Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

|

|

2010-08-25

Doradca laktacyjny obala mity związane z karmieniem piersią

Pierś to nie smoczek

Karmienie na żądanie oseska wydaje się proste i naturalne, ale wymaga od matki sporo samozaparcia i dużo cierpliwości. Żeby się nie zniechęcić do karmienia piersią, warto skorzystać z porady doradcy laktacyjnego.

Naturalne karmienie to sztuka, którą opanować musi i mama, i osesek.

Fot. iStockphoto

Naturalne karmienie to sztuka, którą opanować musi i mama, i osesek.

Karmienie piersią popularyzują szpitale, zalecają pediatrzy i położnicy; o zbawiennym wpływie pokarmu matki na układ immunologiczny oseska można też przeczytać na każdym niemal opakowaniu z mlekiem modyfikowanym czy z kaszką. Po latach reklamowania zbawiennego wpływu modyfikowanych mieszanek, wróciliśmy do korzeni i naturalnych metod karmienia. Wszyscy są dziś zgodni, że kobiecy pokarm jest najlepszy dla oseska i wręcz niezbędny w pierwszych miesiącach jego życia. Jak jednak rozpoznać, że osesek jest głodny? Jak zachować równowagę pomiędzy odpowiadaniem na żądania dziecka, a spełnianiem własnych potrzeb? Co jest prawdą, a co mitem w tej dziedzinie?

 

Laktator nie ma noska i rączek

 

Niestety wciąż brak ogólnodostępnej profesjonalnej pomocy, za to szerzy się niezliczona liczba domorosłych doradców – słabo wyedukowanych w tym zakresie położnych środowiskowych, babć, sąsiadek i koleżanek, które znają się na karmieniu, bo… również mają piersi.
- Badania dotyczące postępowania podczas laktacji to stosunkowo nowa dziedzina sięgająca zaledwie kilku lat wstecz - tłumaczy Elżbieta Piorunowicz, Certyfikowany Doradca Laktacyjny z krakowskiego Szpitala Położniczo-Ginekologocznego Ujastek. - Podejście do karmienia piersią zmieniło się diametralnie, lecz wciąż brakuje odpowiednio przeszkolonych konsultantów i doradców laktacyjnych. Ich funkcję pełnią położne, które jednak często postępują wg starej szkoły. Dużo dobrego w tym kierunku zrobił warszawski Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią (obecnie Fundacja Twórczych Kobiet), organizując dla nich szkolenia, ale profesjonalnych doradców w szpitalach położniczo-ginekologicznych - z nielicznymi wyjątkami - wciąż brakuje, bo ich etaty nie są refundowane z Narodowego Funduszu Zdrowia – mówi.

Świeżo upieczonej mamie pozostaje więc intuicja i zdrowy rozsądek, zagłuszane często przez porady, które nie pomagają, a szkodzą. Bo jak tu trzymać podjudzane hormonami nerwy na wodzy, kiedy położna środowiskowa na widok najedzonego, kilkudniowego oseska, ssącego piąstkę pół godziny po karmieniu, wyrokuje: „W poszukiwaniu zaginionego cyca. On jest głodny!” ( tak było ze mną i moja małą). Jeśli do tego koleżanka zasugeruje, że masz „słaby” pokarm, a dziadkowie z niekłamanym dramatyzmem w głosie będą pytali „co ty chcesz udowodnić?”, to depresja młodej mamy jest murowana, a dokarmianie mlekiem modyfikowanym niemal pewne.

- Odruch ssania jest najważniejszym odruchem po porodzie! – uspokaja Elżbieta Piorunowicz. - Dziecko ssie wszystko co jest w zasięgu jego buzi, nawet po zjedzeniu butelki. Ważne jest, by podczas przystawiania do piersi było to ssanie aktywne, ze słyszalnym przełykaniem pokarmu, bez podgryzania, „smyczkowania”, które są przyczyną popękanych brodawek. Przyjmuje się, że kwadrans takiego prawidłowego ssania w zupełności wystarcza maluchowi, żeby zaspokoić głód - dodaje i objaśnia, że nie ma czegoś takiego jak „słaby pokarm”. - Pokarm każdej matki jest najbardziej wartościowym dla jej dziecka pożywieniem. W zależności od pory dnia i roku oraz potrzeb niemowlaka zmienia się jego kolor, konsystencja, zawartość odżywcza. Laktacja nie ustaje, kiedy mama się denerwuje. Stres może jedynie powodować trudniejszy wypływ pokarmu, ale nie zmniejszenie jego ilości. I jeszcze jeden mit - nie da się sprawdzić laktatorem ile kobieta ma pokarmu, bo laktator nie ma noska, rączek oraz ciepłoty ciała dziecka i nigdy nie pobudzi tak wypływu pokarmu, jak przystawiony do piersi maluch.

 

Strona: 1 2 3
nie lubię lubię to | Bądź pierwszym który to lubi.

Forum

  • mama_Mai | 06-01-2012 10:37:56

    renia123mala miałam ten sam problem co Ty. Często przystawiałam moją córkę do piersi, piłam dużo wody, łykałam tabletki wspomagające karmienie, byłam w poradni laktacyjnej i to nic nie dało. Popros...
  • renia123mala | 08-01-2012 10:37:57

    Mama_Mai Chciałam bardzo podziękować za wsparcie są momenty gdzie nie wiem co robię źle, piję już prawie cztery litry a wystarczy pięć minut karmienia bym usłyszałam płacz malucha i wszystko na nic...
  • violija | 04-03-2012 12:25:12

    hej hej, ja też mam ten sam problem z pokarmem. Moja Ola ma prawie 3 miesiące i na noc daję jej butelkę w nocy z rana w południe wystarcza jej mój pokarm ale wieczorem mam pustynię w piersiach, po...

Poczytaj również

Znamiona pod lupą

Znamiona to te miejsca na ciele, w których skóra ma inny kolor, najczęściej ciemniejszy. Większość z nich jest wrodzona, tzn. pojawiają się w dniu narodzin albo w ciągu...

Zapraszamy do rejestracji w portalu eBobas.pl

Dlaczego warto dołączyć do społeczności eBobas.pl:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!