisałaś.... Z dnia na dzień oswajam się z myslami, że to może znowu nastapić ... ale nadal bardzo się boję...
Zastanawiam się czy teraz po tej chorobie mogę bezpiecznie wyjechac z synkiem na wakacje. Na poczatku czerwca planowaliśmy jechać do Borów Tucholskich a pod koniec nad morze? Wiem jedno tzw. zestaw ratunkowy muszę mieć przy sobie tj. pulmicort, inhalator i clemastinum

panigoska (offline)

27-06-2010 20:51:41

Koszalin
witam wszystkie Mamy,
mam 20 miesięcznego synka ze skłonnością do zapalenia krtani.
Zaczęło się w listopadzie, skończyło się zapaleniem płuc. Mały od października chodzi do prywatnego przedszkole, pierwszy rok spędził z babcią i nie miał kontaktu z dziećmi /nawet kataru nie miał do roku/. Teraz wciąż się boję bo byle katar i kaszel kończą się świstami i chorobą.Wylądowałam u alergologa - prywatnie, bo rodzinny skierowania nie dawał. Kupiliśmy tubę do wziewów, po dwóch miesiącach Flixo i Vento i syropku Aerius synka wyleczyłam. Pani doktor zrobiła testy i wyszło, że alergii nie ma. Ale wypisała na zaś dodatkowe leki wziewne i poleciła dać kiedy będą szmery i świsty.
Ostatnio Tomek chorował na początku maja, teraz dostał antybiotyk na przeziębienie i po trzch dniach usłyszałam świsty. Oczywiście dałam wziewy.
Drogie mamy, czy jak dziecko ma takie objawy to trzymacie dzieci w domu czy gdy nie gorączkują i wyglądją dobrze chodzą do żłobka i wychodzą na dwór jak taka piękna pogoda? Na Dipherganie wychował się mój starszy już 19 letni syn i byłam zadowolona z leku. Rodzinny go przepisywał już kilka razy, alergolog skrytykowała....miałam opory, teraz podałam i dwie noce spaliśmy z dzieckiem jak susły.
Czekam na komentarze od mam dzieciaczków ze skłonnością do chorób krtani i oskrzeli.

Koniecznie przeczytaj

   

gdanszczanka (offline)

16-10-2010 23:18:12

Gdańsk
Witam wszystkie mamy, czuwające w nocy z drżeniem serducha, nad dzieciaczkami z nawrotowym zapaleniem krtani. Mój synek ma 3 lata i do tej pory zapalenie krtani miał ponad 10 razy i oczywiście jak co roku w październiku zaczęło się.
Tyle ze moja historia jest zupełnie inna, bo teraz jak synek ma zapalenie krtani to nie robie mu inhalacji z pulmicortu, berodualu, mucosolvanu i nie daje mu encortonu doustnie, ani antybiotyków jak to było kiedys teraz dostaje tylko syrop Malia i robie mu inhalacje z roztworu sody oczyszczonej.
A czemu nie? Bo antybiotyki przy zapaleniu krtani nie działaja, bo w 80-90% przypadków jest ono na podłozu wirusowym, bo Pulmicort tez nie działa-jest to silnie działajacy kortykosteroid, ktory dziala w płucach przeciwzapalnie(czyli przy astmie), a poza tym zaczyna działac dopiero po tygodniu stosowania, a asma z zapaleniem krtani ma tylko tyle wspólnego ze i tu i tu sa problemu z oddychaniem. A jesli chodzi o Encorton to jest to przestarzały lek( świństwo), który u dzieci nie powinien byc stosowany od 20 lat.Pisze o tym teraz bo to sezon krtaniowy a jesli ktos ma jakies pytania to zapraszam do dyskusji.

zimka (offline)

18-10-2010 08:58:35

Ciechanów
Może w przypadku Twojego synka to działa u mojego ataki są tak silne, że syropki nie wystarczają.... A jeśli chodzi o pulmicort to jak to lek z kortyzonem działa natychmiast - chyba nie bez przyczyny moje dziecko dostało parokrotnie w szpitalu hydrokortyzon......... - zresztą jak przy każdym poważnym powikłaniu u osób które są uczulone na jad owadów i zostały przez nie pokąsane. Kortyzony nie są obojętne dla organizmu ale działają szybko co pozwala szybko wyeliminować obrzęk krtani ( zresztą, które leki są obojetne ...)
A encorton - fakt jest to stary lek ale nadal stosowany przez pediatrów. Ja medycyny nie kończyłam poprostu ufam lekarzowi mojego synka, który jak narazie wystawia trafne diagnozy i jeszcze nigdy nie otrzymałam od niego antybiotyku na zapalenie krtani.

molley (offline)

