Utworzono: 2010-06-08
Po wielkich trudach wracamy..ale już oddzielnie :)
Nie sposób opisać wszystkich emocji jakie skumulowały się we mnie.. ale może po kolei..
1 czerwca godz. 15.45 odeszły mi wody. Spokojnie, bez paniki wrzuciłam ostatnie rzeczy do torby, zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam do szpitala. Izba przyjęć, przebranie, winda na górę, kolejna izba przyjęć na położniczym, pełno papierologii, w kółko tych samych pytań. Szybki sms - Kochanie odeszły mi wody, jestem w szpitalu i przejście na porodówkę. Badanie - mało przyjemne, rozwarcie 2 cm, skurcze niewielkie, co jakiś czas KTG, kolejne badanie szyjki, skakanie na piłce, spacerowanie.. tak minęło 7, może 8 godzin.. nadszedł ten czas. Z jednej strony położna, z drugiej przerażony przyszły tatuś. Jednak szyjka nie do końca chciała puścić - nie była wystarczająco miękka. Czarownica Macica znowu rzuciła jakiś wstrętny czar. Ból nie do opisania, nawet między skurczami. Dużo krzyku i brak wiary, że się uda, a co najgorsze.. brak siły. Po reakcji położnej wiedziałam, że koniec blisko jednak w pewnym momencie na KTG tętno mojego okruszka zaczęło spadać.. i tak do 55/min.. Pojawił się lekarz, położne zestresowane - szybka decyzja - Cesarskie Cięcie, łożysko zaczyna się odklejać. W błyskawicznym tempie znalazłam się na bloku operacyjnym. Po chwili usłyszałam ją.. słodki krzyk i widok mojego Okruszka, jej wielkich czarnych oczu, które momentalnie się otworzyły i rozglądały ciekawe otaczającego świata. Waga 2400g (miało być ok. 3 kg), 49 cm i 9 pkt. Już byłam spokojna. Przewieziona na salę odpoczywałam pod kroplówką. Po 20 minutach kontrola położnych i kolejna panika.. KRWOTOK nie do zahamowania. Usłyszałam słowa jednej z nich.. ona się robi blado-zielona.. I znowu lekarz i słowa jak wyrok.. "Ma pani silny krwotok, nie jesteśmy w stanie go zatamować. Musimy usunąć pani całą macicę.. " moje przerażenie w słowach " O Jezu".. i odpowiedź lekarza.. " Chce pani żyć???"
I znowu ta sama droga na blok operacyjny.. czułam, że odpływam. Szybkie wkłucie w lędźwia, przetoczenie 3 jednostek krwi, operacja od 1.30 do 5 rano. I ten błogi stan.. wszystko obojętne, na około robiło się biało.. chyba byłam jedną nogą TAM. Co chwilę słowa anestezjologa sprowadzały mnie na dół. Jak przez mgłe szybko wypowiadane słowa lekarzy, nieprzyjemne uczucie cięcia mnie i jakby wyrywania wnętrzności.. niemożliwe do opanowania trzęsące się ciało.
Później już tylko droga na sale chirurgii, morfina.. można zasypiać.
c.d.n.
| Maj 2012 | ||||||
| PN | WT | ŚR | CZ | PT | SO | ND |
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Dla wszystkich małych amatorów czytania mamy nie lada gratkę – szybki konkurs...















Cass. | 08-06-2010 17:43:29 | zgłoś naruszenie
Niech Martynka rośnie zdrowo, a ty trzymaj się.
kkarollinaa | 08-06-2010 18:28:32 | zgłoś naruszenie
Agatka2012 | 08-06-2010 18:29:59 | zgłoś naruszenie
leonka | 08-06-2010 19:06:47 | zgłoś naruszenie
b176210671 | 09-06-2010 18:14:32 | zgłoś naruszenie
izka31 | 10-06-2010 09:22:06 | zgłoś naruszenie
Zdrówka życzę dla Was i trzymam kciuki żeby wszystko już szło gładko:)
monisia23 | 10-06-2010 22:00:07 | zgłoś naruszenie
agata19123 | 11-06-2010 19:58:34 | zgłoś naruszenie
kasiag121 | 11-06-2010 22:01:00 | zgłoś naruszenie
diogeneska | 12-06-2010 11:25:32 | zgłoś naruszenie
Sympatyczna | 12-06-2010 11:26:28 | zgłoś naruszenie
edzia23 | 12-06-2010 12:33:25 | zgłoś naruszenie
agata19123 | 12-06-2010 15:58:14 | zgłoś naruszenie
sweetmeg | 18-06-2010 10:11:22 | zgłoś naruszenie
Dużo zdrowia dla Ciebie i małej!
laska | 22-06-2010 00:13:51 | zgłoś naruszenie