Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

|

|

2010-03-10

Nieleczone wady słuchu uniemożliwiają rozwój mowy

Nie tylko wady wrodzone uszkadzają słuch

Wady słuchu dziecka mogą być wrodzone, wiązać się z czynnikami okołoporodowymi i mogą być nabyte. W grupie ryzyka są na pewno dzieci z rodzin, w których występują dziedziczne wady słuchu. Uwaga! Przyczynami wystąpienia głuchoty wrodzonej lub niedosłuchu mogą być też choroby przebyte przez matkę w czasie ciąży.

Co piąte dziecko w wieku szkolnym ma problemy ze słuchem, a u prawie 70 proc. z tej grupy upośledzenia słuchu powstały w następstwie częstych infekcji górnych dróg oddechowych, głównie wysiękowego zapalenia ucha.

Fot. iStockphoto

Co piąte dziecko w wieku szkolnym ma problemy ze słuchem, a u prawie 70 proc. z tej grupy upośledzenia słuchu powstały w następstwie częstych infekcji górnych dróg oddechowych, głównie wysiękowego zapalenia ucha.

Każde dziecko, zanim wyjdzie ze szpitala, ma badany słuch, po to, by jak najwcześniej wychwycić ewentualne nieprawidłowości. Tylko bowiem wczesne leczenie daje szanse m.in. na rozwój mowy (artykulacja dźwięków, prawidłowe wymawianie samogłosek i spółgłosek. Niedosłuchowi często towarzyszy nieprawidłowe wymawianie głosek: b, f, u, d, w) i języka (rozumienie i wymawianie słów i zdań). Bardzo ważne, by rehabilitację słuchu zacząć, zanim malec skończy pół roku.

Badanie słuchu

Otoemisja akustyczna, bo tak nazywa się pierwsze badanie słuchu u dziecka, pozwala na ocenienie działania komórek słuchowych zewnętrznych. Badanie jest bezbolesne i krótkie. Polega na wprowadzeniu sondy, w której znajduje się głośnik nadający dźwięk i czuły mikrofon odbierający otoemisję ze ślimaka. Sonda połączona jest z aparatem przetwarzającym dane oraz z komputerem, na którym rejestrowany jest wynik. — Jeśli emisji zwrotnej brak, może to świadczyć o wadzie słuchu, ale niekoniecznie. Wiele dzieci tego badania nie przechodzi pomyślnie, bo w ich uchu zalega woskowina lub ulane mleko, co może zaburzać wynik. Jeśli tak się zdarzy, dziecko dostaje skierowanie na drugie badanie, które poprzedzone jest dokładnym obejrzeniem uszu i wykonywane jest za pomocą bardziej czułej aparatury — mówi lek. med. Maria Hanke, laryngolog z łódzkiego Centrum Medycznego LuxMed. Drugie badanie powinno być wykonane jak najwcześniej po nieprawidłowym pierwszym badaniu. Jeśli i ono nie daje dobrych wyników, dziecko przechodzi kolejne, bardziej specjalistyczne badanie słuchu, tzw. odbiór z pnia mózgu. Przed badaniem dziecko się znieczula lub zaleca się rodzicom, by przyjechali ze zmęczonym maluchem, tak żeby zasnął w czasie badania. — Nie jest ono bolesne, ale dziecko musi pozostawać nieruchome przez około pół godziny — wyjaśnia lekarka. Jeśli i to badanie wyjdzie negatywnie, dziecko otrzymuje certyfikat w kolorze żółtym, który wkleja się do książeczki zdrowia, jako informację, że malec ma wadę słuchu. Dziecko kierowane jest do specjalisty i czeka go leczenie i rehabilitacja.

Aparat lub implant

W zależności od rodzaju wady, niedosłyszącemu dziecku zakłada się aparat słuchowy (najczęściej na stałe) lub w przypadku dzieci głuchoniemych, wszczepia pod skórę implant ślimakowy. — Aparaty zakłada się dzieciom przed pierwszym rokiem życia, żeby nie zakłócać rozwoju mowy. Jeśli chodzi o wszczep, to operację najlepiej wykonać przed drugimi urodzinami, bo jeśli nerwy będą pobudzane we wczesnym dzieciństwie, są szanse, że dziecko nauczy się mówić — dodaje lekarka. Jak najwcześniejsza rehabilitacja słuchu i mowy jest bezcenna. Jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest to proces długotrwały i niełatwy. — Jeśli wada jest wcześnie wykryta, a dziecko od początku prawidłowo rehabilitowane, są duże szanse, że będzie się ono prawidłowo rozwijać — dodaje dr Maria Hanke.