26-10-2010 18:03:02

witam
dobrze trafić na wątek mam, które mają podobne problemy do moich..
zimka..takie noce jak ty przeżywam juz prawie od 3 lat..problemy z krtanią zaczęly się jak mały maił 3 m-ce, teraz ma 3,3 lata i jest bez zmian, większość infekcji kończy się u nas zapaleniem krtani. Przeważnie zaczynało się od kataru ale..jakiś m-c temu wrócił z przedszkola i poszlismy spać o 2 w nocy pobudka, duże problemy z oddychaniem i jazda na pogotowie na dexaven. Ośtre zapalenie krtani i tchawicy. Więc teraz tym bardziej noce dla mnie są stresujące, że nie potrafię jednak przewidzieć że cos bedzie nie tak.. 3 tygodnie walczylismy po czym od wczoraj młody w przedszkolu. Dziś już słyszę że w nosku cos jest, zaczyna się katar. W czwartek idziemy pierwszy raz do alergologa, na cuda nie liczę, zobaczymy co powie..
Od samego początku stosujemy Flixotide, clemastinum, xyzal, czasem ventolin, eurespal, sinecod na noc, nebulizacje z pulmicortu..oczywiście nie wszystko naraz, probujemy różnie ale i tak czasem kończy siena zastrzyku z dexavenu czy encortonie w domu...
nie śpię dobrze, ciągle na baczność, zawsze panikuje, że nie bede umiala sobie poradzic w nocy z dusznościami i teraz po tym wrzesniowym ataku niespodziewanym z taką silną dusznością boję się bardzo. Jedyne m-ce bez tych przygód krtaniowych to lato, wtedy nawet jak choruje to powiedzmy "normalnie" jakies gardlo, katar itp
Mały zaczął chodzić do przedszkola od września, tzn więcej jest w domu ale on strasznie lubi przedszkole, dzieci , bardzo chce tam chodzić. A ja mam okropny dylemat, czy nadal zatrudniać nianię i zostawić go w domu czy wybrac przedszkole. Zdania lekarzy których opinie przez te 3 lata wysłuchalismy były różne, że jak najbardzije bo czy w domu czy nie on i tak choruje 1-2 razy w m-cu.
Dzięki że mogłam nieco się wyżalić i widzę że takich ja ja zestresowanych i nieśpiących mam jest sporo niestety.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-10-26 18:04 przez molley.

Asiczka (offline)

26-10-2010 20:58:24

....
Witajciebabki z piasku dawno mnie tu nie było....

U mnie teraz sytuacja wygląda tak, mamy na stałe pulmicort (2mlz 1ml soli) do nebulizatora, gdy tylko zobaczę , ze coś się zaczyna dziać..Do tego przy mocnej duszności dexsamethazon 1 tabletka, pomocniczo eurespal. Bardzo pomagają inhalacje z samej soli, miedzy lekami. Polecam( jak i lekarze) wietrzenie pomieszczenia przed snem, a w razie nagłej duszności, gdy już nie wiesz co robić, zawiń dzieciątko w kołderkę, czapka na głowę, otwieramy okno i pozwalamy wdychać chłodne powietrze. Zawsze tak robię przed przyjazdem karetki i naprawdę pomaga... Wiem, że pewnie boicie się , że w ten sposób załatwicie dziecko na cacy, mi jednak nigdy się to nie przytrafiło.

Teraz kilka słów o Gabi od mojego ostatniego postu... Otóż, zauważyłam, że gdy mała starsza ( w styczniu świętuje 5 urodziny) tym ataki sa coraz rzadsze.
Kiedyś co miesiąc... co drugi- cztery miesiące przerwy, LABA!!!
Teraz trafiło się ostatnio w sierpniu (obyło się bez oddziału), po 9 miesięcznej przerwie.

Wiec na koniec kochane mamy, głowa do góry będzie lepiejradość, a tym czasem trzymam kciuki i życzę ddddużo zdrówka Waszym maluchom.




zimka (offline)

27-10-2010 09:40:52

Ciechanów
Cześć Molley,

Ja również na początku borykania się z tą chorobą byłam bardzo przestraszona. U mojego synka zaczęło się to w tym roku (gdy miał 3 lata 1 m-c). Pierwszy napad w kwietniu, drugi zaraz w maju. Za każdym razem londowaliśmy w szpitalu. Ostatnio dopadło go we wrześniu (poradziliśmy sobie w domu), ale muszę powiedzieć że zupełnie inaczej niż poprzednio - albo ja już wiedziałam co powinnam robić. Przede wszystkim staram się opanować panikę bo gdy mały widzi w moich oczach i zachowaniu strach sam też bardziej się nakręca i duszność jest większa. Ja za namową mojego pediatry prawie trzy m-ce podawałam profilaktycznie syrop na alergię Aerius (polecił mi go również laryngolog). Do tego od maja codziennie podaje tran z wodorostów - Omega med, on wzmocnił odporność mojego bombla. Widzę to po tym, że w roku ubiegłym również chorował mi min 2 razy w m-cu. Od września włączyłam mu również Bioaron C. Dużo słyszałam dobrego o Engystolu - ale nie stosowałam jeszcze. Powiem szczerze jak tylko widzę, że z małemu coś się dzieje tzn. załzawione oczka, częste kichanie, coś w nosku to podaje mu Nurofen, robię inhalację z soli nawet 3 razy dziennie.
W razie ataku 1-2 ampułki pulmikortu (bez rozcięczania) jak nie pomaga to dodaję 3 tabletki enkortonu. Potem na druki dzień robię inhalację rano z soli, wieczorem z połowy ampułki pulmikortu. Trzeci dzień rano i wieczorem po pół ampułki pulmicortu. Potem przez 4-5 dni sama sól. Kupułam również nawilżacz powietrza i staram się aby na noc pokoik był dobrze przewietrzony i nawilżony. Encorton podaję jednorazowo - jak jest naprawdę źle. Nie schodzę z dawek encortonu ponieważ mój pediatra powiedział mi że stopniowo się schodzi tylko gdy lek podawany jest długo. Jednorazowe podanie tego niewymaga.
Ale cóż co pediatra to inne metody - ważne żeby skutkowały. Trzymaj się cieplutko i jeśli będziesz miała jakies pytanko to pisz.... U nas obecnie "odpukać" jest dobrze, chodzimy do przedszkola.
Chcesz pisać na naszym forum? Załóż konto w 3 minuty i dołącz do nas już dziś!.

Kliknij żeby zalogować

Forum eBobas.pl - Statystyki

Globalne
Wątki: 3996, Posty: 1063301, Użytkownicy: 50955.
Ostatnio dołączył/a jellybeans.

Statystyki tego forum
Wątki: 114, Posty: 852.