Ryzyko niezadbanej ciąży

Do czynników, które wpływają na występowanie wad słuchu należą wady wrodzone, czynniki okołoporodowe oraz te powstałe w późniejszym wieku. W grupie ryzyka są na pewno dzieci z rodzin, w których występują dziedziczne wady słuchu i one powinny być regularnie badane (raz na pół roku), nawet, gdy pierwsze badanie w okresie niemowlęcym wypadnie prawidłowo. — Przyczynami wystąpienia głuchoty wrodzonej lub niedosłuchu mogą być też choroby przebyte przez matkę w czasie ciąży, np. różyczka, toksoplazmoza, cytomegalia, opryszczka, ospa wietrzna, odra, zatrucie ciążowe, a także cukrzyca i schorzenia nerek matki. Do ubytku słuchu mogą przyczynić się także zaburzenia hormonalne w czasie ciąży lub podawanie ciężarnej leków, np. niektórych antybiotyków — dodaje specjalistka. Jeżeli wyżej wymienione uszkodzenia wystąpią we wczesnym okresie życia płodowego (w pierwszych trzech miesiącach ciąży) może dojść do niedorozwoju narządu słuchu. W przypadku uszkodzeń, które następują później, może dojść do uszkodzenia narządu słuchu, który zdążył się prawidłowo rozwinąć. Ciężarna nie powinna pić alkoholu i palić papierosów, ponieważ to także może doprowadzić do niedosłyszenia.

Wcześniaki w grupie ryzyka

Niedosłuch może dotknąć także dzieci przedwcześnie urodzone, niedotlenione w czasie porodu, a także te, które przyszły na świat poprzez cesarskie cięcie. — Matce podczas porodu podaje się leki, które mogą mieć wpływ na ubytek słuchu — mówi dr Hanke. Niebezpieczne jest także podawanie leków dziecku w okresie poporodowym, np. w żółtaczce, zakażeniach, w przypadku niezgodności grup krwi, gdyż może przyczynić się do wystąpienia wad słuchu.

Winne infekcje

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu wynika, że co 5 dziecko w wieku szkolnym ma problemy ze słuchem, a u prawie 70 proc. z tej grupy upośledzenia słuchu powstały w następstwie częstych infekcji górnych dróg oddechowych, głównie wysiękowego zapalenia ucha, które najczęściej dotyczy przedszkolaków i dzieci szkolnych. — Podczas infekcji kataralnej wysięk i obrzęk jest nie tylko w nosie, ale też w gardle oraz uszach środkowych. Źle leczona lub niedoleczona choroba może przyczynić się do nagromadzenia płynu w uszach środkowych, a to z kolei prowadzi do uszkodzenia słuchu — tłumaczy lekarka. Niedosłuch może spowodować także zalegająca w uchu wydzielina lub ciało obce, które w uchu się znajduje. — Dlatego nie zaleca się czyszczenia ucha patyczkami higienicznymi, ponieważ wpycha się do środka nagromadzoną wydzielinę, która tworzy czop w uchu. Dzieciom, które nie mają nadmiaru woskowiny, nie trzeba czyścić uszu, pozostałym wystarczy raz w tygodniu wpuścić kroplę parafiny lub zastosować preparaty do czyszczenia uszu — radzi laryngolog.

Migdał i hałas

Przyczyną problemów ze słuchem może być także tzw. trzeci migdał czyli tzw. migdałek gardłowy, który uciska trąbkę Eustachiusza. Wystarczy go usunąć, by słuch wrócił do normy. Innymi przyczynami niedosłuchu u dzieci są powikłania chorób infekcyjnych takich jak odra czy świnka. Dlatego po każdej chorobie warto pokazać dziecko lekarzowi, by ocenił czy wszystko jest w porządku. Coraz częściej jednak kłopoty ze słuchem pojawiają się od nadmiaru hałasu. Krzyki w przedszkolu, głośne, grające zabawki, słuchanie głośnej muzyki uszkadza komórki odpowiedzialne za słyszenie. Codziennie przebywanie w hałasie może uszkadzać słuch.

Z jakimi symptomami do specjalisty?

Zdiagnozować wadę słuchu, na podstawie badań może tylko audiolog lub otolaryngolog. Do specjalisty należy się wybrać, gdy dziecko nie reaguje na polecenia kilkakrotnie powtórzone, ma ubogi zasób słów (roczniak powinien mówić 2,3 słowa, dwulatek już około 250 słów albo i więcej, a trzylatek 900 słów), jest nadpobudliwe, nerwowe, nie odróżnia lewej i prawej strony, staje blisko telewizora lub go pogłaśnia, odwraca głowę, by słyszeć zawsze tym samym uchem, nie reaguje na ciche dźwięki, np. delikatne stukanie łyżeczką o kubek. Do niepokojących objawów zaliczamy także chrapanie, spanie z otwartą buzią. — Im bardziej rodzice zbagatelizują objawy i rehabilitację niedosłuchu, tym gorsze są rokowania. A nawet niewielki ubytek słuchu wpływa na poziom inteligencji, na rozwój mowy, języka — mówi dr Hanke.

Poczytaj również

Homeopatia

Nawet lekarze-homeopaci przyznają, że leczenie za pomocą homeopatii przynosi efekty tylko w niektórych schorzeniach.